Strona 1 z 11

  Wysłano: 6 Październik 2008, 08:46
CYTAT
więc wizja choroby psychicznej naprawdę nie napawa mnie otuchą i nie mogę obie wyobrazić aby mogło mnie to dotyczyć


jaret,nerwica nie jest chorobą psychiczną.Jest to choroba emocji.To znaczy,że coś ci nie pasuje w twoim życiu,zachowaniu,charakterze(to pobicie też zostawiło ślad w psychice) i psychika jest tym tak obciążona,że "się buntuje".Wyrazem tego mogą być objawy somatyczne(mam to samo niestety).Rozumiem cię,ja walczyłam z nerwicą bez pomocy przez dwa lata.I...było coraz gorzej.Teraz biorę leki i pomału dochodzę do siebie.Jak już leki mnie podreperują,pójdę na psychoterapię i mam zamiar wyjść z tego g...a szybko i na stałe.Wybierz się do psychiatry i oprócz leków zapytaj o psychoterapię,na pewno skieruje cię oczywiście na NFZ.Są psychoterapię specjalnie dla młodzieży(grupowe),spotkasz tam na pewno ludzi w swoim wieku z podobnymi problemami.Może nawiążesz nowe przyjaźnie,warto.Nie rezygnuj,daj sobie szansę.Powodzenia.
Sekcja: Temat: Nerwica · Wiadomości: 8 · Odsłon 514

· 

  Wysłano: 26 Kwiecień 2009, 18:36
Numer ja choroje od gdzieś 10 miesiecy na nerwice lękowa derealizacje i depersonalizacje, ale obawiam sie strasznie ze może to być poczatek schizy czego sie bardzo boje:/ choć lekarze mowia ze to nerwica to ja i tak mam watpliwosci co do tego choć mam nadz ze to jednak nerwica, nie mam zadnych urojen ani omamów a moje objawy to lęk d/d zawroty głowy równowagi nie czuje sie jakby soba, jakby ja to nie ja to chyba ta depersonalizacja, kołatranie serca, lekkie bole głowy, szumy uszne który pojawiły sie wraz z nerwica ale najbardziej dokucza mi lęk i d/d które mam prawie 24h na dobe i poczucie takiej jakby nieobecności jak bym był ciałem ale nie umysłem nie umię tego sprecyzować, dlatego chciałem sie dowiedzieć jak u was wygladały poczatki schizofrenii.

pozdrawiam
Sekcja: Ja i schizofrenia · Wiadomości: 10 · Odsłon 799

  Wysłano: 15 Kwi 2009 01:25
A jakie macie objawy nerwicy? Wciaz nie wiem co mi jest, juz prawie wszystko wykluczylem. Cisnienie unormowane, aktywnosc fizyczna jest, dobrze sie odzywiam, zazywam suplementy, staram sie nie stresowac. I nic. Wciaz jakies objawy, a to ucisk w mostku, ucisk glowy, pulsowanie, mrowienie, palace dlonie, czasem mocne bicie serca. W morde jeza chcialoby sie powiedziec. Objawy typowo nerwicowe. Wmawiam sobie, ze wszystko jest OK, ale perswazja nie pomaga, bo symptomow nie oszukasz. I tu przy okazji dowod, ze trudno sobie cos wmowic. I co tu z tym zrobic? Robic swoje i czekac? Samo w koncu przejdzie?
Sekcja: Nerwica i depresja · Wiadomości: 125 · Odsłon 2783

  Wysłano: 29 Grudzień 2008, 17:03
wiesz co ja leczę się na psychozę z omamami głosami nie wiem co to dokładnie leczę się ok 1 roku i czuje się lepiej niż jak byłem zdrowy , wcześniej miałem problemy w domu co wiązało się z moim nadużyciem alkoholu teraz nie pije jeszcze szlugi rzucę i wszystko , mam takie momenty wieczorem ze czoło jest zdrętwiałe ale lekarz powiedział ze to zniknie albo ogóle o tym zapomnę a powiązane jest to z nerwica , jak przed leczeniem wszystko sprawiało mi ciężar, brak inicjatywy, brak chęci do życia, mi po pernazynie i fluanxol przesył objawy życzę zdrowia

to teraz mam energie i siedzę w domu denerwuje się bo nie wiem, co mam ze sobą zrobić

lata temu miałem taka sytuacje jak ty ze zwierzętami z tym ze ja patrzyłem na rodziców czy żyją żeby w odpowiednim momencie wykonać reanimacje teraz nie mam żadnych objawów mam normalne myśli czasem jeszcze moje zachowanie jest trochę dziwne ale to trzeba sie przyzwyczaić

tak samo moje zachowanie jak i zachowanie rodziny przyczyniło sie do mojej choroby ,od najmłodszych lat wmawiano mi ze nie mam talentu , ambicji a poszedłem do szkoły chemicznej i gdzie tu logika
Sekcja: Leki i psychoterapia · Wiadomości: 35 · Odsłon 1264

  Wysłano: 2 Grudzień 2008, 10:54
doktorze Phoenix, nie strasz pan kolegi schizofrenią teraz się wypowie dr Iron hehe a tak na poważnie: mi to też wygląda na nerwicę, zwłaszcza, że sama na nią choruję i mam bardzo podobne objawy... te objawy są dla nerwicy lękowej charaktrystyczne. A zazwyczaj zaczyna się od strachu o własne zdrowie...! Wystraszyłeś się choroby i tak mogła rozwinąć się nerwica z hipochondrią, co
w połączeniu daje depresję z objawami somatycznymi.. także spoko. Skoro lekarz mówi, że nie masz schizofrenii, a my tu widzimy klasyczne objawy nerwicy - to uwierz, masz
nerwicę , naprawdę, zbyt dużo ludzi obawia się schizofrenii zupełnie niepotrzebnie.
Chociaż powiem Ci, że zazwyczaj nieleczona nerwica kończy się depresją a nieleczona
depresja może skończyć się schizofrenią - taki ciąg. Dlatego warto to leczyć już teraz.
Ja też mam derealizację z depersonalizacją, czasem wydaje mi się, że gram w jakimś filmie, albo jakbym chodziła nawalona, pijana ataki lęku i paniki to też norma..
a szum w głowie... eh... któż z nas tego nie ma.. podejrzewam, że każdemu coś tam szumi,
tylko znerwicowani ludzie potrafią się tym na tyle przejmować, że ciągle to słyszą... wiem o, co Ci z tym chodzi. Głowa do góry i do lekarza. Musi Ci zapisać odpowiednie - trafione leki..! Pozdrowionka
Sekcja: Ja i schizofrenia · Wiadomości: 5 · Odsłon 622

  Wysłano: 5 Listopad 2008, 20:15
Maleństwo, no co się tak uparłaś na tą schizofrenię no... a może lekarz aulinki też się wtedy pomylił...? Psychiatria wciąż się rozwija, dzisiaj inaczej i lepiej diagnozuje się pacjentów - kiedyś wszystkich wrzucało się do jednego wora, a jeszcze dawniej, wszystkich traktowano jako schizofreników.. tak czy siak często nerwica towarzyszy schizofrenii. Ale sama schizofrenia ma jeszcze inne objawy ! A Ty z całą pewnością takich nie masz !
Aulinka, napisz proszę jakie miałaś objawy w początkowych stadiach choroby... może to uspokoi Maleństwo...
Ja jeszcze od siebie dodam, że na samym początku też bałam się śmiertelnie schizofrenii. Ale poczytałam o niej - poznałam ludzi z tym problemem... i uwierz: chociaż rodzajów jest dużo - ta choroba nie polega tylko na lęku, hipochondrii i depersonalizacji... i podkreślam: nie miałabyś jej świadomości. Tzn. nigdy by Ci do głowy nie wpadło gdybyś tę schizofrenię miała. Bo to jest tak, że: zdrowy - może w swej nerwicy wmawiać sobie schizofrenię. A z kolei schizofrenik - wmawia sobie, że jest zdrowy. także spokojna głowa.
Znowu żem się rozpisała no.
Sekcja: Temat: Nerwica · Wiadomości: 59 · Odsłon 2230

  Wysłano: 06 Kwi 2009 18:18
CYTAT
mroffa - ja w podobnym stanie byłem przez prawie rok, nerwica lękowa mnie zamknęła i czułem się jak w puszce strachu, ciągle obawiając się o serce. Zacząłem chodzić na terapie do psychoterapeuty, zażywałem xanax sr w małych dawkach i po roku nerwica ustępiła w 80%.
A miałem takie same lęki jak Ty, bałem się uprawiać sport, od kołatania nogi z waty, nocne pobudki ze strasznym lękiem, wizyty na pogotowiu, nie jadłem tłuszczy bo myślałem że mi tętnice pozapycha, nie brałem żadnych innych leków bo się bałem czy na serce nie szkodzi, oj było tego. Czytanie w internecie tragedii innych ludzi i przypadków jeszcze bardziej nakręcało, czy aby u mnie nie ma tego samego itp. Wypytywałem lekarzy o wszystko, ciągle mnie zapewniali że ok.
Terapia okazała się dla mnie jednym z rozwiązań, trwałą prawie rok, 4x w miesiącu, ale się opłacało, poznałem mechanizmy i objawy nerwicy i oswoiłem je aż większość zniknęła, jak już wiedziałem i rozumiałem że nie mam się czego bać to stopniowo napięcie całe uchodziło i teraz jest dość dobrze. Kiedyś od jednego dodatkowego skurczy miałem nogi z waty i blady strach, teraz jak nawet mam serię to dobrze to znoszę.


Ja bylam raz u psychologa...pogadalam sobie a ona mi tylko powiedziala abym sie rozejrzala dookola siebie...tob ylo wszystko a na moje zapytanie "czy spotkamy sie ejszcze" odpowiedziala....."mozemy sie spotkac". Sobie w takim razie podziekowalam. Nie wiem jak sobie poradze...jest zle bez pracy a co jak wroce?? neiwydole:((
Sekcja: Dodatkowe skurcze komorowe / nadkomorowe · Wiadomości: 150 · Odsłon 2293

  Wysłano: 5 Październik 2008, 15:20
Witam wszystkich! pisze tutaj bo aktualnie jest zdezorientowany co dalej zrobić ze sobą.
Mam 18 lat. Problemy ze zdrowiem miałem od dziecka. Od podstawówki trzęsą mi się ręce. W zeszłym roku zostałem pobity (miałem wstrząs mózgu) i w szpitalu stwierdzono u mnie epilepsje petit mal, badano mnie również wtedy również pod kątem nerwicy ale lekarz stwierdził iż nic mi nie dolega. Neurolog nie potrafi wytłumaczyć od czego mam problemy z dłońmi. Mam problemy ze snem zdarza się iż spędzam polowe nocy nie mogąc przestać myśleć. Czasami również mam problemy z częstym oddawaniem moczu. Ostatnio nasiliły się u mnie biegunki, nawet krwawe. Lekarz stwierdził iż mam problemy z jelitami lecz badania niczego nie wykazały. Szczerze jestem już zmęczony cała tą sytuacja na artykuł o nerwicy z zaburzeniami somatyzacyjnymi natknąłem się przez przypadek i moje objawy pasują jak ulał. W mojej dalszej rodzinie dosyć częste były samobójstwa i narkomania, więc wizja choroby psychicznej naprawdę nie napawa mnie otuchą i nie mogę obie wyobrazić aby mogło mnie to dotyczyć ale moje objawy niestety pasują. Co dalej? Jeżeli lekarz to wolałbym pozostawić w tajemnicy przed rodziną i wolałbym uniknąć leków. Nie wiem co mogłoby to powodować... Pozdrawiam
Sekcja: Temat: Nerwica · Wiadomości: 8 · Odsłon 514

  Wysłano: 16 Kwiecień 2009, 09:59
Bardzo ciekawa opowieść.

Ja mam od dwóch lat rozpoznanie schizofrenii paranoidalnej. Najpierw umiarkowany stopień niepełnosprawności, za pobyt w szpitalu psychiatrycznym - a obecnie lekki stopień niepełnosprawności. Nawet stronę internetową o schizofrenii otwarłem, ale jej nie prowadzę, nie mam czasu na to i komu to co da.

Zdziwię cię - ale do dzisiaj nie wiem, czy jestem chory psychicznie. Mam co prawda na to papiery - ale zdziwiłbyś się jakie totalne bzdury i kłamstwa mi napisali, jak byłem za pierwszym razem w szpitalu.

Sposób myślenia i logika osób z osobowością schizotypową F21 spotyka się z agresją, na przykład lekarzy. Ja się na przykład zapytałem lekarza po co kłamstwa, że byłem przy przyjęciu do szpitala agresywny - a on na to - bo tak trzeba, musiał tak napisać, bo trzeba czymś uzasadnić mój pobyt w szpitalu. Jak biegły psychiatra napisał - szok - sędzia (decyzja o pobycie w szpitalu) - wszystko nienormalne. I matka nakłamała.

Za te brednie dostałem drugą grupę.

Leki mi nie służą. I nie mogę rozwikłać sprawy, czy jestem chory psychicznie, czy nie.

A w twoim przypadku - nerwica, ale taka porządna.

W głowie trzasnęło - a przecież weźmy zapalenie zatok - i człowiekowi może trzeszczeć, stukać. A może to po prostu jakaś kostka w czaszce tak głośno trzasnęła? A że nic się nie stało - to zostałeś solidnie przebadany. Żadnych uszkodzeń mózgu - nic.

Leki na schizofrenię może maskują objawy nerwicy - ale naturalne, że po odstawieniu leku maskowanie choroby znika.
Z tym trzeba walczyć na gruncie psychicznym bardziej. Szukałbym rozwiązania swoich problemów - może to siedzi w twoich emocjach, masz jakieś głupie lęki, denerwujesz się byle czym.

Pozdrawiam
Sekcja: Ja i schizofrenia · Wiadomości: 8 · Odsłon 337

  Wysłano: 04 Kwi 2009 09:01
Witam skurcze dodatkowe mam od 17 lat ,4 lata temu zdiagnozowano również wypadanie płatka zastawki mitralnej,a także nerwice.Sama już nie wiem czy te dodatkowe wprowadzily mnie w nerwice,czy to nerwica daje takie dolegliwości.Jestem mało odporna na stres bardzo lękliwa a większy stres nasila objawy.I takie błędne koło uciążliwe w życiu to cholerstwo,zmieniło ,a właściwie wyeliminowało mnie w dużym stopniu z życia prywatnego.Bywa czas wyciszenia tych objawów ale większy stres i zjawia sie z podwójną siłą.Powinnam sie przyzwyczaić bo przecież tak długi czas jest ze mną ale czasem wysiadam szególnie kiedy objawy sie nasilają.Czasem te dodatkowe odczuwam w miare lekko czasem silnie najbardziej sie boje nie wiem jak to opisac mam wrażenie takiego trzepotania serca do minuty i przechodzi w silnym stresie sie pojawia nie mam przy tym zawrotów omdleń .Strach paniczny strach,psychicznie mnie to niszczy.Myśląc o czymś przykrym zaczynam odczuwać takie gorąco od żołądka do głowy i dodatkowe zaraz sie pojawiają.Biore propranolol xanax .W rodzinie nie mam wsparcia ,wogóle nawet lekarze czasem patrzą naczłowieka jak na wariata.Sorki że sie tak rozpisałam czytając posty mamy podobne problemy ,licze na wsparcie i zrozumienie .Serdecznie pozdrawiam
Sekcja: Dodatkowe skurcze komorowe / nadkomorowe · Wiadomości: 150 · Odsłon 2293

  Wysłano: 2008-10-24, 09:50
1. Drżenie serca, kiedy myślisz o niej/nim.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Tachycardia z prawdopodobieństwem arytmii serca (atak serca)

2. Niekończące się drżenie rąk, nóg i innych części ciała.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Parkinson

3. Stały uśmiech na twarzy.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Porażenie nerwów twarzoczaszki.

4. Problemy z koncentracją, brak możliwości skupienia, zapominanie o drobiazgach.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: wczesne objawy Alzheimera

5. Częste lub stałe podniecenie seksualne.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Nimfomania

6. Miękkie kolana i utrata energii, kiedy widzisz jego/ją.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Początki sklerozy

7. Niemożność przestania myślenia o nim/niej.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Nerwica natręctw

8. Czerwienienie się na twarzy, szyi i innych częściach ciała.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: leukemia

9. Bezsenność.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Depresja

10. Poczucie, że czujesz jej/jego zapach nawet kiedy jej/jego nie ma w pobliżu.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Schizofrenia
Sekcja: Całkowity off-topic :P · Wiadomości: 1 · Odsłon 34

  Wysłano: 30 Sty 2009 02:07
Jak to jest z ta nerwica?

Jakie sa wlasciwie objawy? Bo moze i ja mam nerwice? Czy to genetycznie dziedziczne?

Pikawa mi wali mocno od 4 dni, a od 2 nocek nie moge zasnac. Jak zaczalem brac betabloker (16 dni temu) wszystko bylo cacy. Dopiero po kiklkunastu dniach, serducho zaczelo wolniej bic, a dwa dni pozniej mocno. Najpierw nad ranem mnie przebudzilo. Potem pol nocy. W koncu non stop, nie daje zasnac. Czy to wina tych tabletek, czy to przejsciowe? A moze to nerwica? Rano nie wzialem piguly, zobaczymy co bedzie. Mam recepte na inny betabloker Tenoretic - kombinacja bb, srodka moczopędnego ileku. Zamienic? Kurcze, ci lekarze nic dokladnie nie powiedza, moze i dla nich to rutyna, ale my czasem lubimy duzo wiedziec.

Wracajac do nerwicy, jakie symptomy ma czlowiek? Ja na przyklad, mowie sobie, przestan sie przejmowc tym wszystkim, ale cos we mnie siedzi i nie daje nawet spokojnie zasnac, a nawet polozyc sie do lozka. Taki lek. Czy to juz nerwica?

Pozdrawiam
Sekcja: Nerwica i depresja · Wiadomości: 4 · Odsłon 178

  Wysłano: 06 Kwi 2009 08:17
mroffa - ja w podobnym stanie byłem przez prawie rok, nerwica lękowa mnie zamknęła i czułem się jak w puszce strachu, ciągle obawiając się o serce. Zacząłem chodzić na terapie do psychoterapeuty, zażywałem xanax sr w małych dawkach i po roku nerwica ustępiła w 80%.
A miałem takie same lęki jak Ty, bałem się uprawiać sport, od kołatania nogi z waty, nocne pobudki ze strasznym lękiem, wizyty na pogotowiu, nie jadłem tłuszczy bo myślałem że mi tętnice pozapycha, nie brałem żadnych innych leków bo się bałem czy na serce nie szkodzi, oj było tego. Czytanie w internecie tragedii innych ludzi i przypadków jeszcze bardziej nakręcało, czy aby u mnie nie ma tego samego itp. Wypytywałem lekarzy o wszystko, ciągle mnie zapewniali że ok.
Terapia okazała się dla mnie jednym z rozwiązań, trwałą prawie rok, 4x w miesiącu, ale się opłacało, poznałem mechanizmy i objawy nerwicy i oswoiłem je aż większość zniknęła, jak już wiedziałem i rozumiałem że nie mam się czego bać to stopniowo napięcie całe uchodziło i teraz jest dość dobrze. Kiedyś od jednego dodatkowego skurczy miałem nogi z waty i blady strach, teraz jak nawet mam serię to dobrze to znoszę.
Sekcja: Dodatkowe skurcze komorowe / nadkomorowe · Wiadomości: 150 · Odsłon 2293

  Wysłano: 18 Październik 2008, 21:25
Jestem tutaj nowym użytkownikiem. Przedtem był totaj pewien użytkownik tak mocno znerwicowany, że ta nerwica tłumiła to, kim jest. Niestety najprawdopodobniej on choruje na schizofrenię paranoidalną rzeczywiście także z elementami nerwicy. Jednak tamta osoba sobie stworzyła jeszcze dodatkowo tyle objawów nerwicowych, że przyćmiło to prawdziwą chorobę. Teraz, kiedy pokonał on te dodatkowe objawy nerwicowe, jest tutaj nowym człowiekiem, nie Rudym, tylko sobą - Gandalfem. Pozdrawiam
Sekcja: Przedstaw się · Wiadomości: 8 · Odsłon 322

  Wysłano: 04 Kwi 2009 13:50
CYTAT
Witam skurcze dodatkowe mam od 17 lat ,4 lata temu zdiagnozowano również wypadanie płatka zastawki mitralnej,a także nerwice.Sama już nie wiem czy te dodatkowe wprowadzily mnie w nerwice,czy to nerwica daje takie dolegliwości.Jestem mało odporna na stres bardzo lękliwa a większy stres nasila objawy.I takie błędne koło uciążliwe w życiu to cholerstwo,zmieniło ,a właściwie wyeliminowało mnie w dużym stopniu z życia prywatnego.Bywa czas wyciszenia tych objawów ale większy stres i zjawia sie z podwójną siłą.Powinnam sie przyzwyczaić bo przecież tak długi czas jest ze mną ale czasem wysiadam szególnie kiedy objawy sie nasilają.Czasem te dodatkowe odczuwam w miare lekko czasem silnie najbardziej sie boje nie wiem jak to opisac mam wrażenie takiego trzepotania serca do minuty i przechodzi w silnym stresie sie pojawia nie mam przy tym zawrotów omdleń .Strach paniczny strach,psychicznie mnie to niszczy.Myśląc o czymś przykrym zaczynam odczuwać takie gorąco od żołądka do głowy i dodatkowe zaraz sie pojawiają.Biore propranolol xanax .W rodzinie nie mam wsparcia ,wogóle nawet lekarze czasem patrzą naczłowieka jak na wariata.Sorki że sie tak rozpisałam czytając posty mamy podobne problemy ,licze na wsparcie i zrozumienie .Serdecznie pozdrawiam


Edyśka to tak jakbym czytalam o samej sobie....................identycznie mam......starsznie zesrtresowana osoba jestem ale mysle ze w moim przypadku klopoty z sercem napedzily mi te leki. Czasem sama wymiekam....nie mam zyciua towarzyskeigo. Boje sie wychodzic a szczegolnie jak teraz sie cieplo robi to mam wrazenie ze mi si cos z glowa dzieje, mam uderzenia do glowy i w momencie tak jakby miala mnie krew zalac...........serce wali, mam tak samo jka Ty tez dziwne trzepotania ale i mam takie skurcze ze trwaja kilka, kilkanascie minut podrzad (bez normalnej akcji serca) w tkaim pzyapdku mozna sie neizle nakrecic. nie wiem jak sovie radzic,....nie biore w tej chwili zadnych uspakajaczy......starams ie sama to zwalczac
Sekcja: Dodatkowe skurcze komorowe / nadkomorowe · Wiadomości: 150 · Odsłon 2293

  Wysłano: 5 Listopad 2008, 20:19
CYTAT
Aulinka, napisz proszę jakie miałaś objawy w początkowych stadiach choroby... może to uspokoi Maleństwo...
CYTAT
Maleństwo, no co się tak uparłaś na tą schizofrenię no... a może lekarz aulinki też się wtedy pomylił...? Psychiatria wciąż się rozwija, dzisiaj inaczej i lepiej diagnozuje się pacjentów - kiedyś wszystkich wrzucało się do jednego wora, a jeszcze dawniej, wszystkich traktowano jako schizofreników.. tak czy siak często nerwica towarzyszy schizofrenii. Ale sama schizofrenia ma jeszcze inne objawy ! A Ty z całą pewnością takich nie masz !
Aulinka, napisz proszę jakie miałaś objawy w początkowych stadiach choroby... może to uspokoi Maleństwo...
Ja jeszcze od siebie dodam, że na samym początku też bałam się śmiertelnie schizofrenii. Ale poczytałam o niej - poznałam ludzi z tym problemem... i uwierz: chociaż rodzajów jest dużo - ta choroba nie polega tylko na lęku, hipochondrii i depersonalizacji... i podkreślam: nie miałabyś jej świadomości. Tzn. nigdy by Ci do głowy nie wpadło gdybyś tę schizofrenię miała. Bo to jest tak, że: zdrowy - może w swej nerwicy wmawiać sobie schizofrenię. A z kolei schizofrenik - wmawia sobie, że jest zdrowy. także spokojna głowa.
Znowu żem się rozpisała no.

Wspaniale piszesz i ciągle czytam Twoje wiadomości po kilka razy, wtedy jakoś mi lepiej...

Aczkolwiek to nie zmienia faktu że coś muszę zrobić ze swoim życiem, bo czuję sie co najmniej zdołowana cała tą sytuacją i tymi zmiennymi stanami jeśli chodzi o moje samopoczucie. Bardzo chciałabym wybrać sie do psychoterapeuty ale nie wiem jak znaleźć kogoś dobrego, raczej nie znam osób (a przynajmniej o tym nie wiem) które leczyły sie u takich specjalistów i które mogłyby mi kogoś polecić. Tyle jest znaków zapytania, tyle we mnie uczucia zwątpienia i jakiegoś strachu i niepokoju zupełnie właściwie nie wiem czemu. Tak czasem myślę, mam osoby które kocham i które są dla mnie najważniejsze na świecie, uczę sie, mam pracę która w sumie w jakiś sposób lubię bo wykonuję swój zawód...a mimo tego czuję się jakaś zdołowana w środku i wiecznie czegoś nie pewna...Ja mam poczucie że zapomniałam jak to jest naprawdę sie z czegoś cieszyć, nie martwiąc sie co będzie za chwile....A kiedyś to umiałam i poczucie ze tak już nie potrafię jest tak dołujące...Chciałabym jednak wierzyć że jeszcze mogę do tego wrócić....Ale czy mogę?Czy potrafię?
Sekcja: Temat: Nerwica · Wiadomości: 59 · Odsłon 2230

  Wysłano: 6 Listopad 2008, 10:50
Niewidzialna znowu się z Tobą zgadzam
Zanim poszłam do psychiatry bałam się dwóch rzeczy, i to tak bezsensownie, że szok. Bo bałam się, że coś mi wykryje a z drugiej strony, że NIE wykryje - jedno z drugim, taka jakaś mi się głupia wizja namalowała. Że wiesz... powie mi: pani jest zdrowa - a tak naprawdę jestem chora, i na odwrót: pani jest chora - a ja jestem zdrowa. Bo gdyby mi na przykład powiedziała, że nie mam hipochondrii i nerwicy, to byłabym PEWNA, że mam raka w głowie, bo przecież go sobie wmawiałam. a gdyby z kolei powiedziała, że MAM hipochondię - to nikt by mi nie uwierzył, gdybym naprawdę zachorowała. Gdzieś tam głęboko w sobie chciałam, żeby mi powiedziała, że jednak coś mam.
I jeszcze jedna kwestia: czasem niektórzy z depresyjnych "uciekają się do depresji" - mają w ręce receptę na antydepresant to tak jakby mieli dożywotnie zwolnienie z życia i codziennych obowiązków. Ludzie wolą powiedzieć: "mam depresję" niż stawić czoła problemom - bo i tak bywa. I to istotnie, jest ucieczką w chorobę.
Bo... faktycznie: nerwica - niby nic takiego. Nawet sama nazwa: "nerwica" nie brzmi jeszcze tak strasznie. Ale "SCHIZOFRENIA" to już jest coś! To już sam dźwięk tego wyrazu - odstrasza. I jak sobie pomyślę: mam takie i takie objawy - to nie może to być TYLKO nerwica. To może być schizofrenia! To zupełnie tak jakbym się zabezpieczała na wszleki wypadek. Że mam schizofrenię. Taki schemat myślowy: "moje objawy są zbyt delikatne do nerwicy, to pewnie mam schizofrenię". Drugi schemat myślowy: "jak ludzie usłyszą, że mam nerwicę to mnie oleją bo to jest takie NIC, więc pewnie mam schizofrenię i niech ludzie wiedzą, że mam schizofrenię bo to już jest COŚ". Także coś w tym jest, że my podświadomie "uciekamy w wymyślone choroby".
Ja w swojej hipochondrii miałam tak, że za każdym razem jak sobie coś wmówiłam to byłam PEWNA, że tym razekm naprawdę coś mi jest. I, że nikt mi nie uwierzy. Ze schizofrenią było tak samo. Wmawiałam sobie ją dość długo. Przestałam - jak poznałam ludzi z tą chorobą i ich objawy. Dzisiaj nie mogę wyjść z podziwu, że tak "leciałam na schizofrenię", zupełnie jakbym chciała ją mieć!
NERWICA - to nie jest jakaś ciężka choroba psychiczna. SCHIZOFRENIA - już tak. I faktycznie, Niewidzialna masz świętą rację: my wolimy obciążyć siebie (mówiąc obrazowo) "żółtymi papierami" niż być olewanym, bo to "tylko nerwica". A to jest TYLKO nerwica, i trzeba to przyjąć do świadomości, no...
Sekcja: Temat: Nerwica · Wiadomości: 59 · Odsłon 2230

  Wysłano: 07 Maj 2009 10:26
Nerwica a problemy z sercem

Witam serdecznie. Mam na imię Marcin i mam 24 lata i mam stwierdzoną u siebie nerwice lękową od jakiegos roku,tzn stwierdzono tak ponieważ juz wszystko wykluczylem odwiedzajac juz chyba z tuzin lekarzy roznych specjalizacji i robiac badania.Wczesniej bylem u Kardiooga mialem robione badania EKG, a ostatnio mialem tez badanie Echokardiograficzne serca i jest wszystko wporzadku,podobno mam sie niczym nie martwic ,nie mam zadnych wad serca ,zmian w sercu,nic sie nie dzieje.Cisnienie obecnie i w ostatnich tygodniach mam zawsze dobre w granicach 120/80 i puls od 55 do 70 ale....no wlasnie ale nie wiem jak to opisać przewaznie jak sie poloze i leze chociaz tez rzadko siedzac i w ruchu odczuwam jak mi mocno WALI serce tzn nie szybko bo nawet puls mam wtedy w granicach 60 zawsze tylko MOCNO(mocne uderzenie),czuje poprsotu jak by mi chcialo z klatki wyskoczyc podczas kazdego uderzenia..czasami mam wrazenie jak bym chwilowo zwalnialo..przewaznie jak leze to trzymam reke na klatce tak jak bym chcial je zahamować troche,tak mocno bije ze czuje je też bez przykladania reki,slysze je i nawet widze jak mi sie skura lekko trzęsie na klatce od kazdego uderzenia ..nawet dziwnie mi sie oddycha wtedy,bo tak nie rowno jak by,nie moge plynnie oddychac,nie moge zasnac..czasami tez jakies lekkie bole czy klucia w okolisach serca i po lewej stronie, ale rzadko ,wystepuja też lekkie dusznosci,nie wiem czy je powiazac z nerwica bo jestem alergikiem i jak cos pyli to mnie lekko dusi w oskrzelach,katar itp i nie wiem czy dusi od nerwicy czy alergii trudno mi czasami okreslic:(no i z tym sercem dopóki nie zasne to tak jest...pozniej juz zasypiam, zapominam i sie uspokoją takie uderzenia,ale po przebudzeniu powracaja lecz nie zawsze.. Nie wiem od czego to jest,czy ja sobie to sam nakręcam czy to nerwica ma tez takie objawy,zaznaczam ze nie zawsze to mam to znaczy nie kazdego dnia,ogolnie uprawiam intensywnie sport i moze tez serce pozniej wtedy tak pracuje..nigdy nie mialem w zyciu problemow z sercem,ani takich uderzen co to moze byc,wyprowadza mnie to z rownowagi i strasznie to męczące i BOJE SIE??? niby wyszlo ok a ja mam takie dolegliwosci i czy ECHOKARDIOGRAFICZNE badanie serca wystarczy by kardiolog stwierdzil ze jest wszystko dobrze???Bardzo bym prosil Panie doktorze o jakas odpowiedź? Pozdrawiam.
Sekcja: Nerwica i depresja · Odsłon 4

  Wysłano: 20 Grudzień 2008, 10:08
Witaj Charlie, gdyby to nie było forum psychiatryczne i gdybym nie wiedziała czym jest schizofrenia, powiedziałabym Ci: szczęściarzu! Jesteś "Dzieckiem Indygo". moje zdanie jest jedna bardziej przyziemne ..co do myślenia o ogromie świata o tych filozoficznych sprawach... to jest prawda, że osoby wrażliwe, podatne na depresję, nerwicę czy schizofrenię - myślą więcej, myślą cały czas. Te choroby przeważnie dotyczą osób inteligentnych, myślących, stawiających sobie trudne pytania.. - zauważ, że (bez urazy dla zdrowych ), że zdrowi zazwyczaj wegetują, nie obchodzi ich skąd są, po, co żyją - a my, nazywani "chorymi" - mamy mnóstwo filozoficznych myśli. Myślimy cały czas! W naszym wypadku filozofowanie - to normalna sprawa. Choroby te dotyczą zawsze osób myślących "szerzej".
Większość z nas uważa się za "innych" od "innych" , zupełnie niepotrzebnie, chociaż i to wynika wyłącznie z choroby.. poczucie własnego "dziwactwa" a zwłaszcza poczucie, że jest się "kimś wyżej", jest jednym z objawów schizofrenii paranoidalnej (urojenia wielkościowe?) - ale nie musi być. Mówisz też o natłoku słów i, że czasem nie idzie zrozumieć, co mówisz.. powiem Ci, że u mnie (mam CHAD) w okresie manii występuje coś podobnego. Mówię szybko - i gubię wątki. A mój rozmówca mimo dobrych chęci nie zawsze wie "o co kaman". Mania również jest jednym z objawów schizofrenii.. - ze wszystkich objawów jakie wymienieś, niepokojące są te omamy wzrokowe i słuchowe.. - nie ma bata, uzi ma rację, to są początki schizofrenii - tzn. wygląda to na początki schizofrenii. My nie jesteśmy lekarzami, i dlatego - powtórzę radę uziego - szybciutko leć do psychiatry. Nie musisz mówić rodzicom (sprawdzałam, można iść samemu). Po prostu zgłoś się do Poradni Zdrowia Psychicznego i tam powidz, że chciałbyś zarejestrować się na wiztyę u psychiatry. Chłopie, każdy z nas tam musiał pójść ten "pierwszy raz" wielu z nas "zaczynało" tak jak Ty.. objawy - objawami, trzeba to sprawdzić.
I kwestia nagrań.. - masz dobry głos tzn. głos do rymu, na hip - hopie ja się nie znam (grywam jedynie na gitarce), ale faktycznie coś tam Ci wychodzi.. tylko czemu to takie ponure, hę? O trupach i w ogóle jesteś inteligentnym facetem, masz talent - prawdopodobnie jesteś bardzo wrażliwy... jeśli dopadła Cię jakaś skomplikowana depresja, nerwica, czy i nawet schizofrenia. to nie byłabym zdziwiona .. i spokojna głowa. Dzisiaj to wszystko można skutecznie leczyć. moja rada to rada uziego plus taka, żebyś rozwijał swój talent - warto! Słucham trzeci raz i - poglądami - przypominasz mi tego kolesia z.. DKA.. a muszę Ci powiedzieć, że wśród raperów jak się rozejrzeć to dużo jest tych wrażliwych facetów, chociaż próbują uchodzić za twardzieli.. no.. i rozgość się na forum, tutaj możesz zawsze się wygadać. Nikt nie różni się od Ciebie i wszyscy jesteśmy tak samo "dziwni" .
Łeb do góry i leć do lekarza. PS. nie czytaj za dużo o astralach i kosmitach bo jestem pewna, że czytasz
Sekcja: Na każdy temat · Wiadomości: 20 · Odsłon 649

  Wysłano: 07 Kwi 2009 15:32
Problemy z sercem
Witam !

Jestem nowy na tym forum i to jest moj pierwszy temat.
Chcialbym po krotce przedstawic Panu moj problem, w ktory wszedlem ponad miesiac temu.

Mam prawie 20 lat. Od poczatku mojego zycia cieszylem sie niezlym zdrowiem. Ostatnimi czasy duzo sie zmienilo. W lutym mialem sesje, duzo stresow, myslalem ze wpadlismy z moja dziewczyna.

Doszlo do 18-tych urodzin mojego najlepszego kolegi, na ktorych sie, lekko powiedziawszy, bardzo napralem. Wrocilem na drugi dzien o godzinie 6 do domu. Spalem do 14. Obudzilem sie z uczuciem wielkiego kaca wiszacego nad moja glowa... . Wieczorem okazalo sie, ze musze odwiezc moja dziewczyne do Debicy. Podczas tego wyjazdu, mialem lekkie omdlenie za kierownica - zrobilo mnie sie slabo, odczuwalem mrowienie na twarzy i calym ciele. Dobrze ze udalo mnie sie zjechac na pobocze. Nie mialem zadnej utraty swiadomosci. Po prostu czulem sie tragicznie - jakas choroba lokomocyjna, uczucie beznadziejnosci, lek przed smiercia. Tej nocy nie moglem spac. Myslalem ze przestaje oddychac. Na drugi dzien, moj tata odwiozl mnie do miejscowego SORu, tam po krotkich i banalnych analizach (krew, EKG) okazalo sie ze mam obnizony magnez i potas. Dali mnie kroplowke i wypis do domu. Przelezalem trzy dni w lozku - zmeczenie, apatia, zaczelem wyszukiwac w internecie wszystkie mozliwe choroby ktore przypominaly moje objawy.

Po trzech dniach nagle stwierdzilem ze jest mnie cholernie slabo i ze musze jechac do lekarza. Znowu SOR, kroplowka, w zasadzie nie mialem brakow elektrolitowych. zastrzyk na uspokojenie (nawet nie wiem co, bo zapomnieli napisac w epikryzie). Lekarz internista stwierdzil ze to nerwica. Przepisal Pramolan tabletki z magnezem i wypis do domku. Przez pare dni poprawa.

Odwiedzilem juz kardiologa, ktory stwierdzil (tylko po EKG i cisnieniu) ze wszystko jest ok. Mialem tez kompletne badania krwi, doslownie wszystkie mozliwe. Wszystko w porzadku oprocz zanizonego magnezu, podwyzszonego wapnia, ASO (170) i Zelaza (a ja sie dziwilem czemu po tabletkach robie czarne kupy ).
Wybieram sie rowniez do pulmonologa gdyz, zwlaszcza po wysilku mam taki efekt dusznosci. Pale od jakis 6-7 lat - teraz dochodzi do paczki dziennie.

Najgorsze jednak sa moje "objawy"
-lęk przed smiercia, a zwlaszcza jakas refleksja o tym ze pozniej nic nie bedzie
-lęk przed jakimkolwiek wysilkiem w znaczeniu, ze kiedy np. cos zrobie, to po prostu wykorkuje na miejscu
-lekka fobia spoleczna - bedac np w galeriach handlowych odczuwam dusznosci
-przez ostatnia sobote mialem calkowity brak apetytu - przelezalem w lozku caly dzien
-mialem tez objawy czysto gastralne - w zeszly czwartek tak sie zdenerwowalem wyjsciem do kina, ze cierpialem przez caly seans
-nieustannie widze "mroczki" przed oczami - czasami w mniejszej, czasami w wiekszej ilosci, co bardzo mnie stresuje
-czesto nie moge sie skoncentrowac na niczym innym tylko na tym co mnie dolega
-mam nieustannie zimne stopy i rece, stopy czasami dretwieja kiedy przez dluzszy czas siedze na czyms twardym
-podniesione cisnienie i szybki puls
-nawet jezdzenie tramwajem jest jakims stresem...
-nie mam sily na nic, czasami czuje jakby nogi i rece z waty, dzisiaj prawie zaslablem

W tamtym tygodniu bylem u kardiologa - robilem echo serca i holtera. Wyszly podobno w normie...
z tego co czytalem z tych wynikow, tylko wyszlo na ECHO - serce hiperkinetyczne, co ma tez odzwierciedlenie w EKG.
Holter wykazal 8 pojedynczych przedwczesnych pobudzen nadkomorowych. Z tego, co mnie zmartwilo wykazal jeszcze razem 34 tachykardie nadkomorowe.

Najgorsze jest to ze martwie sie o jakikolwiek wysilek, nie wiem czy moge zyc tak jak wczesniej... . Czy te badania sa wystarczajace zeby stwierdzic ze wszystko jest ok? Jakos nie mam zaufania do tego mojego kardiologa chociaz chodze do niego prywatnie. Wiem, on tak stwierdzil, ze moze byc to zwykla nerwica...

Bardzo prosze o odpowiedz Panie Doktorze...

Pozdrawiam serdecznie!

P.S.

jezeli chodzi o wyniki badan, to holterowskiego mam u siebie w domu, EKG z pobytu na SORze tez. Wyniki echo niestety zostaly w gabinecie, ale moge je jutro odzyskac...

Bardzo prosze, niech ktos mnie pocieszy, bo ja tutaj juz umieram...
Sekcja: Bóle, kłucia, duszności - co się dzięje ? · Wiadomości: 4 · Odsłon 145

  Wysłano: 15 Mar 2009 12:19
niewydolnosc serca ? czy nerwica
Witam , mam wielka prosbe o interpretacje moich wynikow , borykam sie z tym problemem juz od 5 lat mam 30 lat, moje objawy to kolatanie serca (potykanie ), oraz uczucie jakby mi spadalo krazenia zimno mi po chwili znowu cieplo i tak w kolko , przez caly dzien towarzyszacy niepokuj i co najwazniejsze dusznosc i suchy kaszel ,mialem podobne dolegliwosci jak mialem 18 lat i trafilem do szpitala lekarz stwierzdil niewydolnosc lewej komory dostalem kroplowke i zastrzyk oraz tabletke od tamtego ataku minelo kilka lat poszedlem do wojska zaczelem cwiczyc kulturystyke rzucilem papierosy nie pije nawet do dzis , wspomne ze przez 1 rok bralem anaboliki lekarz Kardiolog zlecil mi badania Echokardiograficzne oraz Holter EKG i stwierdzil ze to nie przez te anaboliki poniewarz za krotko zazywalem je aby cos mi w jakis znaczacy sposob zaszkodzily , mam rowniez alergie czyli pylkowice robilem wszystkie badania na astme ktore nic nie nie wykazaly niepokojacego oraz na tarczyce wyniki tarczycy oraz glukazy : Glukoza 74 mg/dl , TSH- 1,36 uUI/ml a o to moje wyniki Echokardiograficzne oraz EKG Holter:

Badanie EKG Holter z dnia 31-05-2005:
85235 Qrs`ów
Średni rytm HR wyniosl 63
Max rytm HR 120
Min rytm HR 41
9 pojedynczych nadkomorowych pobudzen przedwczesnych
57 bradykardii
4 pojedynczych przedwczesnych pobudzen komorowych

Badanie Echokardiograficzne z dnia 19-06-2007

Wymiary jam serca: Lewa komora: 38mm/ 56mm ,Miesien IVS(r): 9mm
Lewy przedsionek: 40 mm , Ściana tylna(r): 9mm
Aorta: 28mm
Prawa komora: 23 , Masa miesnia lewej komory : 225g
Zastawka mitralna: Prawidlowa
E/A 2,7
Fala zwrotna: nb DT: 203 ms
Zastawka aortalna: Prawidlowa
V maks: 1,3 m/s
Fala zwrotna : nb
Zastawka trójdzielna: Zwiekszone wysycenie platkow
V maks: 2,4m/s , Gradient maks : 23 mmHg
Fala zwrotna : I/II
Zastawka plocna: prawidlowa
V maks: 0,6 m/s
Osierdzie : prawidlowe
Kurczliwosc: Bez odcinkowych zaburzen kurczliwosci AccT: 165 ms
Frakcja wyrzutowa : 69% Funkcja rozkurczowa: prawidlowa

A o to drugie badanie Echokardiograficzne z dnia 27-02-2009

Wyniary jam serca: Lewa komora: 37 mm/ 56 mm , Miesien IVS(r): 9mm
Lewy przedsionek: 41 mm , Ściana tylna(r): 8mm
Aorta: 28 mm
Prawa komora: 24 mm
, Masa miesnia lewej komory: 208 g
Zastawka mitralna: Prawidlowa
E/A: 1,7 DT : 192 ms
E/E: 3
Fala zwrotna: nb
Zastawka aortalna: Prawidlowa
V maks : 1,3m/s
Fala zwrotna: nb
Zastawka trójdzielna: Zwiekszone wysycenie platkow
Fala zwrotna: Ślad/I
Zastawka plucna: Prawidlowa
V maks : 0,9 m/s AccT : 107 ms
Fala zwrotna : nb Funkcja rozkurczowa: prawidlowa
Osierdzie: Prawidlowe
Opis dodatkowy: TDI-S`-23cm/s,E`-30cm/s,A`-14cm/s.E`/A`=2.07
Kurczliwosc: Bez odcinkowych zaburzen kurczliwosci
Frakcja wyrzutowa: 68%
Lekarz przepisal mi leki : Isoptin SR 120

Bardzo prosze o interpretacje moich wynikow , z gory dziekuje .
Sekcja: Interpretacja wyników · Odsłon 117

  Wysłano: Sob Paź 27, 2007 1:20 pm
słyszałem o tej chorobie co nie co. Ponoć potrafi mieć bardzo różne objawy...

Z jakimi się spotkaliście?
Sekcja: Psychologia, zdrowie psychiczne · Wiadomości: 2 · Odsłon 2959


Strona 1 z 11