Strona 1 z 212

  Wysłano: 2008-05-13, 17:30
Może w pewnym wypadku ma pan rację , ale moja rodzina w której mąż jeżdzi na wózku inwalidzkim ,choruje na postępujący zanik mięśni ,syn jest upośledzony umysłowo i do tego ma bardzo częste ataki padaczki ja jestem na wcześniejszej emeryturze i utrzymujemy się z 1600 zł miesięcznie ,gdzie na leki i rehabilitację idzie nam 600 zł czasem ciężko jest ogrzać dom drzewem a o oleju opałowym nie ma mowy ,gdy cena litra oleju kosztuje 3 zł. Piec na olej stoi i czeka na lepsze czasy ,za piec parę lat temu zapłaciliśmy 5 tysięcy .Owszem nie palimy plastików i śmieci ,staram się nie kupować opakowań z foli ,jak możemy żyjemy zgodnie z naturą ,chowamy swoje kury i kozę ,mamy nawóz naturalny .Opryski robimy z chrzanu i pokrzyw .Pozdrawiam Teresa
Sekcja: Niebezpieczeństwo eko-bio-meteorologiczne · Wiadomości: 14 · Odsłon 1846

· 

  Wysłano: Czw 15 Lis, 2007
prawda jest taka, że nigdy w życiu nie paliłeś czystej marihuany. bo widzisz... palenie czystej nie daje takich skutków jak palenie ścierwa obecnie dostępnego na całym świecie.
a czemu teraz sprzedają taki syf? powody są proste, są dwa:
-taniej wychodzi pododawać różnego syfu, bo wtedy zwiększa się waga, więc za tyle samo czystej trawy dostaniesz kilkakrotnie więcej kasy
-czysta maryha nie daje takich efektów jak ta z dodatkami. nie wywołuje halucynacji, nie wprowadza w stan euforii, więc i tak dobrze się nie sprzedaje.

oczywiście ludzie będą to kupować tak czy inaczej i tak naprawdę wolą nie wiedzieć co tam jest dodawane :P
nie wierzę w dodawanie do towaru lsd, bo byłoby to nieopłacalne. za to eter-jak najbardziej. do tego możesz liczyć na nawóz naturalny, herbatę, trawę polną, pewnie jakiś szczaw i cholera wie co jeszcze.

have fun!

a to, że Ci "klatkuje" oznacza tyle, że jest tam coś niefajnego. i zapewniam Cię, że nie ma to nic wspólnego z pochodzeniem zioła...
powiedziałbym, żebyś to rzucił, ale znam życie :P
mówię więc: zmień dilera.
Sekcja: Używki · Wiadomości: 13 · Odsłon 1918

  Wysłano: 24 Maj 2007 08:42
CYTAT
Witam
A nawóz naturalny? Podobno nie ma ryzyka przenawożenia.
Czy popieracie tezę, że nie należy nawozić bambusów w pierwszym roku po posadzeniu? Sadzonki od Szymona (dziękuję ) są spore, ok. 60 cm, i przeważnie dość gęste.
Pozdrawiam i z góry przepraszam za męczenie Was pytaniami, ale cieszę sie ogromnie z moich "idefixów" jak je mąż mój nazywa. Oczywiście czterometrowych tyczek mogę tylko pozazdrościć
Baloo

Naturalny moim zdaniem można dawać zawsze, oczywiście nie mam na myśli bomb azotowych w rodzaju świeży kurzak.
Ja sypnąłem saletrzaka dolomitowego, używam go od paru lat, odkąd kupiłem za czterdzieści parę zet
50-kg wór w magazynie na wsi...
Co do sadzonek głównie phyllostachysów to powiem Ci, że według mnie najlepiej startują takie, gdzie masz np. 1-2 grube pędy.
Sadzonka w postaci kępy drobnych, bardzo licznych pędów może przez kilka lat przyrastać w podobny sposób
- wypuszczając co roku wiele drobnych pędów.
U mnie jest tak z Ph. aureosulcata 'Aureocaulis' i Ph. bissetii.
Sekcja: Uprawa w ogrodzie · Wiadomości: 6 · Odsłon 2203

  Wysłano: 2008-03-09, 20:49
Nie słyszałem o tym zeby tak ktos stosował, ale nie polecam dla młodych roslinek jest za silna, a po za tym saletra sie utlenia wiec duzo nie dostanie jak roslinki posadzisz jakis czas po wysianiu nawozu, zastosuj lepiej nawóz naturalny:D
Sekcja: Nawozy & Ziemia · Wiadomości: 6 · Odsłon 2128

  Wysłano: Czw Kwi 10, 2008 8:55 pm
Klarysko - teraz odchodzi się od "naturalnych" maseczek. A to dlatego, że teraz wszystko jest sypane i aplikujesz sobie na twarz poza witaminkami również pestycydy i inny syf. Także jeśli już, to wybrałabym sklep z tzw zdrową żywnością (choć nawóz naturalny też mnie przeraża )
Sekcja: Archiwum · Wiadomości: 2322 · Odsłon 30382

  Wysłano: 2009-04-12, 22:34
Właściwie nie wiem jaka róznica jest ale ph 7,2-7,5 jest już troche za duża :P Kup poprostu ziemię uniwersalną, ona ma ok 6,2-6,5 ph i jest miodzio dla spota jak chcesz możesz zmieszać ziemię z dolomitem i podlewać biohomusem od początku bo to nawóz naturalny
Sekcja: Nawozy & Ziemia · Wiadomości: 8 · Odsłon 364

  Wysłano: 2009-02-24, 18:05

miała być mazda po zastosowaniu planu antykryzysowego, a wyszła istna bestia z napędem wodno-sianowym, o mocy jednego konia (nie)mechanicznego, a jej silnik emituje nawóz naturalny xD

ps. to z przodu przed autem to jest noga konia xD (wiem, że nie wyszła no ale ...)
Sekcja: Quick Manga Cars · Wiadomości: 12 · Odsłon 775

  Wysłano: Wczoraj 19:48
Podlewaj je tak ze 2 razy w tygodniu to starczy a co do oprysku to pokrzywa im dobrze zrobi na ogórki też to jeden z najlepszych naturalnych nawozów dla nich i również florovit w płynie rozrobić pomidory i ogórki go uwielbiają to nawóz naturalny
Sekcja: Uprawa warzyw · Wiadomości: 333 · Odsłon 19633

  Wysłano: 6 Grudzień 08, 09:28
CYTAT
Są oczywiście sposoby na to, ot choćby kawałek mięsa wrzucony do zbiornika
Kiedyś czytałem o sypaniu pokarmu do akwarium w czasie dojrzewania gdy nie ma jeszcze ryb. Zastanawiam się, tak teoretycznie, czy w sytuacji posiadania dojrzałego zbiornika i zakładania kolejnego nie wrzucić do nowego baniaka "papki" odsączonej z odmulania? Może pojawią się ogłoszenia w dziale giełda "Kupię nawóz naturalny z dojrzałego akwarium"
Sekcja: Woda · Wiadomości: 46 · Odsłon 1519

  Wysłano: 2009-03-02, 16:35
Mam do sprzedania kartofla, gatunek: *Krasa*.
Ziemniak ten opracowany jest na podstawie *Ibisa* A.Leppera, *Denara* R.Beger oraz *Irdze * P.Gosieweskiego. Warzywo było sadzone pod nadzorem fachowego ogrodnika, R.Giertycha, dołączam: łopatę, nawóz naturalny(krowie łajno), chłopka roztropka do nadoru. kontakt ziomek@nie.tutaj cena do uzgodnienia. Kartofla wysyłam na prywatną wiadomość na n-k.
Sekcja: Matury · Wiadomości: 13 · Odsłon 478

  Wysłano: Sro Lut 28, 2007 10:25 pm
mam jedno pytanie w jaki sposob nawozi sie nawozem kurzym i co ile i czy tylko takim nawozem czy jest on tylko wspomagaczem naturalnym?? i jeszcze jedno jaki nawoz naturalny jest wartosciowszy: kurzyna czyli odchody z rozkładu roślin(ziarna) czy moze odchody węża który odżywia się myszami. pytam bo hoduje wlasnie węża i nie wiem czy jego odchody nie bylyby czasem dobrym nawozem. dodam tylko ze karmie go mlodymi myszami i szczurami. wiecie moze coś na ten temat??
Sekcja: Choroby, szkodniki, pielęgnacja bonsai · Wiadomości: 2 · Odsłon 442

  Wysłano: 2008-12-29, 19:18
Ehh ponoć ziemia z nawozem koprolitowym też nie za dobra. Ktoś mi tak doradził, nie wiem na ile to prawda. Pomimo że to nawóz naturalny to jednak zawsze nawóz.

Znalazłem jeszcze coś takiego http://www.vitahum.pl/18.php - moze mi sprowadzą.

Z reszty opcji zostaje mi wycieczka do castoramy jedynie. U mnie w mieście nie można dostać ziemi bez domieszki NPK lub koprolitu. Paranoja.
Sekcja: Akwarystyka słodkowodna · Wiadomości: 9 · Odsłon 457

  Wysłano: 2009-04-24, 16:22
hehe z tym shitem to przeebana sprawa, przynajmniej nawóz naturalny

no ale dobrze ktoś powiedział, tak sobie elegancko tam wyrównać ziemie, wiesz grabiami elegancko i jak coś to będzie widać slady jakby ktoś był. - chyba ze krzaczory duże to wtedy nie bałdzo :/

ale lajt ze masz je dalej ^^

bless
Sekcja: Uprawa pod słońcem · Wiadomości: 39 · Odsłon 1612

  Wysłano: 2007-05-30, 12:45
U mnie zwykłych koszy niema a co dopiero na odchody.Mela w 90% załatwi swoje potrzeby w polach także nawóz naturalny dostarcza a jak zdarzy jej się pod blokiem to sprzątam ale z tego co zaobserwowałam to tylko ja
Sekcja: Prawo · Wiadomości: 64 · Odsłon 1909

  Wysłano: Nie 25 Sty, 2009 18:54
CYTAT
Zachowując wierność faktom historycznym powinni wszystkim turystom wydać zbroje, a na oblężenie przyjechać na rumakach, a nie autami.

Dobry pomysł nie byłoby korków w mieście tylko nawóz naturalny by leżał na ulicach
Sekcja: Muzeum Zamkowe w Malborku · Wiadomości: 56 · Odsłon 1921

  Wysłano: 14 mar 2008, o 11:20
CYTAT
nawozie naturalnym


Co rozumiesz przez "nawóz naturalny"?

Wątpię czy to akurat przez ten sposób prowadzenia zbiornika te rośliny Ci zgniły. Może ziemia Irlandzka wcale nie jest taka dobra i wzorem Karguli i Pawlaków powinieneś woreczek z ojczyzny przytachać na wyspy
Sekcja: Rośliny · Wiadomości: 4 · Odsłon 672

  Wysłano: Sob Lut 28, 2009 7:23 pm
1. bukiet – bunch
2. chaszcze – scub
3. chwasty – weeds
4. czosnek – garlic
5. doniczka – flowerpot
6. dynia – pumpkin
7. gaj – grove
8. gleba – soil
9. gospodarka – farming
10. gospodarstwo- farm
11. gospodarstwo rolne - arable farm
12. grabić - rake over
13. grabie – rake
14. hodowla bydła - cattle farm
15. hodowla zwierząt - animal husbandry
16. jadalny – edible
17. kombajn – combine
18. konewka - watering can
19. korzeń – root
20. kosa – scythe
21. kosa – scythe
22. kosiarka – lawnmower
23. kosić – mow
24. kwiat – bloom
25. łąka – meadow
26. łodyga – stem
27. łopatka – trowel
28. marchewka – carrot
29. nasiona – seeds
30. nawóz naturalny – dung
31. oczko wodne – garden pond
32. ogórek – cocumber
33. ogrodzenie – fence
34. ogród – garden
35. orać – plow
36. orzech - nut
37. owies – oat
38. papryka – pepper
39. pietruszka – parslay
40. plantacja – plantation
41. płóg – plough
42. podciąć – prune
43. podlewać – water
44. pole – field
45. porzeczka – currant
46. przycinać – prune
47. pszenica – wheat
48. rock garden – skalniak
49. rolniczy – agricultural
50. roślina uprawna – crop
51. rozpylać – spray
52. rzepa – turnip
53. rzodkiewka – radish
54. sad - orchard
55. sadzić – plant
56. scattered – rozrzucony
57. sekator - pruning shears
58. sekator – secateurs
59. siać – sow
60. siano – hay
61. sierp – sickle
62. stado – herd
63. szklarnia – greenhouse
64. szpadel – spade
65. trawnik – lawn
66. uprawa – cultivation
67. uprawiać – cultivate
68. wąż do podlewania – hose
69. wiadro – bucket
70. widły – digging
71. winogrono – grape
72. wiśnia – cherry
73. wrzosowisko – moor
74. wykopać - dig out
75. zboże – grain
76. ziemia – soil
77. ziemniaki – potatoe
78. zrywać – pick
79. żyto – rye
80. żyzność – fertility
Sekcja: Zadania domowe uczniów szkoły · Odsłon 8

  Wysłano: 24 Maj 2007 06:27
Witam
A nawóz naturalny? Podobno nie ma ryzyka przenawożenia.
Czy popieracie tezę, że nie należy nawozić bambusów w pierwszym roku po posadzeniu? Sadzonki od Szymona (dziękuję ) są spore, ok. 60 cm, i przeważnie dość gęste.
Pozdrawiam i z góry przepraszam za męczenie Was pytaniami, ale cieszę sie ogromnie z moich "idefixów" jak je mąż mój nazywa. Oczywiście czterometrowych tyczek mogę tylko pozazdrościć
Baloo
Sekcja: Uprawa w ogrodzie · Wiadomości: 6 · Odsłon 2203

  Wysłano: 2008-10-29, 21:59
Możesz lać raz w tygodniu. Lej tyle co napisane na etykietce ale możesz troszkę więcej nic sie nie stanie bo to nawóz naturalny ale bez przesady oczywiście.
Sekcja: Wegetacja · Wiadomości: 3 · Odsłon 1552

  Wysłano: 07-04-2008, 14:53
Ja podsypuję tym co mam. Najczęściej kupuję w ogrodniczym jakiś nawóz naturalny - granulowany w dużych workach i po przeczytaniu dozowania rozsypuję w maliny.
Sekcja: Uprawa roślin sadowniczych · Wiadomości: 65 · Odsłon 3703

  Wysłano: 2008-08-13, 01:13
CYTAT
większe dawki florovitu
o tym to nie mówimy tym bardziej, że florovit to nawóz naturalny a planton chemiczny
Sekcja: Nawozy & Ziemia · Wiadomości: 19 · Odsłon 2104

  Wysłano: 2007-12-15, 20:12
nawóz naturalny
Sekcja: Wszystko co bawi i Śmieszy · Wiadomości: 827 · Odsłon 32755

  Wysłano: 16 sty 2009, o 13:27
Artykuł "Crops absorb livestock antibiotics, science shows" z serwisu Environmental Health News rozpoczyna się zdaniem:

"Konsumenci od dawna narażeni byli na antybiotyki w mięsie i mleku. Nowe badania pokazują, że mogą także spożywać je w warzywach, nawet tych pochodzących z upraw organicznych".

Nie, nie zamierzam nikogo straszyć antybiotykami jako takimi. Nie jestem romantycznym zielarzem-ortodoksem i nie zamierzam bojkotować całej współczesnej medycyny, nawet, jeśli wiem, że wszystkie leki są testowane na zwierzętach. W przypadku, kiedy lekarz uznaje za stosowne podanie antybiotyku mojemu dziecku, to - przekonawszy się możliwie jak najmocniej, że taka ostateczność jest konieczna - kupuję go i podaję dziecku. Uznaję taką sytuację za klasyczny brak wyboru, kiedy to bojkot opartej w dużym stopniu na cierpieniu zwierząt farmakologii mógłby się skończyć źle dla tych, których cenię i staram się ochraniać najbardziej na świecie. Na szczęście po antybiotyki zarówno ja, jak i moje dzieci, musimy sięgać sporadycznie.

Czym innym jest jednak antybiotyk, którego spożywanie można kontrolować, a czym innym wchłanianie go wbrew woli. W ramach przemysłu mięsnego i mlecznego stosuje się tony antybiotyków i jak wiadomo, oprócz zwierząt, dostają je jako bonus mięsożercy i krowio-mleko-pijcy. Zawarte w ich ulubionym mięsie i mleku. Trochę więcej, a może znacznie więcej, konsumenci amerykańscy (Unia Europejska zakazała dodawania antybiotyków do pasz w celu przyspieszania tempa wzrostu zwierząt, można je stosować tylko w terapii weterynaryjnej). Nie jest dobrze nadużywać antybiotyków, ponieważ sprytne bakterie szybko stają się antybiotykoodporne i mamy kłopot. Zaraz, zaraz, powiecie, ale jaki to ma związek z wegetarianami (z nimi ma, bo piją krowie mleko) i przede wszystkim, weganami? I to w Polsce? Odpowiem: a czy weganie w Polsce nie powinni rozumieć jeśli nie wszystkich, to wielu zależności pomiędzy wykorzystywaniem zwierząt, a zdrowiem ludzi i innych zwierząt? Czy nie powinniśmy kolekcjonować argumentów i sypiąc z nimi jak z rękawa być przekonujący?

Otóż, jak pisze Matthew Cimitile, "warzywa, takie jak kukurydza, ziemniaki i sałata, absorbują antybiotyki, kiedy uprawiane są na glebie nawożonej nawozami naturalnymi". Co to są nawozy naturalne? Naturalne, znaczy dobre, powiecie. Natura, słońce, lasy, czyste powietrze. No nie tylko. Nawozy naturalne dzielą się na: obornik (przefermentowany kał, mocz zwierząt plus ściółka), gnojówkę (przefermentowany mocz zwierząt) i gnojowicę (przefermentowana mieszanina kału i moczu zwierząt, wody i resztek paszy). To produkt uboczny przemysłu mięsnego i mlecznego, zawierający, jak się domyślacie, również resztki antybiotyków, którymi faszerowane są zwierzęta. Wszyscy to pochłaniamy, mięsożercy, wegetarianie, weganie. Innym razem podyskutujemy, co stanowiłoby nawóz naturalny w świecie bez eksploatacji zwierząt. W tej chwili pomedytujmy tylko nad kilkoma liczbami i faktami zawartymi w artykule:

- w chwili obecnej blisko 70 proc. wszystkich antybiotyków i leków pokrewnych produkowanych w USA aplikowanych jest krowom, bykom, jałówkom, cielakom, świniom, kurom itd.
- około 90 proc. tych leków jest wydalanych wraz z odchodami zwierząt
- zawartość antybiotyków w spożywczych produktach roślinnych zależy od stopnia ich przetworzenia, im mniej przetworzony, tym więcej antybiotyków
- co prawda, zgodnie z badaniami, tylko niewielki procent antybiotyków rozrzucanych na glebę z nawozem kończy w roślinach (mniej niż 0,1 proc.), ale ciągła konsumpcja nawet małych ilości może prowadzić do kumulacji antybiotyków w organizmie
- antybiotyki zastosowane przy nawożeniu gleby łatwo przedostają się do wody i panoszą po świecie (mają niekorzystny wpływ również na zwierzęta dzikie)

Steve Roach z Food Animal Concerns Trust podsumowuje: "najbardziej widocznym następstwem dla zdrowia ludzi stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt jest rozwój odpornych bakterii, które obniżają efektywność medycyny." To jest ważne stwierdzenie. Nie dość, że medycyna wiąże się z używaniem zwierząt do doświadczeń, wielka część jej produkcji wykorzystywania jest w ramach przemysłu związanego z eksploatacją zwierząt, ma to niekorzystny wpływ również na zwierzęta dzikie, to na dodatek ostatecznie jej własne narzędzia (leki) osłabiają jej skuteczność. Będą więc potrzebne kolejne tysiące zwierząt, aby testować nowe leki. Mamy koło. I mamy możliwość namawiania, żeby przerwać to koło. Dobrym sposobem jest pomoc Empatii przy jej kolejnej akcji.

Przeczytajcie także artykuł "Antybiotyki" autorstwa Kariny Wróblewskiej.
Sekcja: Zdrowie · Wiadomości: 3 · Odsłon 377

  Wysłano: Sro Lip 06, 2005 8:10 am
czy masz na myśli nawóz naturalny zwierzęcy :rotfl ...
Sekcja: Komunikacja - Drogi - Budowy - Place · Wiadomości: 808 · Odsłon 81624

  Wysłano: 2009-04-09, 22:09
Ja będe prosto kombinował Może też tak zrób jak ja. Zostały mi z tamtego roku 4 nasionka Lr f2 właśnie no i planuję najpierw z ziemią dolomit zmieszać , oczywiście z ziemią uniwersalną Doniczki plastikowe pięcio litrowe wkopać w ziemie, a do nich tylko potem ziemie wsypać i krzaczek zasadzić. W tym roku sadzonek nie będe robił spróbuje wykiełkowane nasionka wsadzić bezpośrednio na OUT Trzeba eksperymentować No i ja będe stosował Biohumus Ekstra Kwitnące Kwiat , Czy tam jakiś Biohumus na okres kwitnięcia Nie chce przeżerać kwiatuszków nawozami, a Biohumus jest naturalny to git W tamtyym roku pamiętam jeszcze robiłem nawóz z pokrzywy i mleczów ale to potem bezpośrednio z ziemią mieszałem i krzaczki dość ładnie rosły można powiedzieć Tyle że coś tpotem mi je rozkopało A jeżeli to Twoja pierwsza uprawa to spróbuj to lepiej myślę żebyś zaczął od tych prostszych nawozów itd...
Sekcja: Nawozy & Ziemia · Wiadomości: 8 · Odsłon 364

  Wysłano: 2008-04-19, 17:18
CYTAT
pojęcie nawóz nieorganiczny odnośi sie do nawozó mineralnego który może być naturalny

Taa. No w końcu wszytko pochodzi z natury, prawda Samo pojęcie minerał i organiczny jest paradoksem

Wracając do tematu, to jestem ciekaw efektów tego nawozu. Sam w tym sezonie załatwię owy nawóz i zobaczymy jakie będą różnice pomiędzy poszczególnymi sadzonkami.
Ja stosowałem nawóz Florovit na fikusie, ale bardziej jestem zadowolony z efektów jakie mi przyniosła kurzyna.
Sekcja: Podlewanie i Nawożenie · Wiadomości: 25 · Odsłon 2455

  Wysłano: 5 Kwiecień 05, 14:52
Hmm... widziałem kiedyś w filtrze hydroponicznym (bodajze tak sie nazywa), jego dzialanie polega na tym, że nad akwarium stoi niskie,długie akwarium wypełnione w proporcji gąbka, ziemia lub zwirek, gąbka, wata i w tym posadzone są roślinki, które maja za zadanie wylapywac (tzn odzywiaja sie nimi) zwiazki azotowe amoniak itp (naturalny nawóz). I to były takie jakies bluszczowate, no i faktycznie ich liscie były na pokrywie, ale nie wiem czy o to ci chodzi. Mógłbyś troszke sprecyzowac pytanie jak wyobrażasz to sobie????
Sekcja: Rośliny · Wiadomości: 5 · Odsłon 307

  Wysłano: 2007-09-13, 20:52
Hehe, ale deszczówka to nie taki świetny nawóz ... Brakuje jej wielu mikro i makro elementów ... Jeśli chcemy stosować w 100% naturalny nawóz to pobierajmy wodę prosto z jakiegoś stawu, jeziorka ... Organizmy wodne produkują najlepszy nawóz, który po rozcieńczeniu z wodą jest perfekcyjny do podlewania drzewek, ale właśnie zanieczyszczenie środowiska uniemożliwia wielu osobom korzystanie z tego sposobu nawożenia ...

Oczywiście mówię o stosowaniu wody ze stawu, jeziora, wtedy gdy drzewko potrzebuje podlania, czyli gdy wierzchnia warstwa ziemi przeschnie ... Po prostu traktować wodę ze stawu jako "Czystą wodę" ... I nie rozcieńczać jej po prostu napełnić konewkę wodą ze stawu i najnaturalniej w świecie je podlać ...
Sekcja: Początki · Wiadomości: 14 · Odsłon 1078

  Wysłano: 2008-06-11, 16:28
Jeśli twoja roślinka ma takie problemy to nawożenie jej teraz nie pomoże, a wręcz może zaszkodzić. Wstrzymaj się z tą czynnością na pewien czas. Jeśli stan rośliny się ustabilizuje to wtedy dopiero zacznij (minimum ze dwa tygodnie). Co do nawozu to polecam rzeczywiście nawóz BIO GOLD. Jest o niebo lepszy i przede wszystkim organiczny, czyli bardziej naturalny dla rośliny, co powoduje że przedawkowanie praktycznie nie jest możliwe. Ja niestety na co dzień używam nawóz do bonsai POKON (w płynie). Nie jest zły ale rozcieńczam go w połowie zalecanej dawki.
Sekcja: Lecznica · Wiadomości: 8 · Odsłon 448

  Wysłano: 2008-06-14, 16:43
Skoro wszystko z ziemią jest ok, a z podlewaniem od października nie miałeś kłopotów to obawiam się (choć znawcą nie jestem), że Twoje drzewko mogło złapać jakiegoś grzyba lub chorobę. Niestety w tym temacie nie jestem wogóle zorientowany, dlatego ja tutaj raczej nie pomogę. Poczekaj na opinie innych z większym stażem i doświadczeniem.

Nawóz niewątpliwie by się przydał. Obawiam się jednak, że gdyby przyczyna tkwiła w korzeniach, to jakakolwiek chemia w tym momencie może tylko pogorszyć stan. Spróbuj zainwestować w nawóz organiczny BIO GOLD. Jest w 100% naturalny dla rośliny, nie musisz się martwić o dawkowanie i zaszkodzić nie powinien.

Odnośnie robaczków to moje skoczogonki też nie chciały skakać
Sekcja: Lecznica · Wiadomości: 5 · Odsłon 415

  Wysłano: 2009-03-30, 16:03
Elo
Czy taki naturalny nawozik w postaci gnojówki z ptasich odchodów Będzie dobry ? i kiedy go zastosować weg/flo ? Z tego co wiem do przygotowania takiego nawozu potrzeba trochę czasu i pracy,Ptasie odchody posiadają dużo azoty który w dużych ilościach może "popalić" rośliny.

podobno najlepsze proporcje do uzyskania najlepszego gołębiego nawozu to
1kg suszonych odchodów trzeba wrzucic do wiadra z woda i zostawić na tydzień,potem taki roztwór należy stosować w proporcjach 100ml na 5l wody

ILE w tym prawdy nie wiem ? czekam na porady bardziej doświadczonych growerów
Pozdrawiam

PS.dorzucam Ciekawą Tabelke http://pl.wikibooks.org/w...5%BCenie/Nawozy
Sekcja: Nawozy & Ziemia · Wiadomości: 2 · Odsłon 151

  Wysłano: Sob 18 Kwi 2009 09:53
CYTAT
Bardzo dziękuję za pomoc w identyfikacji

Mam nadzieję, że wkrótce wyrośnie takze pęd, już poczytałam sobie na forum co można robić w tym kierunku . Kupiłam też nawóz Biohumus - na opakowaniu jest napisane, żeby używać ten naturalny nawóz na przemian ze sztucznym nawozem i zastanawiam się nad jego kupnem

a poniżej lepsze zdjęcie moich korzonków, doliczyłam się aż pięciu i obawiam się, ze po prostu ma za małą osłonkę - czy powinnam go przesadzić do większej? Chciałabym kiedyś zamieścić zdjęcie nie tylko korzonków, ale też rozkwitniętych kwiatów!



Na przekwitniętym pędzie są oczka osłonięte łuską , zerwij delikatnie tą łuskę i spryskuj co jakiś czas to oczko , powinien wyrosnąc pęd kwiatowy . Ja tak zrobiłam i storczyk ponownie będzie kwitł.
Sekcja: ORCHIDARIUM. Storczyki. · Wiadomości: 6 · Odsłon 199

  Wysłano: Sro 06 Maj 2009 21:21
Ja storczyki nawoziłem już w tamtym roku, więc nie mam oporów, widziałem że nic im nie jest, że ładnie rosną, więc dostawały nawóz. Natomiast jeśli chodzi o inne to mam troche opory, sam nie wiem czemu. Może przez to, że osoby produkujące nawozy czasem nie mają pojecia o roślinach i produkują np. nawozy zimowe mimo tego, że w zimie się nie nawozi... Potem człowiek nawozi co tydzień tak jak pisze na butelce a roślina pada... w książkach też jest mała poomc, bo piszą, żeby nawozić co tyle i tyle, nie znająć nawozu którego używamy, ani nie polecając jakiegoś wybranego. Za to do drzew używam nawozu biogold (do bonsai stosowany i w pełni naturalny) i tego się nie boje, bo cieżko przenawozić. Najgorsze jest to, że niektóre firmy do nawozów dodają chlorków, a to zabija rośliny... No nic, mam nadzieję, że sięprzekonam do nawozów i moje rośliny nie ucierpią, a wręcz odwrotnie - będzie im lepiej Tobie też tego życze Krzysiu.
Sekcja: Moje rośliny doniczkowe, domowe. ZDJĘCIA · Wiadomości: 349 · Odsłon 15579

  Wysłano: Czw 07 Maj 2009 09:27
Ewo
roślinki po tych drożdżach mogą śpiewać nie mam nic przeciwko temu,ale niech też i szybciej rosną.
Passiflorę wsadziłam do ziemi kwiatowej torfowej.
Paulinko
ja jak zdobędę nawóz naturalny to też go używam,ale na razie chyba krówki nie chodzą po łąkach bo nie widać "placków".
A to mój nowy kwiatek.Dostałam od koleżanek z pracy.Wiedziały że mam białe i różowe anturium(bo dostały młodziutkie sadzonki ) więc do kolekcji kupiły mi czerwone
Sekcja: Moje rośliny doniczkowe, domowe. ZDJĘCIA · Wiadomości: 1336 · Odsłon 35073

  Wysłano: Nie 12 Kwi 2009 16:29
Będę sadził powojniki i wiem, że wskazane jest "wiadro obornika", niestety nie mam naturalnego. udało mi się kupić jedynie"obornik granulowany - nawóz naturalny uniwersalny" firmy 'fertigopak' i tam w dawkowaniu przy sadzeniu piszą, że dla rośliny średniej dawkować pod bryłę z doniczki w grunt 30-50g a dla dużej rośliny 100-200g.
Proszę powiedzcie, czy w ogóle warto sypać taki obornik, czy lepszy jakis inny (w gre wchodzą kupne).
jeżeli tak to ile mam sypac pod powojnika i czy to wymieszac jakoś z ziemią czy sypać bezpośrednio pod bryłę powojnika.
Sekcja: Powojniki · Wiadomości: 10 · Odsłon 564

  Wysłano: Sob 18 Kwi 2009 08:32
Bardzo dziękuję za pomoc w identyfikacji

Mam nadzieję, że wkrótce wyrośnie takze pęd, już poczytałam sobie na forum co można robić w tym kierunku . Kupiłam też nawóz Biohumus - na opakowaniu jest napisane, żeby używać ten naturalny nawóz na przemian ze sztucznym nawozem i zastanawiam się nad jego kupnem

a poniżej lepsze zdjęcie moich korzonków, doliczyłam się aż pięciu i obawiam się, ze po prostu ma za małą osłonkę - czy powinnam go przesadzić do większej? Chciałabym kiedyś zamieścić zdjęcie nie tylko korzonków, ale też rozkwitniętych kwiatów!
Sekcja: ORCHIDARIUM. Storczyki. · Wiadomości: 6 · Odsłon 199

  Wysłano: 20 maja 2008, o 20:09
*Awarium - 40 L (Długość-40 Szerokość-25 Wysokość-25)

*Oswietlenie - 2x Świetlówka 8W

*Podłoże - Żwir Rzeczny Bardzo Drobny + Ceramiczny Średni

*Tło - Gotowa Tapeta

*Woda - Muszę Kupić Test

*Naworzenie - Nawóz AQUA PLANT Tropical - Brak CO2 (Można zrobić jakoś samemu CO2 ??? Jak TAK to macie przepis jak ???)

*Temperatura - 25 - 28 Stopni + Grałka AQUAEL AQSn - 10W

*Filtracja - Filtr AQUA SZUT SUPER-MINI 280

*Ozdoba - Korzeń Ceramiczny - Będe Zmieniał na Naturalny

*FAUNA
- 1 x Bojownik Wspaniały
- 4 x Neon Innesa
- 1 x Kirysek Spiżowy
- 2 x Black Molly (Parka)
- 2 x Prętnik Karłowaty (Parka)
- 1 x Brzanka Sumatrzańska
- 1 x Danio Pręgowany
- 1 x Sum Rekini
- 1 x Gupik

*FLORA
I tu mam problem, na rosliniach nie się znam, więc jeżeli ktoś by miał by czas i chęci proszę mi wypisać jakie mam w akwarium rośliny
(I jakąś stronke WWW gdzie znajde coś o hodowli roślin)
Akwarium ma 4 miesiace, rośliny wolno rosną , a część z nich gnije
(Robią sie przydkie i liście odpadaja)
Proszę o jakieś rady !!!

FOTKI WRZUCE JUTRO !!!
Sekcja: Nasze akwaria · Wiadomości: 8 · Odsłon 277

  Wysłano: 2008-04-15, 21:24
CYTAT
Osobiście uważam, że taki nawóz (nawet gdyby nie śmierdział) jest nieestetyczny.
Wygląd... Drzewko bonsai ma się dobrze prezentować. Jak tu się ładnie prezentować z gównem (nawet roztworem gówna) na ziemi?!


A czy ty widłami rozrzucasz ten nawóz, że Ci pozostaje w donicach Już takie bzdury piszecie, że już i moja cierpliwość jest na wyczerpaniu. Widziałeś kiedyś naturalny nawóz, który jest estetyczny przed rozrobieniem Przecież rozrabiasz sobie "koncentrat" i podlewasz roztworem. Tak jakbyś zamiast kulek nawozowych kładł krowią kość, worek z krwią. Też można powiedzieć, że są nie estetyczne same w sobie, ale po przetworzeniu inaczej wyglądają, prawda

Wracając do tematu. Z mojej strony mogę Ci odradzić stosowanie tego typu nawozów, bo są one bardzo bogate w azot, co nie jest przy bonsai wskazane. Poza tym zawiera jeszcze jakieś specyfiki w sobie dość szkodliwe także dla człowieka. Co innego nawóz kurzy. To ptak i to ptak, ale jak różnica. Ja stosuję nawóz kurzy, bo niestety konie się skończyły u mnie w okolicy Jak do tej pory jestem zadowolony i rośliny chyba też, bo nic nie mówią. Jeżeli masz mało roślin to lepiej kup sobie gotowy nawóz, natomiast przy kilkunastu czy kilkudziesięciu donicach jest to zabawa mało opłacalna. A tak już w ogóle najlepiej to zaopatrz się w kulki, co chyba sam w tym roku też zrobię.
Sekcja: Podlewanie i Nawożenie · Wiadomości: 25 · Odsłon 2455

  Wysłano: Sro Lut 04, 2004 10:34 am
glukoza, fruktoza, mannoza, galaktoza...
Cukry proste - zastrzyk czystej energii...
Szybko się nasycisz, szybko przez Ciebie "przeleci".
Spożywane najczęściej w towarzystwie niestrawnego błonnika i pektyn.
W większych ilościach - równie niewskazane jak spożycie sacharozy.
Nikt nie słodzi glukozą... A zastanów się dlaczego.

Titus !

W nauce o żywieniu nie ma pojęcia o roślinach motylkowych...

Łubin, koniczynkę i lucernę przeznacza się zaś jako wysokowartościową karmę dla zwierząt...

Kolejna sprawa.
Po to, by rośliny mogły rosnąć potrzebny jest nawóz i użyźnienie gleby.
Nalepszym zaś nawozem jest brzydko pachnący nawóz naturalny...
Rósliny wychodowane na takim nawozie są nieskażone chemią.
I koło się zamyka.
W przypadku nie jedzenia mięsa i wytrzebienia ich stada - które hodowane jest na potrzeby konsupcyjne - to zwiększona ilość chemii w glebie, stosowanej jako nawóz.
Nadmierne stosowanie chemii prowadzi do stopniowego wyjałowienia gleby... (Są na to dowody)

Nie mówiąc już o szkodliwości składników chemicznych i mineralnych dla zjadającego wychodowane na chemii roślinki... Czy to człowieka, czy zwierzęcia...
O tym już sobie rozmawialiśmy, Taffit, prawda ?
Jak również o "dobroczynnym " działaniu niektórych metali zawartych w sałacie, kapuście i innych - hodowanych przy drodze lub w pobliżu zakładu przemysłowego...

Taffit !

Czy tym masz w kobie komplet baketrii taki, jak ma krowa, by produkować z róslinek witaminy ?
Czy Ty masz taką budowę ciała jak krowa ? Masz np. 3 przedżołądki ?
Potrafisz trawić błonnik i celulozę ?
Masz jej przewód pokarmowy ?

Bo ja nie...
Sekcja: Chrześcijaństwo, ateizm, religie, filozofie · Wiadomości: 420 · Odsłon 61940

  Wysłano: 27-11-2004, 17:04
A ja uważam, że ta musiały być pola uprawne... Elfy z Gondolinu nie żywiłyby się z samych owoców i warzyw na Amon Gwareth... A jako że były tam stawy, to z wodą na polach uprawnych nie byłoby kłopotu, w razie suszy. Poza tym elfy prawdopodobnie potrafią chować zwierzęta i uprawiać rośliny na nieżyznych ziemiach i na dużych wysokościach, jak już sugerowała Elenwe. BTW nawet nie wiemy, czy Gondolin wznosił się tak wysoko, żeby nie mogła tam rosnąć żadna roślina, bez pomocnej ręki elfa. A przecierz rosła tam trawa. Trawa i być może rośnie na nieżyznej glebie, ale trawa jest też jednym z najlepszych materiałów do użyźniania. Gdyby elfy kosiły trawę i znosiły by ją, załóżmy do jakiegoś rowu, to trawa zgniłaby, zmieszałaby się z ziemią i gleba, w takim wypadku, nie mogłaby nic innego zrobić jak zrobić się żyzną. Drugi nawóz: naturalny, od zwierzaczków... Jeśli krowy mogą żyć na dużych wysokościach, a i nawet jeśli Gondolin wznosił się dosyć wysoko, to krówki, które tam mieszkały dawały najlepszy nawóz... A raczej na pewno mieszkały, gdyż lud Fingolfina uniósł ze sobą wiele cennych rzeczy, ale i nie tylko, wzięli np. ze sobą mearasy, to i mogli wziąć jakieś inne zwierzęta, jakieś super krowy*. Czyli sprawa żyzności, wydaje się łatwiejsza, niż pewnie jest na prawdę.

*bawoły Arawa AFAIR sprowadził do Śródziemia Orome, więc może jakieś podobne (albo nawet i takie same) brały udziałw wędrówce.
Sekcja: Tolkien: Silmarillion i The History of Middle-earth · Wiadomości: 74 · Odsłon 23226

  Wysłano: Sro 29 Kwi 2009 21:15
CYTAT
żeby było jak najwięcej owoców tylko jak największe.


Żeby było jak najwięcej owoców i jak największe, to po pierwsze, trzeba im jesienią dostarczyć do gleby najlepszy pokarm, jakim jest naturalny nawóz, lub kompost, a po drugie , w czasie wzrostu utrzymywać odpowiednią wilgotność gleby. Istotny wpływ na wielkość owocu i ich ilość ma odpowiedni rozstaw sadzonek, tak by nie konkurowały z sobą o pokarm i światło, nie wspomnę tutaj o zdrowotności roślin, bo to rzecz oczywista.

ARISZO , ile trzeba usunąć kwiatów by nie osłabiały pomidora, i jaki to ma związek z późniejszym owocowaniem . Uprawiam pomidory ponad 30 lat, ( oczywiście na własne potrzeby) i nigdy nie usuwałem kwiatów pomidora, niezależnie jak on wyglądał. Jeżeli już usuwać kwiaty , na krzaku pomidora, to jesienią, bo i tak one nie dojrzeją. Każde usunięcie kwiatu, opóźnia dojrzewanie owocu, a najsmaczniejsze są najwcześniejsze, pierwsze owoce pomidora. Co do niepotrzebnego osłabienia rośliny, to należy jak najszybciej usuwać "wilki" , i to gdy się tylko zawiążą, bo one (wilki) zabierają roślinie dużo wysiłku.

Podejrzewam że pomyliło Ci się z papryką, gdzie usuwa się pierwszy kwiat w rozwidleniu pierwszych gałązek.

Gdybym się stosował do Twoich rad nigdy bym nie miał takich pomidorów jak na zdjęciu(bo to z takich "felernych: kwiatów powstają takie mutanty).
Sekcja: Uprawy WARZYWNICZE · Wiadomości: 392 · Odsłon 18287

  Wysłano: Sob Sty 24, 2009 9:00 am
Nie wiem jak gazety, ale napewno nadaja się na kompost:
torebki z herbaty ekspresowej i filtry do kawy
Cebulka oczywiscie naukowo wszystko objaśniła
Misiu jest jeszcze jeden problem, tj. problem skoszonej trawy. Jak ma sie duzy obszar do koszenia, to ta trawa nie miesci sie w tym plastikowym kompostowniku, ja mam to tak rozwiazane, ze ile potzrebuje to daje na kompost, a reszta do sąsiada na gnojownik idzie. Mam z nim niepisana umowe, ze moge zawsze trawe tam wysypać. W sumie to najczęsciej wychodzi tak, ze to co jest koszone blisko sąsiada idzie do niego, a to co w pobliżu kompostownika na kompost, zeby nie było dalekiego noszenia kosza z kosiarki. Tylko co zrobic jesli nie ma sie sasiada z gnojownikiem? Otóż trzeba by mzoe przemyslec sprawe przy zakupiekosiarki, aktualnie sa w sprzedazy urzadzenia, które maja funkcje rozdrabniania trawy. wtedy tej rozdrobnionej trawy nie zbiera sie tylko zostawia na trawniku i ona stanowi naturalny nawóz. Nie mam takiej kosiarki i nie wiem jak sie to sprawdza w praktyce. mam obawy, ze ta świezo skoszona trawa zostawiona na trawniku mzoe wnosic sie do domu. No chyba, ze ktos ma scieżki w ogrodzie wytyczone (jak np. Magdziołek) i po trawie nie chodzi, ale u mnie to jeszcze daleka przyszłość....
Sekcja: Chemia czy ekologia - grunt żeby pomogło · Wiadomości: 42 · Odsłon 496

  Wysłano: 2008-01-10, 01:24
CYTAT


Gdybyśmy przestali potrzebowac mleka krowiego, nie byłoby potrzeby intensywnego (well, w zasadzie żadnego) rozmnażania krów, możnaby dla nich utworzyc kilka niewielkich rezerwatów, żeby nie podzieliły losu dinozaurów, starsze pokolenie krów zniknęłoby z planety w sposób naturalny, a planeta mogłaby wreszcie odetchnąć. chyba w "milczącej arce" są wyliczenia, z których wynika, że zwierząt hodowlanych jest na ziemi ponad 2krotnie więcej niż ludzi. Likwidując farmy (tj. nie dopuszczajac do "produkcji" kolejnych pokoleń) ludzkość ograniczyłąby znacznie zanieczyszczenie środowiska oraz zyskała większe możliwości uprawy roślin jadalnych dla człowieka (tam, gdzie wcześniej rosły rośliny na paszę dla zwierząt).


Umieszczenie zwierzat w rezerwacie wiąze sie według mne z dwiema obcjami:albo bedzie trzeba z czasem rezerwaty powiększac albo stosować np odstrzały zwierzat. Bo bez naturalnych wrogów liczba zwierzat bedzie sie powiekszać.
Tak więc dla mnie to równiez mało idealne rozwiązanie.Po co trzymać krowę w rezerwacie jak swietnie może współzyc z człowiekiem
Jeszcze raz zaznaczam , bo mam wrazenie ze bywam czasami zle odbierana , ze chodzi mi o trzymanie krówek dla mleka i nie ma to byc chow masowy zakonczony zabiciem jej dla mięsa.
Ponadto utrzymywanie krów dla mleka nie musi sie wiązać z obciążeniem dla planety.Ponieważ po pierwsze liczebnośc takich populacji jest mniejsza niz w przypadku trzymania krów dla mięsa, po drugie częsciowe zapotrzebowanie na paszę może pokrywać plon z lucerny i koniczyny których uprawa jest korzystna w odpowiednim płodozmianie.Ponadto nawóz krowi może byc zagospodarowany do wytwarzania biogazu oraz wysokoazotowego nawozu.Jak dotąd lepszego nawozu nie wynaleziono.
Sekcja: Ogólne rozmowy · Wiadomości: 240 · Odsłon 8143

  Wysłano: Sob Cze 30, 2007 23:41
Wegetarianie wcale nie są osobami mniej schorowanymi od innych (zwykle bywa wręcz przeciwnie) ani mniej agresywnymi..
Poza tym - człowieku - nie mam czasu ani ochoty prostować większości z tych materiałów które są dość mocno naciągane pod potrzeby "filozofii" i ideologii " wegetarianizmu.
Tak samo jak chorą w ogromnej większości można nazwać ich ideologię "przeciwko zabijaniu zwierząt.
To bowiem do czego "wegetarianie" tak próbują się "podłączać" - ograniczenie cierpienia zwierząt - jest oczywistym praktycznie dla każdego człowieka.
Tyle tylko że ja jako "mięsożerca" w żadnym wypadku nie mam zamiaru dopuszczać do wyniszczania całych stad zwierząt potrzebnych człowiekowi na różne sposoby - tylko działam w zgodzie z tym, co Bóg stworzył - każdy "byt" jest potrzebny.
Ciekawe jak długo będzie można hodować cokolwiek bez nawozu zwierzęcego na przenawożonych chemia polach ...
A skąd ma być niby to nawóz naturalny jak nie będzie hodowli zwierząt ?
a jak rolnik ma hodować zwierzęta i po co jeżeli nie może ich zabić na mięso ?
Z czego rolnik ma żyć - z ideologii bo się tak jakimś "filozofom" podoba
Człowieku - jako osoba wierząca jestem o wiele większym pragmatykiem i realistą ot tzw. "ateistów" dających się ponieść różnego rodzaju ideologiom wymyślanym przez filozofów - z tytułem inżyniera w kieszeni ..
Sekcja: Pogadanki z etyki · Wiadomości: 551 · Odsłon 78550

  Wysłano: Pią Lip 22, 2005 15:14
Funeral - gdyby nie chodowle, to te zwierzęta ... w ogóle by nie żyły.
Kolejna sprawa - zwierzęta hodowlane produkują nawóz (najlepszy z mozliwych naturalny nawóz ) - który jest z powrotem wykorzystywany w prodcji rolnej.
Na skutek stosowania chemii -wiele mówi się o "przeżyźnieniu" i wyjaławiania gleby - stojącej obecnie ugorem - lub też która próbuje sie ratować - własnie odzwierzęcym nawozem.
Życie stanwi pewien zamknięty krąg - w którym człowiek jest najsłabszym ogniwem - bo może wiele w nim "namięszać" - w imie różnego rodzaju mniej lub bardziej bezsensownych ideologii.
Rozsądek nakazuje by niepotrzebnie w nim nic nie zmieniać - bo można wioele zepsuć.
Ponadto - człowiek przystosowany jest do spożywania każdego rodzaju pokarmu.
Zwierzę !

Dieta wegetariańska jest szalennie trudna do zbilansowania.
Po to, by tego dokonać to praktycznie codziennie należaloby siedzieć z kartką i długopisem - po to, by wyliczyć własciwe ilości białka do życia.
"Liznąłem" niegdyś trochę wegetarianizm - po czym z przerażeniem z niego odeszłem.
Znam kilku wegetarian - nie znam natomiast praktycznie żadnej zdrowej osoby, która stosowałaby ta dietę dłużej niż 10 lat ...
Poznałem również nieco środowisko "optymalnych" (dieta wysokotłuszczowa) - praktycznie jedyna przy której spadek wagi utrzymuje się trwale (tzn. powyżej 1 roku), które miałby kłpoty z krążeniem, miażdcycą czy chorobami serca ...
Również niektóre ludy, które "przestawiono" ze sposobu odżywiania polegającego na jedzeniu mięsa i tłuszczu (np. Indianie północnoamerykańscy) - na jadłospis bardziej naszej mentalności zbliżony- nie znały wielu chorób ...
Poznały te choroby - dopiero po przejściu na "mączne" ...
Sekcja: Pogadanki z etyki · Wiadomości: 551 · Odsłon 78550

  Wysłano: Pią 15:07, 13 Paź 2006
Pomóżcie mi.
Piszę instrukcję obsługi grabek dla moich kumpli na 18.

Dopiszcie jakieś funkcje ^^'

WIELOFUNKCYJNE GRABKI
‘PODSKOCZ MI, TO CI JEBNĘ’

INSTRUKCJA OBSŁUGI

1. ROZPAKOWANIE

- Wziąć grabki do ręki i mocno trzymać
- Ostrożnie wyjąc grabki z tego....no, czegokolwiek w czym są.
- Opakowanie wyrzucić, w końcu chronimy środowisko.

2. INSTALACJA – USTAWIENIE

- Trzymać mocno w rękach i nie pozwolić na rozbudzenie sztucznej inteligencji grabek (GROZI ŚMIERCIĄ!)

3. UŻYTKOWANIE

Grabie są wielofunkcyjne. Firma podaje jednak kilka przykładowych zastosowań:
- Funkcja obronna. Grozi Ci niebezpieczeństwo? Okop się. Zagrożenie sobie poszło? Wyjdź i zagrab dziurę.

- Funkcja sanitarna. Chce Ci się kupkę? Jesteś w Bydgoszczy i nie masz gdzie jej zrobić? Wykop sobie dziurę na kibelek. Jak już zrobisz co trzeba, zakop i zagrab. Ty będziesz zadowolony, Pani Ziemia również. W końcu co nawóz naturalny, to naturalny.

- Funkcja przeciwkomarowa. Komuś usiadł komar na głowie? Uratuj go przed ukąszeniem za pomocą grabek. Zcaloną częścią walnij go w łeb.

- Funkcja fryzjerska. Spotkałeś na ulicy KobietęSwojegoŻycia? Uczesz się przy pomocy grabek. Tak, to ta część z tymi trzema kolcami.
Sekcja: Bardzo, bardzo ułomna kraina · Wiadomości: 3018 · Odsłon 24525

  Wysłano: 2008-06-12, 23:53
Tu ewidentnie problem tkwi w glebie. Jeśli chodzi o przenawożenie to zrób tak, jak Ci radzi koleżanka wyżej. Jeśli chodzi o problem gospodarki wodnej, to ja na początku mojej przygody z Bonsai, miałem dokładnie ten sam problem. Rozwiązałem go przesadzając roślinki (BEZ NARUSZANIA BRYŁY KORZENIOWEJ!!!), ponieważ na spodzie nie było drenażu ani z akadamy, ani z chociażby jakiegokolwiek innego grubego żwirku. Roślinka gniła od spodu mimo iż na powierzchni ziemia wysychała na wiór.

Zajrzyj pod spód doniczki. Jeśli w otworku drenażowym widzisz siateczkę a tuż za nią żwirek to po przepłukaniu bryły korzeniowej pozostaw roślinkę w spokoju na parapecie.
Jeśli zaś widzisz bezpośrednio ziemię, to moja rada brzmi tak: Kup większą doniczkę (najlepiej prostokątną) tak, aby bryła korzeniowa twojej roślinki weszła tam bez najmniejszego kłopotu i miała w niej luz. Na spodzie zrób solidny drenaż, aby nadmiar wody mógł wyciec, a korzonki mogły swobodnie oddychać. Wsadź tam delikatnie roślinkę a ubytki między krawędziami w doniczce uzupełnij mieszanką akadamy, żwirku i torfu.
Trudność całego zabiegu polega na delikatnym wyciągnięciu roślinki, ze starej doniczki, ponieważ naruszenie korzonków (biorąc pod uwagę ich aktualny stan) może doprowadzić do śmierci drzewka.

Z nawożeniem wstrzymaj się na ! ! MINIMUM ! ! miesiąc. Najlepiej jak płynny chemiczny nawóz zamienisz na naturalny, organiczny (np. BIO GOLD), gdyż jest on znacznie zdrowszy dla drzewka.
Sekcja: Lecznica · Wiadomości: 2 · Odsłon 199

  Wysłano: Sro 06 Maj 2009 16:11
Maluszek rzeczywiście cudny...rośnie jak na drożdżach Też już jestem ciekawa tego kwiatuszka.
Ja zupełnie zapomniałam o zrobieniu tej drożdżowej mikstury, ale czekam na rodziców, bo mają przywieźć mi naturalny nawóz. Lepiej nie będę przesadzać, bo co za dużo to nie zdrowo...
Sekcja: Moje rośliny doniczkowe, domowe. ZDJĘCIA · Wiadomości: 1336 · Odsłon 35073

  Wysłano: 2008-04-15, 16:42
Witam.

Ojciec jest "gołębiorzem" i nawóz od tych ptaszków stosuje na działce, jak i jego koledzy, którzy sobie również go biorą od nas. Chciałbym wysłuchać kilka opiń czy on naprawde działa i czy ktoś stosował go do bonsai. Jedyne co wiem to to, że okropnie śmierdzi nie tylko na terenie działki kilka godziń po podlaniu nim (roztwór wodny)
Sekcja: Podlewanie i Nawożenie · Wiadomości: 25 · Odsłon 2455

  Wysłano: 2008-04-19, 15:42
po pierwsze napisałem przeważnie (czytanie ze zrozumieniem)
po drugie w przypadku nawozów mineralnych to laboratorium jak najbardziej niema innej możliwości. nawozy granulowane robi sie z biohumus. pojęcie nawóz nieorganiczny odnośi sie do nawozó mineralnego który może być naturalny
Sekcja: Podlewanie i Nawożenie · Wiadomości: 25 · Odsłon 2455

  Wysłano: 31 Lipiec 04, 16:10
Podłoże: zakup sobie specjalistyczne podłoże dla roślin np. firmy Hobby o nazwie Aqualit lub tym podobne inne i kup drugą połowę żwiru zwykłego i pomieszaj 50/50 lub 70/30 oczywiście więcej tego aqualitu wrazie co.

Nawóz w podłoże: kup kulki z gliny nasączonej nawozem lub inny dowolny nawóz do podłoża i powtykaj na samiutkie dno ! Lub samo dno wyłóż torfem włóknistym. Możesz także skombinować glinę naturalną, ale to raczej dla zaawansowanego holendra bo to roboty z tym trochę jest no i gdzie ja miałbym w centrum wawy se gline wykopać

Nawóz w płynie: Proponuję zakpić np. nawóz Tetra Planta Min lub cos bardziej skomplikowanego jak Planta Gainer i podawać, ale nie według zaleceń producenta. Sprawdz ile każą podawać i co jaki okres czasu, następnie przelicz sobie tak aby wyszła ci dawka jaka musisz podać roślinom każdego dnia i tak podawaj. Codzinnie po kilka ml. Da to lepsze efekty niż raz na tydzień dużo.

Filtracja: Przede wszystkim filtr taki aby nie powodował ruchu wody nadmiernego w akwa, tutaj już sam musisz wybrać, ale nie wolno dopuscić do sytuacji aby się rośliny kładły od prądu wody bo moga zacząć marnieć chyba, że będziesz chciał hodować gatunki lubiące płynącą wodę.

Oświetlenie: Temat morze...no, jeżeli naprawdę chcesz sobie odchodowywać tam roślinki od sadzonek do pieknych roślin to musisz zrobić oświetlenie od 0.5 do 1W na jeden litr wody. W takim akwa proponuję wykonać pokrywę samemu lub coś innego i zamontować tam jarzeniówki energooszczędne o mocy łącznej w przeliczeniu na zwykłe żarówki kole 150-200W. Nie pamiętam jak sie przelicza, ale każdy producent liczy sobie troszke inaczej, ale mimo to przy takich jarzeniowkach musi być więcej Watt niż przy jarzeniówkach akwarystycznych.

Hmmm...co jeszcze...proponuję do tego akwa mimo, że tylko jako hodowla roślin wpuścić jakieś stadko tanich rybek ławicowych, będą produkowały naturalny nawóz dla roślin itp itd no, ale to chyba wiadomo.

No i co ważne pamiętać nalezy o CO2. Dwutlenek Węgla będzie niezbędny, więc przejrzyj forum i znajdź link w którymś z tematów jak zrobić porządną bimbrownię i dyfuzor do CO2. To jest konieczna rzecz i bez niej możesz nie próbować, naprawdę.

Ps. Tylko problem będzie taki...jeżeli zrobisz mocne oświetlenie, nawozy i cały odpowiedni stuff i odchodujesz roślinki, a potem przerzucisz je sobie do akwa głównego gdzie nie będzie nawozów, CO2 i tak mocnego oświetlenia to roślina ci w ciągu tygodnia padnie i nici z hodowli. Lepiej przemyśl to dobrze.
Sekcja: Rośliny · Wiadomości: 5 · Odsłon 784

  Wysłano: 29-06-2005, 21:22
hehe .na takich ludzi nie ma siły też mieszkam na wsi ..i to w samych polach a mój "sąsiad" akurad w soboty w czasie "grilowo-imprezowym" zaczyna coś tam opryskiwać (łeb potem boli jak...) albo wywizi nawóz "naturalny" z pod krówek i poprostu sie nie da .. DO NIEGO KĄPLETNIE NIC NIE DOCIERA.. u ciebie przynajmniej więcej osób sobie kasłało.. więc jakoś prędej coś wymyślicie.. a ja ..co ja mam zrobić
Sekcja: Człowiek · Wiadomości: 26 · Odsłon 1728

  Wysłano: 8 Lipiec 07, 22:57
W moim 22l będę miała raka ,ale narazie zbiornik dojrzewa.Mam pytanie czy mogę tam wpuścić gupiki No wiecie ''naturalny nawóz'' itd. .Chciałam wpuścic 3 samce co o tym myślicie .Jak wpuszcze raka to mam świadomość ,że gupiki mogą stać się obiadkiem raka .Wiem ,że pewnie to pytanie zabrzmi absurdalnie i będziecie się z niego nabijać ,ale czy gupiki moga zaszkodzic rakowi .No podgryzając itd. Jak uważacie
Sekcja: Obsady zbiorników · Wiadomości: 16 · Odsłon 903

  Wysłano: 2006-07-26, 21:25
(Wątek z 12.06.2006, ze starej wersji forum. Ewentualne wyjaśnienia oznaczono brązową kursywą).

Posiadam karmone drobnolistną.
Czy moge stosowac naturalny nawóz do roślin wysztkich zielonych robiony z dżownic kalifornijcskich.
Czy jest to dobry nawóz
Pozdr
Sekcja: Podlewanie i Nawożenie · Wiadomości: 1 · Odsłon 355

  Wysłano: 2008-04-19, 18:06
nawóz mineralny niemusi być naturalny i żadka bywa. niebęde się kłucił bo niewiem gdzie produkują nawozy ale zato wiem z czego się to robi są to odpady po produkcyjne jak łajno słoma reszyki mięsa itd robi się z tego nawozy organiczne nawozy mineralne z czystych substancji mineralnych nawozem organicznym jest np. kompost
Sekcja: Podlewanie i Nawożenie · Wiadomości: 25 · Odsłon 2455

  Wysłano: 2007-06-10, 22:38
Ja daję połowę domieszki kiryu , bo akurat mam , jednak z pewnością sama aka wystarczy , jednak przy akadamie nie można zapomnieć o naworzeniu , moim zdaniem najbezpieczniejsze naworzenie to naturalny nawóz , tylko nie jakieś tam kupki , a orginalne nawozy japońskie , które wykłada się na powierzchnię doniczki typu biogold itp.
Sekcja: Początki · Wiadomości: 21 · Odsłon 940

  Wysłano: Tue Oct 10, 2006 7:40 pm
Przesadzacie!! U mnie na osiedlu mieszka dużo właścicieli psów,w tym ja. Chodze przed i za blok i az tak "zanieczyszczone" osiedle nie jest!! Chyba,że pies wam narobi w pkojach,to wtedy jest duże "zanieczyszczenie".

A po drugie,te "psie kupy",to w przyrodzie nazywane jest jako "nawóz naturalny dla roślin",wiec przyda sie dla trawek. Przed blokiem stwierdzono,ze jest 4 razy wiecej pewnych kwiatkow,niz rok temu
Sekcja: Porozmawiajmy o Tychach · Wiadomości: 15 · Odsłon 2954

  Wysłano: Czw 0:54, 25 Maj 2006
piasek wiadomo moze wydawać się efektowniejszy i jest dobry do mniejszych akwariów ale roślinom niejest odpowiednio dostarczny naturalny nawóz ponieważ piasek nie przepuszcza opadających resztek pokarmu i odchodów z których rośliny czerpią wartości odrzywcze[/i]
Sekcja: Inne pytania · Wiadomości: 11 · Odsłon 228

  Wysłano: Pon, 05 Luty 2007 21:48:40
Ja mam pytanko... Mam ficusa retusa i nie wiem czy mogę go... to zabrzmi śmiesznie nawozić bobkami (odchodami króliczymi) To mi przyszło do głowy, ponieważ moja ciocia używa bobków jako nawozu i to podobno świetnie działa... Pomidory itp. są bardzo smaczne i ładne...
, a pozatym to jest naturalny i zdrowy nawóz... Proszę o pomoc...
Sekcja: Podstawy · Odsłon 2750


Strona 1 z 212