Strona 1 z 11

  Wysłano: 2007-11-07, 20:18
Nie jest prawdą, że nauczyciel wspomagający musi mieć oligo, prawdą jest że do tego aby być nauczycielem wspomagającym w klasie integracyjnej przygotowany jest odpowiednio przede wszytskim nauczyciel po skończeniu pedagogiki terapeutycznej (nie mylić z terapią pedagogiczną). Oligo bardziej kształci do pracy w szkole specjalnej. Po drugie każdy nauczyciel czy po oligo czy po terapi czy innych kierunkach jest uczony jak być pedagogikem specjalnym bo niema co ukrywac to jest jego zadanie przede wszytskim
Sekcja: Kształcenie specjalne i klasy integracyjne · Wiadomości: 28 · Odsłon 7177

· 

  Wysłano: 2008-05-12, 22:32
Proszę napiszczie mi ile macie godzin w etacie jako nauczyciele wspomagający w klasie integracyjnej.
W moim mieście wymyślono, że nie jestem nauczycielem, tylko pedagogiem wspierającym. Wiąże się to z większą ilością godzin w etacie. Pedagog ma ich 20. Nam wspomagającym chcą włożyć w etat 27 godzin. Dlaczego inni nauczyciele mają 18 a my za te same marne pieniądze mamy mieć 27? To przecież 1,5 etatu w etacie. Napiszcie mi jak jest u Was, bo nie wiem czy walczyć, czy poddać się rzeczywistości.
Sekcja: Szkolna codzienność · Wiadomości: 8 · Odsłon 493

  Wysłano: 2008-08-29, 10:44
Jestem nauczycielem stażystą (to mój pierwszy rok pracy) zatrudnionym na jeden rok szkolny. Mam mgr i uprawnienia pedagogiczne. Jednak na stanowisku na jakim rozpoczynam prace (nauczyciel wspomagający) powinnam mieć ukończone studia z pedagogiki leczniczej (które od września zaczynam), w związku z tym dyrektor wysłał do KO pismo z prośbą o zgode na zatrudnienie mnie.

Zastanawiam się, z jakimi konsekwencjami wiąże się to, że aby mnie zatrudnić należy uzyskać zgodę kuratorium. Jaka jest różnica, z prawnego punktu widzenia, pomiędzy osobą pracującą jako nauczyciel wspomagający, która ukończyła owe (niezbędna?) studia, a taką która owych studiów nie posiada?
Sekcja: Prawo oświatowe · Wiadomości: 284 · Odsłon 1696

  Wysłano: 2007-09-05, 10:57
Witam.
Miałam swego czasu praktyki w szkole integracyjnej. Moja praca na lekcji wyglądała w ten sposób:
- na zajęciach realizowałam normalnie materiał z przedmiotu
- na lekcjach obecny był nauczyciel wspomagający który zajmował się pomocą dzieciom które tej pomocy wymagają
- na tyle na ile możliwości pozwalały angażowałam dzieci wymagające opieki w normalne zajęcia lekcyjne (chyba że szły indywidualnym tokiem to wtedy ich nauczaniem zajmował się nauczyciel wspomagający)
- gdy robiłam jakieś sprawdziany czy kartkówki lub po prostu gdy przygotowywałam jakieś karty pracy na zajęcia to wtedy robiłam 2 rodzaje osobno dla dzieci bez problemów w nauce i osobno dla dzieci słabszych (dla nich po prostu łatwiejsze dostosowane do ich możliwości).
To po krótce tyle
Sekcja: Kształcenie specjalne i klasy integracyjne · Wiadomości: 15 · Odsłon 5767

  Wysłano: 2008-12-08, 17:01
Odbyłam dziś x-tą rozmowę w szkole (specjalnej) Agatki (wychowawczyni, nauczyciel wspomagający, psycholog, dyrekcja) na temat postępów małej, jej możliwości i metod pracy z dzieckiem. Wszyscy są zachwycenie, że Agatka już rozpoznaje niektóre litery w tekście drukowanym, że zrobiła ogromne postępy w każdej dziedzinie, liczy, chętnie bierze udział w lekcjach i jest w stanie coraz dłużej się koncentrować, coraz sprawniej koloruje obrazki.... Po powrocie dziecka ze szkoły z ogromnym zdumieniem skonstatowałam, iż ma zadane do domu nauczyć się czytać: Było zimno. Padało. Na chodnikach zebrała się woda. Romek i Robert biegali raźno jak źrebaki. Skakali do wody w jeziorku. Wrócili późno do domu. Byli zaziębieni....

Pytanie konkursowe brzmi:
co ja mam teraz zrobić żeby dziecko poszło do szkoły z odrobioną pracą domową ??
Sekcja: O wszystkim · Wiadomości: 159 · Odsłon 17254

  Wysłano: 3 lipca 2005, o 09:33
CYTAT
No dziewczyny czas zadbać o siebie. Powodów jest kilka, jeden z nich: znalazłam nową pracę 15 minut od domu (nauczyciel wspomagający w klasie integracyjnej) I z tej okazji trzeba troszkę ciuszków kupić Ale w rozmiarze 40 a nie większym.
Katować dietami się nie lubię Zacznę od liczenia kalorii Macie jakieś tabele albo strony www z takimi tabelkami


braw, brawo!!! I gratulacje wielkie! nauczycielem wspomagającym dobrze być! mnie też to czeka od września..
co do tabeli kiedyś miałam je w głowie (pare dni liczenia kalorii wystarczy), ale teraz to już nie
Sekcja: Garkuchnia · Wiadomości: 6 · Odsłon 2264

  Wysłano: 2009-04-16, 21:55
Jestem na V roku studiów jednolitych magisterskich z zakresu pedagogiki specjalnej (oligofrenopedagogika). Kończę je w czerwcu (przynajmniej taką mam nadzieję ).

I mam problem! Byłam dziś na rozmowie kwalifikacyjnej w przedszkolu integracyjnym i

a) dyrektorka ma wieeeelkie wątpliwości czy może mnie zatrudnić, skoro nie mam jeszcze pełnych kwalifikacji (a projekt musi wysłać w maju bodajże - nie ma bata żebym do tej pory miała w rękach dyplom!)
czy jest gdzieś (jeśli tak to gdzie) ustawa, podpunkt jakiś, mówiący o tym, że może mnie zatrudnić??
bo przecież niemożliwe żeby po studiach trzeba było przez rok mieć przerwę zanim zdobędzie się pracę od września następnego roku!

b) podobno same oligo nie wystarczy by pracować w przedszkolu integracyjnym jako nauczyciel wspomagający czy w takim razie wystarczą studia podyplomowe z ped, przedszkolnej?? czy muszę koniecznie zaczynać od licencjata?

będę wdzięczna za odpowiedź (najlepiej szybką, bo czas nagli)
Sekcja: Nauczyciel stażysta · Wiadomości: 80 · Odsłon 4030

  Wysłano: 19 wrz 2008, o 08:46
Magosiu, zgadzam się z tym, co napisałaś. Działania konieczne w moim odczuciu i po kilkuletnich doświadczeniach w pracy z dziećmi uchodźców:
- nauczyciel wspomagający do klas, w których jest 4-5 uczniów nie-polskich (z Ośrodka, czy już na innych prawach, ale przebywajacych w Polsce do 2-3 lat), a może na starcie obniżenie liczby dzieci klasach (jak w klasach integracyjnych), może należałoby pomyśleć o dodatkach dla nauczycieli pracujących w takich klasach (nałożenie się wielu problemów, konieczność poszukiwania rozwiązań niestandardowych w pracy edukacyjnej i wychowawczej, przy konieczności zachowania pewnego poziomu pracy - nie jest to praca taka jak w typowym oddziale),
- zwolnienie ze sprawdzianu (jak w poprzednim poście),
- wsparcie w postaci np. dodatkowych zajęć pozalekcyjnych; by rodzice uczniów polskich nie utożsamiali pojawienia się dużej grupy uczniów z Czeczenii i Dagestanu (w przypadku naszej szkoły) z obniżeniem poziomu oferty edukacyjnej; promowanie, czy nagradzanie (symboliczne) pracy szkół - ma to znaczenie psychologiczne, by szkoły, w których są dzieci uchodźców nie były postrzegane jako "gorsze"
- spotkania informacyjne dla rodziców szkoły (choć raz na 2-3 lata), ale organizowane przez fachowców, np z PAH-u; we własnym zakresie podejmujemy takie inicjatywy, ale...nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.
Sekcja: Aspekty formalne · Wiadomości: 4 · Odsłon 1277

  Wysłano: 2007-10-29, 20:07
U mnie w szkole są dopiero klasy integracyjne w nauczaniu zintegrowanym,więc opieką nad dziećmi na wózkach zajmuje się nauczyciel wspomagający, ale co będzie za rok,dwa, gdy dzieci będą w IV, V, czy VI klasie? Nie mam pojęcia. U nas integracja jest dopiero od trzech lat i wszyscy się uczymy. Nie wydaje mi się, żeby panie woźne łatwo i bez kłopotów przejęły obowiązki np. wysadzanie dzieci.
Sekcja: Kształcenie specjalne i klasy integracyjne · Wiadomości: 6 · Odsłon 1192

  Wysłano: 2007-10-17, 11:00
Ale wiesz, w szkołach czy klasach integracyjnych taki nauczyciel musi być, to jest wymóg odgórny i wydaje mi się, że z pracą nie będziesz miała problemów.
Inną sprawą jest to, że taki nauczyciel wspomagający nie jest na pełen etat i to już jest wkurzające! :/
Sekcja: Hyde Park · Wiadomości: 820 · Odsłon 37669

  Wysłano: 2007-11-21, 16:07
dlaczego cie szlag tarfia?
ja nie konczyla oligofreno wiec nie ja powinnam sie nimi zajmowac, tylko nauczyciel wspomagający
ja sie zajmuje dziecmi bez rzadnych orzeczen ktore potrafia sie czegos nauczyc, i naprawde niektorzy nie powinni chodzic na lekcje jeyka obcego
uwazacie ze powinni??????
Sekcja: Języki obce · Wiadomości: 23 · Odsłon 2296

  Wysłano: 17 maja 2005, o 20:13
No dziewczyny czas zadbać o siebie. Powodów jest kilka, jeden z nich: znalazłam nową pracę 15 minut od domu (nauczyciel wspomagający w klasie integracyjnej) I z tej okazji trzeba troszkę ciuszków kupić Ale w rozmiarze 40 a nie większym.
Katować dietami się nie lubię Zacznę od liczenia kalorii Macie jakieś tabele albo strony www z takimi tabelkami
Sekcja: Nasze sprawy · Wiadomości: 17 · Odsłon 631

  Wysłano: 2008-10-21, 17:41
Witam Wszystkich!!!
Od 1 listopada zacznę pracę jako nauczyciel wspomagający:)w 3 klasach gimnazjum. Będę na zastępstwie do końca roku szkolnego. Byłabym wdzięczna za wszelkie sugestie, jest to moja pierwsza praca w zawodzie i troszkę się obawiam:(.
Proszę o pomoc!!!!
Serdecznie pozdrawiam, życzę Wszystkim miłego wieczoru!!!!
Sekcja: Kształcenie specjalne i klasy integracyjne · Wiadomości: 1 · Odsłon 400

  Wysłano: N paź 16 2005, 16:34
Marteczko interesuje Cię cała książka czy tylko jej jakaś część? (percepcja słuchowa: zaburzenia percepcji słuchowej, metody badania poziomu percepcji słuchowej, ćwiczenia doskonalące analize i syntezę słuchową, percepcja wzrokowa: zaburzenia percepcji wzrokowej, metody badania poziomu percepcji wzrokowej i orientacji przestrzennej, ćwiczenia doskonalące analize i syntezę wzrokową oraz orientację przestrzenną, sprawność motoryczna: zaburzenia, opóźnienia rozwoju motorycznego i ich objawy, metody badania motoryki, lateralizacja, metody jej badania, ćwiczenia usprawniające motorykę. Myślę, że kserówka całości powinna kosztowac ok. 8 zł plus koszty przesyłki. Karolinka jest w dobrej sytuacji. W klasie jest nauczyciel wspomagający, który na pewno zna się na rzeczy. Myśle, że powinnas posyłas córeczkę na zajęci korekcyjno-kompensacyjne, do czasu, kiey nie miną problemy z lateralizacją i analiza i syntezą. Ale najwazniejsze, żeby pracowac z nią w domu. Dla leworęcznych sa zeszyty w ukośną linie. Wprowadziła je prof. Marta Bogdanowicz. Sam nie stosowałam ich, ale podobno u części dzieci sprawdzają się rewelacyjnie. Może to byłoby rozwiązanie dla Karolinki. Bogdanowicz wydała tez zeszyty ćwiczeń pomagające dzieciom leworęcznym. Karolinka może miec tez problemy na matematyce (posługiwanie się nożyczkami, linijką). Spróbuj zaopatrzyć ja w nożyczki i linijkę dla dzieci leworęcznych, ułatwisz jej życie, bo tradycyjne sprzęty przystosowane sa dla praworęcznych. Spróbuj użyc ich lewą ręką :) . Nie mam teraz za wiele czasu, sporo prac do zrobienia na uczelnie. Jesli Kasiulek nie uprzedzi mnie, po środzie spróbuję pogrzebać jeszcze w materiałach. Ale elaborat :oops:

Marciu po raz pierwszy podaliśmy apap, bo zal mi było Franka (płacz plus opuchnięte, sine dosłownie dziąsła). Lekarka już dawno radziła podac coś przeciwbólowego na noc w razie sensacji. Ale ja joś nie bardzo jestem zwolenniczka stosowanie leków. Tym razem miałam pewność, że boli i to bardzo! Podałam i przez pięć godzin był spokój. Fran spał zdrowym snem, kiedy lek przestał działać Mały znów co chwilę budził sie z płaczem. Tak więc apap podziałał. Zreszta na opakowaniu jest informacja, że można stosowac w przypadku bolesnego ząbkowania. Oczywiście sporadycznie.

Luthien to dzis papierowa rocznica :lol: ! Kolejnych rocznic w zdowiu i miłości. A gdzie będzie uroczysta kolacja? My tak dawno nie wychodziliśmy. W zasadzie od urodzenia franka nigdzie nie byliśmy sami (ups za wyjatkiem ślubu mojej przyjaciółki).

Goseto rodzeństwo dla Alicji? Super sprawa! Mnie też nachodzi, oj jak nachodzi. Ale póki co brak miejsca do mieszkania i dziura w budżecie. Mam nadzieję, że za rok o tej porze, cos sie pozmienia i wtedy... Czyli co mamy już trzymać kciuki?

U mnie ciąg dalszy pracy umysłowej :( Franek bawi się z tatusiem w pieski.
Sekcja: Forum ogólne · Wiadomości: 21137 · Odsłon 537245

  Wysłano: Czw Lut 12, 2009 17:11 pm
ja tez rozważałam "podyplomówkę" (a raczej kurs kwalifikacyjny, który daje takie same uprawnienia, trwa 1 rok i jest o połowę tańszy) z oligofrenopedagogiki. Otóż jest to przydatne jeśli ktoś ma kwalifikacje do nauczania przedmiotu (lub nauczanie zintegrowane). Może dostać wówczas dodatkowe godziny jako nauczyciel wspomagający w klasach integracyjnych lub w klasach o obniżonym poziomie nauczania tzw. specjalnych, pod warunkiem, że w szkole takie klasy istnieją. W moim przypadku (tak mnie poinformował dyrektor) nic mi to nie daje bo mam ukończone studia magisterskie z bibliotekoznawstwa i informacji naukowej.
Sekcja: Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne · Wiadomości: 11 · Odsłon 662

  Wysłano: 3 lipca 2005, o 10:40
CYTAT
CYTAT
W mojej szkole są klasy integracyjne i tam liczba dzieci nie może przekraczać 18 osób (czasami przekracza). Kiedyś te klasy były wg opinii rodziców czymś gorszym, dziś są kolejki i często nie ma już miejsc dla chętnych.

Wiadomo, że lepiej pracuje się z 18 osobami, niż z 30. Wyobrażacie sobie np naukę języka obcego w tak licznej grupie?
W rankingu wielkopolskich podstawówek najwyższe wyniki testów osiągały te szkoły, w których klasy liczyły do 15-18 uczniów.
I wcale mnie to nie dziwi.

Tak, tylko w klasach integracyjnych są osoby niepełnosprawne, co niektórych początkowo zniechęcało Ale w takiej klasie na każdej lekcji jest dwóch nauczycieli- prowadzący i wspomagający, co znacznie ułatwia pracę nawet tym zdolnym dzieciom. Szczególnie ze ten drugi nauczyciel często bywa przedmiotowcem. A dzieci szczególnie trudne lub uposledzone mają nauczanie indywidualne i z głowy
Sekcja: Garkuchnia · Wiadomości: 6 · Odsłon 2264

  Wysłano: Sun Nov 30, 2008 10:47 am
Właśnie po to przydaje się tzw. nauczyciel wspomagający, aby zmniejszyć dziecku stres w szkole!
Walczyliśmy ze szkołą o takiego nauczyciela, bo każdemu obcokrajowcowi się należy i udało się. I jesteśmy bardzo zadowoleni. Mały ma zajęcia z tą panią 2 razy w tygodniu po to, by wyjaśniła mu norweską gramatykę i wprowadzała słownictwo, jakim operują uczniowie w danym tygodniu na zajęciach, omawiając przygotowane przez norweskiego nauczyciela tematy.
Dodatkowo wywalczyliśmy indywidualizację zajęć dla syna.
Postęp jest ogromny!!!
Sekcja: Nauka w Norwegii · Wiadomości: 39 · Odsłon 4668

  Wysłano: Pią Sty 18, 2008 19:21 pm
Ścieżki powinny być rozpisane na poszczególne przedmioty.I tak np. edukacyjną mogą realizować n.przyrody, ale i wuefiści tudzież inni nauczyciele na których lekcjach realizowane są te ścieżki.Nauczyciel bibliotekarz może oczywiście realizować treści z edukacji medialnej i czytelniczej sam albo jako nauczyciel wspomagający np. na j.polskim czy informatyce.Teoretycznie powinien mieć na to przydzielone godziny, lub przyjśc do konkretnej klasy na prośbę nauczyciela z którym to zaplanuje.Różnica polega na tym, ze lekcje prowadzić MOŻE ale NIE MUSI.
W wyjatkowych sytuacjach realizuję swoje na zastępstwach .
Sekcja: Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne · Wiadomości: 28 · Odsłon 3185

  Wysłano: 2009-01-19, 18:57
Sprawa wygląda tak: w klasach 1-3 jest nauczyciel - wychowawca, prowadzący lekcję oraz pedagog wspomagający, który teoretycznie powinien zajmować się tylko uczniami niepełnosprawnymi (aczkolwiek zależy to od wewnętrznego układu pomiędzy nauczycielami, ja z koleżanką wspólnie dzieliłyśmy się obowiązkami).

Wychowawca ma wychowawstwo, wspomagający - nie.

I teraz jak to wygląda przy ocenianiu, wpisywaniu opisówek do dziennika? Nasza dyrektorka twierdzi, że owszem, wspomagający ma wypełnić dziennik w zakresie "swoich" uczniów, bo to jego obowiązek, ale już podpisać się pod tym nie może. Wychodzi na to, że wspomagający to Murzyn od czarnej roboty, którego pracę przypisuje sobie ktoś inny (wychowawca).

Jak to wygląda prawnie? Czy faktycznie wspomagający nie może podpisać się w dzienniku przy ocenach, na świadectwie też nie?
Sekcja: Prawo oświatowe · Wiadomości: 2 · Odsłon 151

CYTAT
Taaaak ... wygodna co dla niektórych byłaby na pewno. Mówisz, nie zadawać lepiej takich pytań ... ale czy to te dzieciaki są winne wszystkiemu? Czy rodzice, którym "ręce opadają" po iluś latach zmagań w poczuciu bezsensu? A nauczyciele ... słodka beztroska i całkowity brak profesjonalizmu!!! Niestety ...


Łatwo tak oceniać nauczycieli. O ADHD rzreczywiście dopiero zaczyna sie mówić. Ja mam 19-letnia córką, u której dopiero niedawno postawiono diagnozę. Przez wiele lat walczyłam z nauczycielami. Ale ostatnio sama miałam w swojej klasie nastolatka z ADHD i wcale - mimo, że mam osobiste doświadczenie - nie było łatwo. To wszystko pięknie wyglada w teorii, a w praktyce.... Zostawię to bez komentarza. Bardzo ważna jest współpraca rodziców z wychowawcami i ich mądrość. Nie można wszystkiego zrzucać na szkołę. Cięzar wychowania nadal spoczywa na rodzicach. Mówie to jako rodzic ADHD-owca i jako nauczyciel. Inteligentne osoby z ADHD potrafia doskonale wykorzystywać swoją dysfunkcję. Zanim nauczyciele nauczą się metod pracy z takimi dziećmi minie wiele lat. Potrzebne są szkolenia ale nie bzdurne, teoretyczne tylko takie oparte na przykładach, warsztaty. Ja byłam na kilku i żaden nie był przeprowadzony odpowiednio. Tylko, że ja jako praktyk to wiedziałam pozostali nauczyciele nie. Rodzice jak zwykle wymagają ale sami nie potrafią w zaden sposób pomóc. Niełatwo- szczególnie w gimnazjum - prowadzic lekcję, dbać o bezpieczeństwo uczniów i pilnować ucznia z Adhd. Celowo napisałam pilnować, bo czasem do tego sprowadza się lekcja. Być może w klasach takich powinien być nauczyciel wspomagający, ale nie ma i tyle.
Sekcja: Przydatne przepisy prawne · Wiadomości: 19 · Odsłon 8544

  Wysłano: Thu Nov 29, 2007 1:07 pm
Witaj venis i witam wszystkie mamusie .
Na poczxątek dodam, że ja mieszkałam niedaleko żor- bielsko- b. .
Venis cięzko tutaj z pracą w zawodzie, a jak już nie znasz jęzxy ka to wogle. Jestem nauczycielką i w kraju pracowałam jako nauczyciel, ale niestety- mąz tutaj my tam, wiec zrezygnowałam z pracy i przyjechałam do męża. Udało mi sie załapać do pracy- jak to dobrze nazwałas "na prztrwanie" - w firmie sprzatającej ISS. Duma poszła do kieszeni bo niestety to nie łatwa praca, ani przyjmna, szczególe, że młodzi norwedzy nie szanuja tej pracy, ale zadowolenie było za to 15 każdego m-ca jak kasa wplywała na kontopowiedzy moja 8 krotna miesiączna pensja w szkole. Teraz czekamy na malutką i z racji tego nie moge pracować, ale kasa dalej wplywa- więc jest ok . Trochę cierpliwości, a jak naucze sie języka to juz wiem, że moge próbowac szukac pracy w szkole na początki jako nauczyciel wspomagający- a to juz cos, bo ja kocham ten zawód. Więc jak to mówia- to jak czujemy zalezy tylko od nas, wiele rzeczy- min pieniądze wynagradzaja nam inne rzeczy. Warto to przejśc .
Sekcja: Forum rodzicow · Wiadomości: 3571 · Odsłon 197863

  Wysłano: 2009-01-20, 20:28
CYTAT
Sprawa wygląda tak: w klasach 1-3 jest nauczyciel - wychowawca, prowadzący lekcję oraz pedagog wspomagający, który teoretycznie powinien zajmować się tylko uczniami niepełnosprawnymi (aczkolwiek zależy to od wewnętrznego układu pomiędzy nauczycielami, ja z koleżanką wspólnie dzieliłyśmy się obowiązkami).

Wychowawca ma wychowawstwo, wspomagający - nie.

I teraz jak to wygląda przy ocenianiu, wpisywaniu opisówek do dziennika? Nasza dyrektorka twierdzi, że owszem, wspomagający ma wypełnić dziennik w zakresie "swoich" uczniów, bo to jego obowiązek, ale już podpisać się pod tym nie może. Wychodzi na to, że wspomagający to Murzyn od czarnej roboty, którego pracę przypisuje sobie ktoś inny (wychowawca).

Jak to wygląda prawnie? Czy faktycznie wspomagający nie może podpisać się w dzienniku przy ocenach, na świadectwie też nie?


Każdy wypełnia swoje i się pod tym podpisuje. Ocenę (opisową) wystawia nauczyciel więc w przypadku klas 1-3 wychowawca klasy. To nie chodzi o murzyna przecież takie same wątpliwości mozna by mieć jeśli chodzi o psychologa czy pedagoga szkolnego, który często też wspomaga wychowawców ale nie wstawia ocen czy nie podpisuje się na świadectwie czy w arkuszu ocen. Taka rola (ważna) zresztą nauczyciela wspomagającego.. To nie murzyn przez to, ze się nie może podpisać a partner wychowawcy
Sekcja: Prawo oświatowe · Wiadomości: 2 · Odsłon 151

  Wysłano: Wto Maj 24, 2005 8:45
Fragmenty odpowiedzi na interpelację:
" Klasa integracyjna powinna liczyć od 15-20 uczniów w tym od 2 do 5 niepełnosprawnych.
Tygodniowy wymiar godzin zajęć indywidualnego nauczania realizowanych bezpośrednio z uczniem wynosi:
dla ucznia klasy "0" - od 4 do 6 godzin,
dla ucznia klasy I-III szkoły podstawowej - od 6 do 8 godzin,
dla ucznia klasy IV-VI szkoły podstawowej - od 8 do 10 godzin,
dla ucznia gimnazjum - od 10 do 12 godzin,
dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych - od 12 do 16 godzin.
Do każdej klasy integracyjnej zatrudniony jest nauczyciel wspomagający.
Na podstawie orzeczenia poradni psychologiczno-pedagogicznej, przeprowadzonego wywiadu oraz bieżącej obserwacji ucznia opracowany jest zestaw programowy mający na celu zapewnić właściwy rozwój dziecka."
Podpisał: Z up. Prezydenta Miasta Gdyni Sekretarz Miasta Jerzy Zając.

Proszę o informację czy te warunki są spełnione w placówkach, do których uczęszczają Wasze niepełnosprawne dzieci. Podejmę się interwencji - Razem łatwiej..
Czekam na listy: j.kalinowska@vp.pl
Sekcja: Witomino - sprawy dzielnicowe · Odsłon 1117

Witam !m Ilono i Apisto po dłuższej przerwie,ale obowiązki nie pozwoliły na sziedzenie przed komputerem.Chciałam nawiązać do tego co pisze Ilona,że jeżeli dziecko ma orzeczenie z PPP i od specjalisty ,to szkoła ma się dostosować.O tuż Pani Pedagog powiedziała mi ,że dopuki syn nie zostanie przeniesiony do klasy integracyjnej będzie traktowany jako zdrowy.Ja na to ,że Pani Doktor powiedziała mi ,{Damian jest leczony od marca w CENTRUM CBT w Warszawie}że program dostosowuje się do indywidualnych potrzeb dziecka.Na to Pani Pedagog bardzo zmieszana iż rzeczywiście tak jest ,ale się tego w zwykłej klasie nie stosuje bo niema na to czasu i dużo dzieci ma takie orzeczenia z PPP.Dodam tylko ,że naszej szkole w klasie integracynej jest 20 dzieci , u mojego syna 27 . Nauczyciel wspomagający przychodzi 3 razy w tygodniu i nie jest na wszystkich zajęciach ,jest nim Pani Psycholog ,której mój syn nie lubi .Może przytoczę jej rozmowę z synem której byłam świadkiem. Syn mówił ,że nie chce chodzić w szkole do pani Psycholog ,bo dzieci się z niego śmieją, a Ona to mi nic nie pomoże wygląda jak makaron.Więc na siłę zaprowadziłam syna do tej Pani .Damian już od progu mówi -nie będę dzisiaj z Panią rozmawiał ,a ONA - Nie ma takiej możniwości Damianie ty musisz ze mną rozmawiać .Po tej wizycie zrozumiałam ,że rzeczywiście mojemu synowi ta Psycholog nie pomoże i uznałam ,że lepiej żeby tam nie chodził.Syn w orzeczeniu z PPP na powinien chodzić w szkole na zajęcia korekcyjno-kompensacyjne ,o które pytałam kilka krotnie Panią Dyrektor odpowiadała ,że będą w późniejszym terminie.Prawde mówiąc ja najchętniej zmieniłabym tą placcówkę ,tylko że syn nie chce ,a szkoła znajduje się 200 metrów od naszego domu.Jeszcze mam tylko jedno pytanie może moglibyście mi polecić jakiś Ośrodek dla dzieci z ADHD gdzie syn mógłby chodzić na terapie,słyszłam,że są takie warsztaty.Mieszkamy w Radomiu.POZDRAWIAM.
Sekcja: Brak mi sił.. · Wiadomości: 164 · Odsłon 13739

  Wysłano: 2008-11-26, 21:34
Czy nauczyciel korzystający z laptopa (wspomagający lekcje) to zjawisko rzadkie w szkole ?

Inaczej mówiąc piszę o takiej sytuacji: Nauczyciel przynosi swojego prywatnego laptopa (bo wątpie ,że szkoła ma takowe) i pokazuję coś na nim swoim uczniom.

Chcę sprawdzić jak wygląda ta sytuacja czy się coś zmieniło w tej sprawie.
Sekcja: Szkolna codzienność · Wiadomości: 22 · Odsłon 865

  Wysłano: 2007-10-05, 15:46
Dushka i w porządku
mnie tylko jedno do pasji doprowadza
mianowicie jak "oligowiec" (piszę tak, bo sama użyłaś) ma "wsadzony" tydzień zastępstw za kogoś chorego albo jak to samo ma nauczyciel prowadzący, a wspomagający zostaje z klasą sam.
Ja rozumiem jeden dzień, nagle wypadła czyjaś absencja, nie ma kogo i jak dać, ale robienie z tego standartu to już przegięcie. Ostatecznie dwóch nauczycieli w klasie intesracyjnej po coś jest i obaj są potrzebni.
Sekcja: Szkolna codzienność · Wiadomości: 121 · Odsłon 5713

  Wysłano: 2008-11-26, 22:27
CYTAT
Czy nauczyciel korzystający z laptopa (wspomagający lekcje) to zjawisko rzadkie w szkole ?
Jeszcze rzadkie. Ale spotykane.

Mnie się marzy, by każda sala szkolna wyposażona była w komputer z rzutnikiem i dostępem do internetu. Tak, jak obecnie jest wyposażona w tablicę i kredę. Chciałabym móc przygotowywać lekcje, nia bacząc na ograniczenia sprzętowe.
Sekcja: Szkolna codzienność · Wiadomości: 22 · Odsłon 865

Dzień dobry. Od września zaczynam pracę jako nauczyciel wspomagający w gimnazjum w klasie, w której są uczniowie z adhd. Szczerze mówiąc nie wiem jak zorganizować pracę, zwłaszcza dokumentację. Chciałam zapytać czy ktoś ma takie doświadczenia i mógłby mi coś doradzić lub udostępnić materiały, które mogłyby mi się przydać np. ankietę dla rodziców, dzięki której mogłabym czegoś dowidzieć się o dzieciach, a może lepiej samemu ją skonstruować?
Sekcja: Specjalnie dla nauczycieli · Wiadomości: 2 · Odsłon 1505

  Wysłano: Pią 8:18, 12 Paź 2007
CYTAT
Gimnastyka z przeszkodami Piątek, 12 października (07:07)

Jak donosi w swoim dzisiejszym wydaniu "Metro" wielu niepełnosprawnych uczniów może brać udział w lekcjach wf. Mimo to podpierają ściany.

Nauczyciele boją się z nimi prowadzić zajęcia, a na specjalistów nie ma pieniędzy.

Marta ma 10 lat i jest niepełnosprawna ruchowo. Uczy się w szkole integracyjnej. Bierze udział we wszystkich lekcjach, oprócz wf. Inni ćwiczą, ona siedzi na ławce. Gimnastykować się może, ale nauczycielka boi się, że Marcie podczas ćwiczeń coś się stanie. Gdyby na wf był pedagog wspomagający, mógłby ją przypilnować. W Marty szkole go nie ma.

Podobny problem ma wielu rodziców niepełnosprawnych dzieci.: "Syn chodzi do 6 klasy i musi być zwolniony z wf, ponieważ nie ma drugiego nauczyciela. Ten, który jest, nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności" - skarży się w portalu dla mam dzieci niepełnosprawnych internautka "memenka".

Szkoły integracyjne powstały, by dzieci niepełnosprawne nie były odizolowane i w miarę możliwości robiły wszystko to, co ich rówieśnicy. Ale do tego trzeba dwóch pedagogów - jeden prowadzi lekcję, drugi pomaga, mając baczenie na dzieci niepełnosprawne - wyjaśnia dziennik. Tyle teorii.

Jak jest w praktyce? "U nas dzieci mają ok. 29 godzin zajęć w tygodniu, nauczyciel wspomagający 20, bo za tyle płaci mu samorząd" - mówi dyrektorka Zespołu Szkół nr 4 w Krasnymstawie Kazimiera Poniewozik. "Musimy zdecydować, na których lekcjach jest niezbędny, a które może opuścić" - wyjaśnia.

Dużo zależy od dobrej woli nauczycieli. "W naszej szkole jeśli nauczyciel boi się prowadzić zajęcia z dzieckiem niepełnosprawnym, przez kilka pierwszych lekcji pomaga mu pedagog wspomagający. Tyle wystarcza, by poznać dziecko i zobaczyć, jak reaguje na konkretne ćwiczenia. Potem pedagog wspomagający nie jest potrzebny" - mówi nauczycielka wf Justyna Wołkowska.

Ale nie wszędzie to działa. "Wiem, że na lekcjach wf powinien być dodatkowy pedagog, ale koszta są zbyt duże" - mówi dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Bolesławcu Łucja Wyrzykowska. W jej szkole niepełnosprawne dzieci mogą chodzić na basen, jeśli... przyjdą z rodzicami.

Samorządy, których obowiązkiem jest opłacanie pomocniczych nauczycieli, nie widzą problemu. Choć z raportu rzeszowskiego kuratorium wynika, że w połowie szkół w regionie nauczycieli brak, przedstawiciele wydziału oświaty tamtejszego urzędu miasta twierdzą, że wszystko jest w porządku - podaje przykład "Metro".

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP


idea świetna, tylko wykonanie zakrawa na kabaret jak wszystko no coz oszczędności, napiety budzet(^^) a armie urzedniczego pasozyta trzeba utrzymać

ps. sorry za wklejenie calego artykułu, brak linku tłumacze tym że zabezpieczenia forum niepozwalaja mi na jego wklejenie
Sekcja: Ideologia, światopogląd, tematy społeczne, ekonomiczne i ustrojowe · Wiadomości: 6 · Odsłon 981

Jestem mamą 4 i pół letniego syna Grzesia. Syn od urodzenia wyróżniał się nietypowym zachowaniem. Dość szybko znalazłam się w poradni psychologiczno-pedagogicznej, najpierw sama, prosząc o wskazówki w wychowaniu dziecka, bo miał dopiero dwa latka. Wciąż płakałam, słuchałam- JEST MALUTKI- ma prawo, przejdzie mu. Już wtedy wszędzie go było pełno, wspinał się po meblach, gorących rurkach przy kaloryferze i biegał po parapetach, otwierając przy tym okna, balkon doprowadzając tym wszystkich do zawału (do dziś walczy z zabezpieczeniami). Grzegorz dziecko grudniowe, a co tam, jestem samotną matką, musi iść do przedszkola. Ja trochę odsapnę od jego zachowań i wszystko będzie dobrze. Przedszkole nie przypadkowe, bo integracyjne, nawet nieźle bo na przeciwko mojego bloku, z resztą jedyne takie w Policach. Dostaliśmy się!!!! Grupa integracyjna, dodatkowy nauczyciel wspomagający, fajnie pomyślałam. Już na pierwszym zebraniu mówiłam, że Grzesiu jest nadpobudliwy, że ciężko z nim, że proszę o większą uwagę , wtedy usłyszałam, że jestem przewrażliwiona, że to nie tak jak mówię, że mały ma prawo itd. itp. O.K. We wrześniu już kazali nam sie zgłosić na badania. Wizyty w poradniach stawały się chlebem powszednim, gdy miał niespełna 3-latka, przeszedł pierwsze badania i testy. Dlaczego? dyrekcja, zarządziła, jest ciężko. ADHD?- za mały! W kolejności , przez dwa lata, w różnych miejscach rok po roku, uczestniczyliśmy w zajęciach terapeutycznych, wspólnie, mamy dyplom ukończenia (W. Sherbourn), później warsztaty dla rodziców, w końcu psychiatra - jeden, drugi- hydroxizynum- strasznie, teraz anafranil- nic, następna wizyta, wkrótce. Co dalej, nie wiem???? ADHD- wpisała psychiatra. Jego nadpobudliwość, brak koncentracji uwagii, typowe zachowania, nie usiedział ani sekundy, koszmar.
Największym problemem jest to, że z racji wieku, nie uzyskał orzeczenia o kształceniu specjalnym, nawet do komisji nas nie dopuścili. Wciąż tylko słyszałam, jak to? dlaczego? To niezadowolenie dyrekcji, słyszę po dziś w uszach. Jakie to pieniądze uzyskała by placówka przedszkolna, gdybyśmy otrzymali te orzeczenie??? Nie mam pojęcia, może to ma na to jakiś wpływ.
Potrzebuję wsparcia i porady osób , które będą coś więcej wiedzieć na temat tego, czy można skrócić pod przymusem, czas pobytu dziecka w przedszkolu. Powiedzieli 5 godzin,maksymalnie, na ich warunkach. Jak to? zapytałam, ja muszę pracować, za co mamy żyć. Kazali mi znaleźć opiekunkę i wystąpić o zasiłek pielęgnacyjny. Tam dostanę 150zł. i to powinno rozwiązać sprawę.
Przecież Grzesiu lubi tam chodzić, lubią go inne dzieci, wiem o tym, zapraszają go na wszystkie urodziny, w końcu zainteresował się malowaniem, rysowaniem, wyklejaniem. Już tyle samodzielnych prac wykonał, wcześniej nigdy to nie było możliwe, no i to spanie, po obiadku, ciężko, ale nawet i on dostosował się do tej drzemki. Zasługa pań, męczą się, ale Grzesiu widzi,że inne dzieci też tak robią, nie ma wyjątków. Gdzie będzie rozwijał się lepiej w społeczeństwie. Przedszkole czynne do 16-tej, znalazłam pracę w której jestem do 13.30-14.00, za chwilę byłam już w przedszkolu, i tak codziennie. Zawsze miałam możliwość jechania do różnych specjalistów, Szefostwo pomocne, ale zwolnią mnie jeśli nie będzie miał kto zająć sie moim dzieckiem.
Pomóżcie mi i powiedzcie czy mają takie prawo, boję się ,że z czasem powiedzą do widzenia. Mogą
Sekcja: Brak mi sił.. · Wiadomości: 7 · Odsłon 1343

  Wysłano: Czw Wrz 20, 2007 21:21 pm
W klasie integracyjnej pracuje 2 nauczycieli jeden z nich to nauczyciel wspomagający zazwyczaj oligofrenopedagog.
Sekcja: Nauczanie Specjalne · Wiadomości: 6 · Odsłon 3652


Strona 1 z 11