Zostało wyszukane 51 postów dla zapytania: nerwica wegetatywna
·
|
Wysłano: 24 Kwiecień 2005, 15:57
|
macie jakieś sprawdzone preparaty najlepiej ziołowe pobudzające,"dodające energii" ,szukam czegoś co zwiększy moje siły witalne do nauki kawa pomaga ale ze względu na moje zdrowe nie powinnam jej pić a dlaczego nie mam pić mimo że mam niskie ciśnienie lekarz zabronił mi jej pić
to było kiedyś-niskie ciśnienie (90/60 lub niższe)+nerwica wegetatywna(objawy -kołatanie serca,niepokój)pewnie dlatego to był bardzo dobry lekarz -pierwszy stwierdził nerwicę i szybko z niej wyleczył stres powoduje u mnie silne bóle i "strzykania" odcinka szyjnego-wszyscy lekarze dopatrywali sie wszystkiego tylko nie tego że to chodzi o psychikę;) niestety lekarz juz nie żyje i wiecie co-wyczytał mi z ręki w jakich dniach mam bóle menstruacyjne i inne rzeczy które sie sprawdziły i to nie był jakiś znachor-miał tytuł dr.neurologii i innych pokrewnych dziedzin niesamowity lekarz specjalnie jeździłam do niego do innego miasta.
| |
Sekcja: Apteczka
· Wiadomości: 8
· Odsłon 730
|
|
Wysłano: 7 Wrzesień 2008, 11:45
|
Mam duży problem:( Otóż...nie mogę złapać pełnego powietrza, męczę się w dzień, w nocy też i jeszcze mam koszmary, że się duszę, ciągle mi się tak wydaje. Czuję, że brakuje mi powietrza. W nocy budzę się i łapię na wszelki sposób, a gdy już poczuję ulgę, to trwa ona tylko pare sekund i na nowo muszę się mordować. Ostatnio objawy bardzo się nasiliły. Czuję zadyszkę i jakbym miala w srodku jakąś blokadę. Od kilku lat to mam, ale teraz po prostu nie mogę normalnie funkcjonować. Jestem bliska załamaniu. leczę się psychiatrycznie, zażywam olzapinę, ale ona (może to dziwnie zabrzmi) ścina mnie tak, że nie mam już siły lapać powietrza, czujac jego brak. Jestem bardzo nerwowa. czy jest to nerwica wegetatywna, jak ją leczyć i czy w ogole da sie ja wyleczyć? Jestem w klasie maturalnej, wymaga to wzmozonego wysilku, a te objawy sa caly czas, można zwariować! Serce mam dobre, a mi sie caly czas wydaje, ze zaraz umrę, to jest okropne:(
| |
Sekcja: Leczenie nerwicy.
· Wiadomości: 2
· Odsłon 355
|
|
Wysłano: w Śro Gru 07, 2005 22:23
|
CYTAT To ja mam takie pytanie: - Koń koleżanki ma bóle jak przy kolce, które po podaniu leków rozkurczowych od razu przechodzą. Był dokładnie przebadany i okazało się, że jest zupełnie zedrowy. Czy jest możliwe, że kolka jest u niego powodowana przez nerwicę? mi to zalatuje nerwicą wegetatywną wynikającą np. z choroby sierocej..tam też jest problem z psychiką - koń zaczyna miewać bezsensowne tiki, ale problem tkwi tam, tam..w mózgu. Bo choroba sieroca jest coś jak ludzka - Nerwica natręctw, której głównym objawem są natręctwa ruchowe (bezsensowne) lub myśli natrętne. Nerwica wegetatywna - przerzucona na narządy. A co na to wet.? dag-m - jesli masz coś nowego do powiedzenia w temacie czy też uzupełnienia starszego wątku, który jest już nieczynny, to ja uważam, że napisanie tego ma sens :)
| |
Sekcja: Konie
· Wiadomości: 42
· Odsłon 1811
|
|
Wysłano: 04 Wrz 2008 13:51
|
Nerwica a dodatkowe skurcze
Widze, ze nikt tu nie pisze wiec moze ja zaczne....
jak mnie wysłali na pogotowie to tam lekarze mi powiedzieli, ze te moje dodatkowe skurcze są na tle nerwowym:( no ok moze to i prawda ale myslałam, ze jak minie cięzki okres to wszystko wróci do normy a nie wraca:( dlaczego? czyli wniosek taki, ze chyba nigdy się tego nie pozbedę...
jest tu może ktoś kto miał takie skurcze przez pewien okres czasu a potem one same usąpiły?? jak się czujecie w sytuacjach stresowych?? słyszałam też , ze to nerwica wegetatywna i tego juz kompletnie nie rozumiem , co to oznacza?
| |
Sekcja: Nerwica i depresja
· Wiadomości: 125
· Odsłon 2783
|
|
Wysłano: 2008-08-21, 21:00
|
witam:) mam dokładnie te same objawy tylko że takie bolesne skurcze miałam narazie dwa razy i za każdym razem był w dniu kiedy dostałam okres. Pierwszy lekarz powiedział ze to nerwica wegetatywna , przepisał mi tabletki ziołowe (Bellergot), kazał nie dusic w sobie emocji i na tym sie skończyło. Po 2 mies znów miałam te skórcze i lekarka mi powiedziała że tak kobiety reagują na strach przed bólem miesiączkowym, po pierwszym porodzie może mi przejdzie...
nie wiem czy któraś z tych diagnoz jest słuszna, ale te bóle, powyginane palce na dobre 15min to nie jest nic miłego i tak do końca nie wiem jak temu przeciwdziałac albo zapobiegać, mam sie na zapas farzerować rozkurczowymi tabletkami???
| |
Sekcja: Neurolog
· Wiadomości: 9
· Odsłon 6701
|
|
Wysłano: 2008-08-22, 18:42
|
CYTAT NO NAPISZ J OBSTAWIAM ZE NIC ZE TO JEST PODSWIADOMOSC TZN NERWICA SERCA! JAK USLYSZLAS ZE MASZ COS Z ZASTAWKA PARE LAT TEMU TO NAPEDZILAS SIE SAMA PRZERAZONA ZACZELAS CZUC SERCA PANIKOWAC CZY OBY SIE NIE POGORSZY I TAK O TYM MYSLALAS ZE JESZCZE WIECEJ PSYCHIKA OBJAWOWO WYWOLALAS. ZOBACZYMYCO CI W DANII STWIERDZA ALE SADZE Z ETEZ NIC. ZE TO TYLKO SILA PODSWIADOMOSCI.NERWICA WEGETATYWNA POLEGA NA WYWPOLYWANIU SAMEMU TYCH MYSLI A MOZG DAJE TAKIE OBJAWY AN ORGANIZM I RZECZYWISCIE CHORY CZUJE TE WSZYSTKIE DOLEGLIOSCI ALE TAK NAPRAWDE NIE SA SPORWODOWANE CHOROBA CIALA TYLKO DUSZY. PSYCHOLOG BY CI POMOGL. JAK ZJESZ I CZEKAS ZKIEY TO SIE POJAWI TO SIE POJAWIA. wszyscy mówią nerwica serca może i tak...ale zaczynam w to niewierzyć za często mam dziwne ataki które pojawiają się z nienacka i ustępuja po godzinie dwóch...
| |
Sekcja: Kardiolog
· Wiadomości: 4
· Odsłon 1186
|
|
Wysłano: Sob Cze 07, 2008 10:41 pm
|
Odpowiedż dla Moniki 26.81. Spotkałam się już z psychiatrą ale nie znalazł żadnych patologicznych zmian i nie zastosował leczenia farmakologicznego typowego dla takiego zespołu chorobowego. Poprzestał tylko na terapii magnezowej. Moje nadciśnienie jest bardzo oporne na wszystkie stosowane do tej pory leki. Ostatnio przyjmuję 13 z kolei lekarstwo i nie ma efektów. Często jest tak, że po zażyciu tabletki mam wyższe ciśnienie niż przedtem. Mój lekarz kardiolog wścieka się i wcale mu sie nie dziwię. Zobaczymy co będzie dalej. Niebawem czeka mnie następna wizyta. Pozdrawiam!
| |
Sekcja: Zdrowie psychiczne
· Wiadomości: 2
· Odsłon 1477
|
|
Wysłano: 04 Wrz 2008 15:39
|
Nerwica wegetatywna jest chorobą w której na tle nerwowym występują zaburzenia funkcji narządów oraz układów organizmu. Dotyczą one najczęściej układów krążenia, pokarmowego, oddechowego i moczowo â płciowego.
Objawy nerwicy wegetatywnej to najczęściej kołatanie serca, drżenie rąk, pocenie się, napadowe stany osłabień / omdleń, objawy żołądkowo - jelitowe.
Objawy wegetatywne są osiowym objawem wszystkich nerwic, bardzo rzadko występują osobno, towarzyszą im zawsze lęk, zaburzenia nastroju, egocentryzm, czasem fobie i natręctwa, drażliwość, wybuchowość.
Błędne jest określanie nerwicy wegetatywnej mianem narządowej, jakoby dotyczącej tylko jednego narządu (np. nerwica żołądkowo jelitowa czy nerwica serca).
--- Aczkolwiek kardiolodzy o których byłem mówili mi że nie ma już takiej choroby jak nerwica serca. Wypisano ją z rejestru chorób.
| |
Sekcja: Nerwica i depresja
· Wiadomości: 125
· Odsłon 2783
|
|
Wysłano: 2008-11-11, 12:10
|
CYTAT Wyniki:WBC,PLT,eozynofile,limfocyty ,limfocyty reaktywne,mogą sugerować (nie wiem jakie są objawy chorobowe)problemy szpiku kostnego,białaczkę,chorobę nowotworową.Dlatego zasadne jest poddanie się dalszym badaniom.Pozdrawiam Witam. No to czuję się pocieszona! Nie mam żadnych objawów chorobowych, poza tym, że szybko się męczę. Moja endokrynolog sprawdza mi zawsze węzły chłonne ale są w porządku. Mam takie wyniki od około 3 lat, czasem są w normie, tzn zahaczają o tą dolną normę albo spadają, przede wszystkim leukocyty. Nie dopuszczam do siebie myśli, że to któraś z wymienionych przez Ciebie chorób. Niektórzy lekarze sugerują że może to by nerwica wegetatywna. Cóż, dostałam już skierowanie do poradni hematologicznej i będę musiała się skonfrontowac z rzeczywistością.
| |
Sekcja: Hematolog
· Wiadomości: 4
· Odsłon 1181
|
|
Wysłano: Czw 17:52, 18 Gru 2008
|
CYTAT - siadł mi układ pokarmowy - nie będę wchodził w szczegóły ale mimo leczenia i odpowiedniej diety uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie - zespół jelita nadwrażliwego , nadkwaśność, bardzo silne bóle jelit itp.
Próbowałeś może krople Iberogast?. Miałam podobne problemy, koszmarne skurcze jelit, często biegunki, w gazecie znalazłam artykuł o ZJD i polecali właśnie te krople. Są dosyć drogie bo mała buteleczka 20ml to ok 20zł, ale już po jednej butelce 1-2 razy dziennie czułam się dużo lepiej, szczególnie te bóle przeszły. Piłam je z 2 miesiące temu, ale nadal nie mam jakiś większych problemów z żołądkiem.
| |
Sekcja: Fobia społeczna + towarzyszące choroby przewlekłe
· Wiadomości: 3
· Odsłon 552
|
|
Wysłano: 2008-01-18, 12:37
|
Wyrokiem Sądu w listopadzie 2007r.- orzeczono na rzecz mojej ex-małżonki alimenty w kwocie 300zł (z powodu niedostatku- nie pracuje, nie ma dochodów) z data wsteczną od sierpnia 2007r.! Rozwód był juz 3 lata temu, w wyroku nie ma terminu do kiedy mam obowiązek ten spełniać, czy jest to wada wyroku? Uzasadniednie wskazuje fakt, że żona nie pracowała nigdy i teraz (tzn. po rozwodzie) musi mieć czas na usamodzielnienie, zaadoptowanie się w nowej sytuacji! Przez trzy lata ( przy tym samym stanie faktycznym nie była w niedostatku? Pracy nie miała i nie szukała. Teraz twierdzi, że nie może podjąć pracy z powodu choroby (nerwica wegetatywna!). Problem w tym, że pracuję ponad 8 godzin dziennie zeby spłacić zaległe rachunki, poza tym alimenty na syna 300zł., spłata długów (do których przyczyniła się niestety małżonka) przerastają moje możliwości zarobkowe! Obowiążek alimentacyjny z datą wsteczną jest niemożliwy do spełnienia!. Jak mam się bronić? Uzasadnienie wyroku jest dla mnie rażąco niesprawiedliwe.
| |
Sekcja: Prawo rodzinne
· Wiadomości: 6
· Odsłon 350
|
|
Wysłano: 2005-05-13, 23:54
|
W moim wypadku nerwica jest pewnym etapem na drodze do schizofrenii. Wydaje mi się, że wszystkie choroby psychiczne i nerwowe powodują większą lub mniejszą dezintegrację osobowości, która jest stopniowalna. Nerwicowcy są po prostu mniej zdezintegrowani, mniej rozbici wewnętrznie, a schozofrenicy bardziej i głębiej. Moje pierwsze objawy w postaci zasłabnięć i smutku wraz z pojawieniem się choroby w wieku 20 lat zostały określone jako nerwica wegetatywna i, co ciekawe, przez cały czas często pojawiają się w okresach remisji. To nieprawda, Oso, że w okresach remisji jestem całkowicie zdrowa i prawidłowo, logicznie myślę. Wtedy równowaga psychiczna jest bardzo chwiejna i krucha i z byle powodu następuje załamanie w postaci tych objawów nerwicowych, a myślę jakby na zwolnionych obrotach. A w okresch silnego pobudzenia, urojeń i omamów następuje jakaś wypaczona integracja psychiczna, dająca poczucie mocy i zdecydowania. Zgadzam się z Osą, że u podstaw leży jakiś błąd myślenia lub raczej kompleks mniej lub bradziej zwartych błędnych kategorii myślenia, które powstają zazwyczaj w okresie dziciństwa, kiedy byliśmy jeszcze na takim etapie rozwoju, że tego nie rozumieliśmy i nie zapamiętaliśmy, ale to gdzieś w podświadomości w nas tkwi. Dlatego nie można dojść do źródeł, odtworzyć je i zmienić. Ja Baal, czemu namawiasz Osę, żeby skłoniła męża do uczestnictwa w FORUM? Co nam daje FORUM oprócz wymiany myśli i doświadczeń? Spodziewałam się czegoś więcej - jakiegoś konkretnego poradnictwa, a to wszystko, co czytam, jest dla mnie w większości oczywiste. POZDROWIENIA..... OFKA
| |
Sekcja: Obalić mity
· Wiadomości: 399
· Odsłon 3769
|
|
Wysłano: Śro 2:55, 17 Gru 2008
|
Czuję się jak stary dziadek. Od czego tu zacząć, moje choroby zaczęły się od liceum, wcześniej (nie licząc wieku dziecięcego i wrzodów dwunastnicy w wieku 5 lat) byłem okazem zdrowia. Kiedyś jeździłem na rowerze na dalekie (bardzo dalekie) wycieczki, prowadziłem bardzo aktywny tryb życia cały rok do czasu... A więc w 1999 poszedłem do liceum, tam spotkało mnie to co zwykle spotyka takich ludzi jak my. Po tym: - siadły mi mięśnie, dostałem strasznych bóli mięśni - dzisiaj są już bardzo nasilone Częste lumbago, reumatyzm itp. - siadł mi układ pokarmowy - nie będę wchodził w szczegóły ale mimo leczenia i odpowiedniej diety uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie - zespół jelita nadwrażliwego , nadkwaśność, bardzo silne bóle jelit itp. - wzrok naszczęście jakoś się trzyma -1 - problemy z nadciśnieniem i z krążeniem - ogromne problemy z pęcherzem (pierwsze co patrzę gdy idę do pracy/szkoły to toaleta).
To są objawy nerwicy wegetatywnej. Powiem szczerze, przyzwyczaiłem się do tych dolegliwości, ale prędzej czy później ktoś je zauważa i to również świadczy na moją niekorzyść. Koło się zamyka.
| |
Sekcja: Fobia społeczna + towarzyszące choroby przewlekłe
· Wiadomości: 3
· Odsłon 552
|
|
Wysłano: 04-12-2005
|
Też mi sie tak wydawało, że mam coś podobnego do zssk ( jest taka wersja w nzj, przebiegająca podobnie jak zssk, która atakuje stawy kręgosłupa i biodrowo-krzyżowe ). Ale jak pytałam doktora, to powiedział, że to nie to. Na razie mi za dużo nie mówi, bo uważa, że nadmiar wiedzy mi szkodzi, powie dopiero jak będzie pewny co mi jest ( zawsze tak robi ). Ale tak się właśnie wyraził: choroba autoimunologiczna, tkanki łącznej.
Jak tylko się dowiem, co mi jest naprawdę, to napiszę tutaj na forum. I wtedy opiszę wszystkie objawy, myślę, że to ważne. dlatego, że przez 10 lat nikt z lekarzy nie wiedział co mi jest, ale nie wyglądało to na tyle specyficznie, żeby w ogóle zaczęli robić jakieś badania. Odsyłali mnie do domu, mówili, ze to nerwica wegetatywna, hipochondria. Dostałam leki uspakajające, które brałam prawie przez 10 lat z przerwami ( sama je odstawiałam jak się czułam lepiej ). Dwa lata temu trafiłam do tego obecnego lekarza, po to żeby mi dał jakieś leki stawiające na nogi, bo miałam wyjechać za granicę do pracy. A on jak zobaczył, co ja zażywam, to zaniemówił. Najpierw mi odstawiał prochy uspakajające ( benzodiazepiny !), przeżyłam objawy odstawienne, trwały kilka miesiecy ( zostałam uzależniona pod opieką lekarską ). Od tej pory, czyli od dwóch lat mam dość dużo objawów. Doktor zaczął mnie diagnozować, bo stwierdził, że te moje objawy to nie urojenia. Na razie wiem, to co poniżej napisane.
| |
Sekcja: Powikłania pozajelitowe
· Wiadomości: 17
· Odsłon 12644
|
|
Wysłano: 2008-06-24, 10:46
|
Nerwica ogólne pojęcie określające zbiór zaburzeń psychicznych występujących mimo nie występowania sytuacji stresowych oraz braku innych czynników obiektywnych mogących je powodować.
Nerwica jest najczęściej wywołana konfliktem wewnętrznym, zazwyczaj nieświadomym lub wrodzonymi czynnikami osobowości lecz przede wszystkim urazem psychicznym o różnej głębokości i nasileniu. Do najistotniejszych sytuacji które mogą wywołać nerwice zaliczamy - obciążenia życiowe; - niemożliwość rozwiązania konfliktu wewnętrznego (który nas "przewyższa"); - zbyt wysokie wymagania osób z naszego otoczenia.
Objawy nerwicy Osoba znerwicowana ma poczucie mniejszej wartości, nie akceptuje siebie, ma poczucie krzywdy, boi się być oceniana przez innych, skupia się na sobie, szybko się denerwuje oraz ma trudności w relacjach z innymi ludźmi.
Rozróżniamy następujące rodzaje nerwic: Nerwica natręctw Nerwica lękowa Nerwica hipohondryczna Nerwica wegetatywna Nerwica pourazowa
Leczenie nerwicy zależy od jej rodzaju, aby zapoznać się ze szczegółami proszę wybrać z powyższej listy odpowiedni rodzaj nerwicy.
| |
Sekcja: Neurolog
· Wiadomości: 4
· Odsłon 493
|
|
Wysłano: 21 Kwi 2009 09:57
|
Mam rozpoznanie czestoskurczu nadkomoowego. Ataki staj się coraz częstsze i nie ukrywam, że staję się coraz bardziej nerwowa z tego powodu, nie wiem kiedy i gdzie mnie to dopadnie. Pierwszy taki atak był dość dawno - 15 lat wstecz i wtedy uznano, że to nerwica wegetatywna i już. W kolejnych latach miewałam ataki ale nie robiłam z tego większego problemu. Kolejny nadeszedł w 2005 roku i to do takiego rozmiaru, ż ja właściwie nie pamiętam jak znalazłam się na pogotowiu i w szpitau - tętno 300/min - rozpoznanie tachycardia paroxysmalis supraventricularis, schock cardiogenes.W karcie zapisano częstoskurcz węzłowy ok. 230/min, posrednia oś serca, obnizenie odcinka ST w I, II, III AVF V2-V6, niezupełny blok prawej odnogi pęczka Hisa. Zrobiono ECHO - oraz bez zmian, badanie holtera - rytm zatokowy z średnią częstością 92/min, max. 148/min, min. 70/min, 134207 pobudzeń QRS, w godzinach nocnych niemiarowość zatokow, znaleziono 1 pobudzenie komorowe i 4 przedwczesne pobudzenia nadkomorowe, istostnych zmian odcinka ST nie obserwowano. Wypisano mnie do domu i zalecono oszczedzający tryb życia, leki - Isoptin 240 SR-E 1 tab. i powinno być dobrze. A niestety nie jest. Ataki się pojawiają i to w najmniej oczekiwany momencie, staram się sama zawsze z tym radzić, ale są coraz dłuższe, a do tego doszły duszności i rozpierający ból w klatce piersiowej. Nie chcę jechać do szpitala bo wiem, że odpowiedź będzie jedna - to minie i musi się z tym Pani nauczyć żyć! Tak tylko, że to staje się coraz bardziej męczące. Czy Pan doktor mógłby mi coś w tym temacie pomóc -co robić? Pozdrawiam
| |
Sekcja: PYTANIE DO EKSPERTA
· Wiadomości: 1
· Odsłon 97
|
|
Wysłano: So mar 10, 2007 10:45 am
|
No właśnie Jadwiga ma rację. W aptece lub sklepie zielarskim można kupić mielone siemie lniane (kosztuje grosze). Możesz spóbować pić ten kleik, to dobrze robi na śluzówkę. A co do bólu to jeśli naprawdę Ci tak dokuczało czemu nie poszłaś na izbę przyjęć ( tudzież SOR) tam powinni zrobić USG na miejscu jeśli mają, a jak nie to odesłać Cię tam, gdzie jest aparat ze skierowaniem CITO!
p.s.a może to nerwica wegetatywna? albo zespół jelita drażliwego?
| |
Sekcja: O Tobie, o mnie, o nas: nasze historie, nasze życie
· Wiadomości: 21
· Odsłon 2398
|
|
Wysłano: 03 Sty 2009 19:34
|
jest różnica,ale oczywiście to też sprawa indywidualna i trudno cokolwiek przesądzać, generalnie kołatanie serca nie jest niczym spacjalnym ani rzadkim, kołacze serce absolutnie zdrowym ludziom w przypadku emocji pozytywnych,negatywnych,podaczas gorączki także moze , oraz w innych stanach, niczego nie zmienia istotnie w pracy serca , jest tylko manifestacją innej pracy serca, czesto powoduje je po prostu wiekszy wyrzut adrenalinki, ile to razy kolacze serce zdrowiusnym na slubach,przed waznym sportowym startem,przed referatem na uczelni przed ayudotorium wiekszym a niesmialym nawet w sklepie jak zobaczą ladnego pana/panią jedni kołaczą inni sie czerwienią, luzik,tzw nerwica wegetatywna,sciska w brzuchu co niektórych itd
to norma,serce bije odczuwalnie albo mocniej albo szybciej,tak reaguje na fizjologiczne bodzce,
czesto dokucza to wieczorami-inna to troche forma,za dnia cisza-wieczorem kazde uderzenie slyszane , trzeba szukac pozycji, moze kołatac mniej lub bardziej-to juz procesy zawiadujace naszym ukl nerwowym- a nie chore lub zdrowe serce,
CZESTOSKURCZ zas, (tez ich wiele rodzaji - nie jestem lekarzem..) to czesto patologia, raz tylko uprzykrzajaca zycie,generalnie rzadka i dobrze znoszona (np napadoawy nadkomorowy u osob mlodych ze zdrowym sercem), innym razem nieprzyjemny,powalajacy,grozny,z sercem uszkodzonym w jakikolwiek ( tkankowy,przewodzacy ,elektryczny )czy inny sposob,lub zdrowe ale z tendencją do niedobrych zachowan elektrycznych,czasami bezprzyczynowe , nieuchwytne powody, czasami proste i latwe do wykrycia/usuniecia ,
temat rzeka,
Ale: swietnie, ze salwy jak to nazywasz nie powodują omdlen, nie tracisz nigdy przytomnosci, tetno samo zawsze wraca do punktu wyjscia (nie umiarawiali cie w szpitalu nigdy ?) mozesz funkcjonowac kołacząc , tzn nie przewracasz sie,nie tracisz tchu , nie czujesz ze to koniec?
tylko strach,tak? to oczywiste i sensowne-kto sie nie boi sensacji sercowych,raczej normalnym nie jest
ale ani czarna rozpacz morffa,ani fiesta
po prostu:lekarz,
luknij na krew,uzbieraj na holtera,a jesli znajdziesz czas wpadnij do Zabrza,Ochojca, Warszawy - kardiolodzy swietni.... mysle prywatnie ze to nie sprawa soku pomidorowego(potas), ani czekolady ( magnez)
mysle,ze jestes zdrowa ale strach zblokowal seducho i ono chore stac sie moze przez takie dalsze zycie,a to dlatego ze przyzwyczai sie źle reagowac jeszcze bardziej, bedzie obciązone , a ty coraz bardziej zmeczona
podstawowe badanka zrób, zacznij od czegos, zapytaj naszego Doktora tu,tez jeden z najlepszych w kraju,
naprawde wysuplaj pare zlotych,zrob holtera, nie masz na holcia,
daj znak,
pozdrowki
| |
Sekcja: Nerwica i depresja
· Wiadomości: 125
· Odsłon 2783
|
|
Wysłano: 2008-12-29, 21:16
|
ogólnie to ten rok był lepszy od 2007, pod każdym względem
pod koniec roku dostaliśmy jakies tam podwyzki z meżem
byo pare kłótni ale jak to zwykle w małżeństwie bywają ale i tak jest całkiem ok
z rodzicami bardzo dobrze , zawsze możemy na nich liczyć ( mówimy o moich rodzicach)
zdrowotnie to nie wyleczona moja nerwica wegetatywna daje w kosć
jak przyszły rok nie będezie gorszy to bedzie w miarę ok.
| |
Sekcja: Gadu gadu
· Wiadomości: 100
· Odsłon 3670
|
|
Wysłano: Czw Maj 22, 2008 7:54 pm
|
Czy nerwica wegetatywna może mieć negatywny wpływ na nadciśnienie tętnicze pierwotne? Czy z tego powodu lekarz może mieć problemy z doborem leków trzymających w ryzach ciśnienie? Czy oprócz kardiologa powinien zająć się mną również psychiatra? Jestem w patowej sytuacji! Pozdrawiam wszystkich - polanka.
| |
Sekcja: Zdrowie psychiczne
· Wiadomości: 2
· Odsłon 1477
|
|
Wysłano: 2009-01-09, 07:55
|
Twoja choroba nazywa się Nerwica wegetatywna(nie jst to nerwica żołądka jak przypuszczasz).A w takich sytuacja wskazane jest leczenie ambulatoryjne.W tym celu należy udać się do psychiatry(proszę nie sądzić,że uważam Cię za chorego psychicznie,ale takimi chorobami zajmują się właśnie tacy lekarze),który przepisze i wdroży odpowiednie leczenie.
| |
Sekcja: Psychiatra
· Wiadomości: 3
· Odsłon 208
|
|
Wysłano: 2008-09-19, 21:04
|
arnes niewiem ale to co opisujesz to dla mnie nerwica wegetatywna ale ja nie lekarz po prostu mam podobne objawy i to u mnie stwierdzono jest to dokuczliwa choroba ale ponoć się z nią żyje ja juz tak sie męczę 5 lat...
| |
Sekcja: Kardiolog
· Wiadomości: 25
· Odsłon 437
|
|
Wysłano: 2007-04-24, 09:02
|
CYTAT Nerwica wegetatywna to choroba trudna do leczenia, .... Trzeba umieć przyznać się samemu do tego typu dolegliwości, zauważyć, że kropelki pomagają (najczęściej uspokajające). Jednak cień niepewności trzeba zagłuszyć aktywnością fizyczną, która przywraca równowagę.
| |
Sekcja: Zespół Ehlersa-Danlosa
· Wiadomości: 31
· Odsłon 2491
|
|
Wysłano: 18-10-2007
|
Zmiany w ileum terminale mam od nieleczonego CU, to sięchyba nazywa backwash ilitis. Hito-pat mówi, że mam CU wchodzące w faze wygaszenia. Histopatologia wykluczyła Crohna, zresztą endoskopowo typowe CU. Jak zapytałam czy aby na pewno nie mam Crohna, to lekarka powiedziałami, ze za dużo bym chciała na raz i CU + nerwica wegetatywna wystarczą
W sumie czym się zamrtwiam, jutro może mi cegła na łeb spaść i tyle z wycinania mi jelit
| |
Sekcja: Ogólnie o chorobach CD i CU
· Wiadomości: 6
· Odsłon 385
|
|
Wysłano: 22 Wrz 2008 12:07
|
Na imię mi Magdalena, 33 lata, w ostatnim holterze 12000/24h dodatkowych skurczy nadkomorowych + jakby było tego mało nerwica wegetatywna, która ciągnie się już od kilku ładnych lat ze swoimi remisjami i nawrotami... Przy tej ilości i objawowości można pomyśleć o ablacji paskudy. Musiałbym tylko obejrzeć EKG... Pozdrówka
| |
Sekcja: Przywitaj się
· Wiadomości: 7
· Odsłon 228
|
|
Wysłano: 10 Lut 2009 22:20
|
Witam forumowiczów mam 38 l.,pierwsze zaburzenia rytmu zabserwowałem u siebie w wieku 15l.,ile razy ja już przez nie "umierałem" ,wizyty u lekarzy,badania,wyszło że skurcze dodatkowe niegroźne(raz napadowe migotanie przedsionków ok 40 godz.),oraz nerwica wegetatywna,niby tyle lat już z tym żyje i powinienem się przyzwyczaić,ale niestety strasznie utrudnia mi to normalne funkcjonowanie. Trafiłem do Was,grzebiąc jak zwykle w necie o chorobach serca.
Pozdrawiam
| |
Sekcja: Przywitaj się
· Wiadomości: 2
· Odsłon 33
|
|
Wysłano: 06 Kwi 2009 10:16
|
Problemy z sercem Witam
Na początek podam swój wiek, bo może być tutaj istotny. Mam 24 lata.
Od kwietnia zeszłego roku zaczęły się moje problemy. Zaczęło się od ostrej (wysoka gorączka, bolące węzły chłonne, bardzo silny ból) infekcji (według posiewów była to infekcja paciorkowcem ropnym), która utrzymywała się leczona antybiotykami przez kilka tygodni, po czym uspokoiła się, jednak cały czas pozostawała. Na początku lipca zacząłem odczuwać z różną częstotliwością (co kilka dni, codziennie, kilka razy dziennie), mocne bóle po środku klatki piersiowej za mostkiem (trwające od kilku do kilkunastu sekund), jednak zlekceważyłem je i nie poszedłem z nimi do lekarza. Po jakimś czasie bóle ustały, natomiast pojawiło się uczucie duszności i ściskania w gardle (popularny globus ). Z dusznością ponieważ nie dawała mi spokoju poszedłem już do lekarza, lekarz osłuchał , zrobił ekg i badania krwi. Morfologia wskazywała na infekcje poza tym wszystko ok. Diagnoza nerwica. Dostałem ziołowe pigułki na uspokojenie. Przechodziłem z utrzymującą się dusznością do końca września wtedy zacząłem odczuwać, że jednak jakoś dziwnie nierówno bije mi serce, i bóle po lewej stronie klatki piersiowej więc poszedłem już prywatnie do kardiologa, on zrobił mi ekg, holtera i osłuchał. W holterze pojawiły się liczne skurcze dodatkowe nadkomorowe. Powiedzialem mu tez o infekcji ktora caly czas sie tliła. W związku z dolegliwościami które odczuwałem i z tą infekcją położył mnie w szpitalu na kilka dni. Lekarz stwierdził że, "Infekcja mogła podrażnić serce" i stąd takie objawy. W szpitalu zrobił mi więcej bada} i dostałem kroplówke z antybiotykiem. Ponieważ USG ani badania krwi nie wykazały żadnych nieprawidłowości po 5 dniach zostałem wypisany do domu. Natomisat objawy cały czas się utrzymywały. W styczniu tego roku znów udałem się do lekarza z powodu tych samych objawów i oprócz 3120 dodatkowych skurczów nadkomorowych w holterze i zwłóknieniom płatków zastawki mitralnej nic więcej podejrzanego u mnie nie zaobserwował więc stwierdził, że to nerwica wegetatywna. dostałem beta bloker na uspokojenie dodatkowych skurczy i kalms na nerwice. Do teraz czuje się lepiej znacznie niż w zeszłym roku kiedy to się zaczeło jednak cały czas czuje dyskomfort w klatce piersiowej i odczuwam skurcze dodatkowe. To jest historia moich dolegliwości a teraz pytania.
Z tego co zapoznałem się z forum i z różnymi materiałami znalezionymi w internecie wynika ze skurcze dodatkowe nadkomorowe nie są niczym groźnym jednak pytam.
1. Czy 3120 dodatkowych skurczów nadkomorowych na dobe jest powodem do zmartwień , i czy z czasem będzie lepiej czy raczej sytuacja może się pogarszać ? 2. Skąd się wzieły te skurcze i te objawy ? Czy od tej infekcji czy od nerwicy ? Czy infekcja spowodowała skurcze a te nerwice ? 3. Czy da się to jakoś leczyć ?
Przepraszam jeśli moje opisy są niedokładne a pytania głupie. Będę wdzięczny za jakąś odpowiedź. Pozdrawiam
| |
Sekcja: PYTANIE DO EKSPERTA
· Wiadomości: 1
· Odsłon 79
|
|
Wysłano: 2008-03-25, 15:05
|
Niepokoi mnie tło nerwowe bo jesli, jest to nerwica wegetatywna to obawiam sie, że nie możesz zostać dawcą.
| |
Sekcja: Krew
· Wiadomości: 8
· Odsłon 1462
|
|
Wysłano: 04 Wrz 2008 15:21
|
Mysle ,z e kazdy z nasz w jakim stopniu przeszedl to co Ty. Moze zapytaj lekarza co tzn. nerwica wegetatywna na pewno wyjasni Ci lepiej niz kto kolwiek na forum nie ublizajac oczywiscie nikomu.
| |
Sekcja: Nerwica i depresja
· Wiadomości: 125
· Odsłon 2783
|
|
Wysłano: Wto Cze 26, 2007 1:34 pm
|
nazwa: Koci pazur - Cats Claw - 5000 mg (60kaps) producent: NOW cena: 48,00zł
REWELACYJNY IMMUNOSTYMULATOR (5000mg w jednej kapsułc)
Koci pazur - Cats Claw - 5000 mg (60 kaps)
Uncaria tomentosa jest rośliną rosnącą dziko na wyżynach peruwiańskiej Amazonki. Od tysięcy lat Indianie z plemienia Aschanical używali tej rośliny w leczeniu szerokiego zakresu chorób i dolegliwości, a także jako środek wzmacniający. Od 1970 roku roślina ta była badana w wielu placówkach naukowo - badawczych na świecie, m.in: w Niemczech, Anglii, Włoszech, na Węgrzech i USA. Badania te udowodniły, że zawarte w Uncaria tomentosa składniki posiadają olbrzymi leczniczy potencjał, przez co jest obiecującym lekiem w ziołolecznictwie.
SKŁAD CHEMICZNY: Związki sterolowe (beta-sitosterol, stygmasterol, campesterol), które posiadają niespotykane właściwości antyoksydacyjne. Służą one ochronie przed uszkadzającym wpływem wolnych rodników i skutecznie walcząz wirusami, bakteriami komórkami nowotworowymi. Alkaloidy oksyindolowe, pentacykliczne, tetracykliczne, które stymulują układ immunologiczny zwiększając tym samym obronne i regeneracyjne siły organizmu. Alkaloidy tych grup wspaniale oczyszczają orgnizm, a w szczególności: krew, stawy, kości, przewód pokarmowy i organy wewnętrzne. Jest to w dzisiejszych czasach bardzo istotne, ponieważ wiele chorób jest spowodowane intoksykacją i zaszlakowaniem organizmu, oraz w leczeniu chorób wymagających użycia środków chemicznych powodujących skutki uboczne. Izopteropodyna wzmacnia proces fagocytozy prowadzący do neutralizacji drobnoustrojów, obcej materii, produktów odpadowych, komórek rakowych. Alkaloid rynchophylina hamuje agregację płytek krwi, co zapobiega udarom, skrzepom i zawałom.
ZASTOSOWANIE: Choroby układu immunologicznego: schorzenia autoalergiczne, uczulenia, astma, stany immunodepresyjne, depresja organiczna, hipoglikemia (niedobór glukozy), ogólne wyczerpanie zmęczenie. Choroby skórne i zakaźne: opryszczka, półpasiec, owrzodzenia, grzybica,
infekcje górnych dróg oddechowych, kandydoza (zakażenie drożdżakowe), mononukleoza zakaźna (zakażenie śledziony), zakażenia wirusowe, infekcje i procesy zapalne narządów płciowych i układu moczowego, pasożyty układu trawiennego. Choroby przewodu pokarmowego: choroba Krohna (zapalenie i owrzodzenie śluzówki przewodu pokarmowego), drażliwość i zapalenie jelit. Zachwianie flory bakteryjnej jelit (również z powodu terapii antybiotykowej). Choroby układu krwionośnego: nadciśnienie, zaburzenia krążenia mózgowego spowodowane zakrzepicą tętnic (zawroty głowy, utrata pamięci, migreny, udary mózgowe), Alzheimera, zakrzepicą naczyń tętniczych. Zapobiega zawałom sercowym, zatorom płuc krwiowylewom w siatkówce oka, zakrzepowym zapaleniom żył, hemoroidom. Choroby układu kostnomięśniowego: artretyzm, reumatyzm, zapalenie torebki maziowej, choroby zwyrodnieniowe narządów ruchu, zapalenie mięśni. Toczeń układowy i inne kolagenozy. Choroby układu nerwowego: depresja, nerwica wegetatywna, nerwica narządów ruchu, choroba Parkinsona. Wskazany w profilaktyce i leczeniu chorób nowotworowych, zmniejsza skutki uboczne chemioterapii i naświetleń.
PRZECIWWSKAZANIA: Dzieci do lat 3, okres ciąży i laktacji, hemofilia, osoby zażywające insulinę, hormony, oraz po transplantacji organów, szpiku kostnego.
DAWKOWANIE: 1 kaps dziennie 30 min. przed posiłkiem.
| |
Sekcja: Czy jestem w ciąży?
· Wiadomości: 11
· Odsłon 1129
|
|
Wysłano: 2008-10-24, 19:33
|
Napisalem tez o tym w innym watku. Moj problem ciagle narasta , juz wydalem tyle pieneidzy na lekarzy i zaden nie jest w stanie powiedziec co mi jest.
w czerwcu pojawily sie u mnie problemy lekowe somatyzujace, poczucie odrealnienia, problemy sercowe...problemy sercowe zostaly wykluczone po dokladnych badaniach, mam szybkie bicie serca - prawdopododbnie na tle nerwicoym diagnoza kardiologa...dokladnie badania krwi i moczu pod koniec sierpnia byly idelane...
jednak 4 tygodnie temu sie przeziebilem i pojawily sie problemy...przezbienie szybko zniklo, ale jezyk bialo - zolty ktory sie wtedy pojawil pozostal i mam go do dzisiaj, wyglada on niezbyt ciekawie...wymaz z gardla - wszystko ok.
pozniej pojawily sie problemy zoladkowe, odbijania, bole brzucha, nudnosci, wykonana gastroskopia w prywatnej klinice CERTUS w Poznaniu przez lekarza chirurga, ktory stwierdzil refluks zolciowy i zoladkowo - przelykowy, w opisie "nad wpustem stan zapalny, w zoladku mieszaninia wodojasna z domoszeka zolci".
Wykonane zostalo takze USG jamy brzusznej - idealne...
Lekarz gastrolg stwierdzil jednak ze sa to prawdopodobnie problemy na tle nerwicoym, ze domiszka zolci znjaduje sie w zoladku u mlodych ludzi czesto rano, a stan zapalny moze wynikac z nerwow...nie powiem bylem wtedy tym wwszystkim bardzo przejety...
nastepnie rowno dwa tygodnie temu pojawilo sie u mnie przeziebienie, bol gardla, katar, i kaszel odkrzustny z bialo- zolta wydzielina..szybko to zniklo, pojawily sie jednak uciski w przegrodzie nosowej, policzkach, na zebach, czole , bole glowy...
bylem u laryngologa, zdjecie zatok nic nie wykazalo, zapisal tafen do nosa, i cirrus..nic nie pomagalo, pozniej drugiego laryngologa, ktory stwierdzil, ze torche wydzieliny z zatok jest w nosie, bralem polcorton, i mycosolvan do nosa
troche niby pomoglo , ale juz sam nie wiem czy to rzeczywiscie zatoki byly,
w miedzyczasie pojawily sie problemy ktore trwaja do dzisiaj bole miesni, szczegolnie nog, oslabienie miesni, mrowienia w calym ciele, klucia w palcach przy dotyku , pieczenia
Uciski na twarzy mniejsze ale pozostaly...lekarz internista po przebadaniu zlecil wizyte u neurologa, u ktorego bylem stwierdzil po dokladnym przebadaniu ze niewidzi jakis zburzen...powiedzial, ze wystepuja zaburzenia autonomicznego ukladu nerwowego niezaleznego od naszej woli. (??) powiedzial ze jest to silna nerwica wegetatywna...zapisal tabletki , ktore biore od wtorku: WITAMINY DLA DIABETYKOW DOPPELHERZ (MIESZANINIA) - 1 tabletka rano Mocloxil(INHIBITOR MAO) - 1 tabletka rano SPamilan (buspiron) 3 tabletki dziennie
Staralem sie od tego czasu nie denrwowac i wmowic sobie ze bedzie ok jak sie nie bede przejmowal, ale nie wyszlo bo nie moglem wytrzymac i nie uwierzylem do konca ze to wszystko przez nerwy i poszedlem na badania, najpierw na HIV...wynik ujemny, ale schozy mialem niesamotiwe przez odbiorem...
Po tym zrobilem wczoraj w CERTUSIE W POZnaniu po poludniu morfologie, mowie sobie ze jak wyjdzie wszystko ok to nie bedziesz mial sie juz czym martwic....jadlem 3 godziny wczesniej obiad schabowy, ziemniaki, buraczki) popite woda...
Dzisiaj odbierami tragedia, wyniki slabe, znowu jestem zalamany;(;(...juz nie wiem co mam robic:(...co mi dolega...
zaraz zamieszcze wyniki:
badnia biochemiczne: Warotsci referencyjne: Glukoza 4,80 3,89-5,84 mmol/l kreatynina 80, 00 80,0-115,0 umol/l
Morfologia krwi: WBC 8,9 4,00 - 10,00 G/l w sierpniu mialem chyba 5:(;( RBC 5,91 4,50 - 5,50 T/l za wysokie HGB 16,6 14,0-18,0 g/dl HCT 49,6 40,0-54,0 % MCV 83,9 84,0-93,0 fl za niskie MCH 28,1 27,0 - 34,0 pg MCHC 33,5 31,0-37,0 g/dl PLT 285 150-350 G/l w sierpniu bylo cos kolo 200:( LYMPH% 20,9 16,0 -48,0 % MXD% 5,8 1,0-12,0 % NEUTR% 73,3 45,0 - 78,0 % LYMPH# 1,90 1,50-3,50 /nl MXD# 0,50 0,04- 1,20 /nl NEUTR# 6,50 2,50 -5,50 /nl za wysokie:(:( RDW-CV 11,90 11,50-14,50 % PDW 8,90 12,00- 18,0 fl duzo za niskie:( MPV 7,60 7,20-12,70 fl P-LCR 9,60 6,0 - 24,0 %
Badania immunochemiczne: CRP (ilosćiwo, immunologicznie) 0,50 0,00 - 5,00 mg/l ASO (ilościowo) 5,2 0,00-200,0 j
| |
Sekcja: Hematolog
· Wiadomości: 5
· Odsłon 787
|
|
Wysłano: 03 Sty 2009 22:38
|
CYTAT jest różnica,ale oczywiście to też sprawa indywidualna i trudno cokolwiek przesądzać, generalnie kołatanie serca nie jest niczym spacjalnym ani rzadkim, kołacze serce absolutnie zdrowym ludziom w przypadku emocji pozytywnych,negatywnych,podaczas gorączki także moze , oraz w innych stanach, niczego nie zmienia istotnie w pracy serca , jest tylko manifestacją innej pracy serca, czesto powoduje je po prostu wiekszy wyrzut adrenalinki, ile to razy kolacze serce zdrowiusnym na slubach,przed waznym sportowym startem,przed referatem na uczelni przed ayudotorium wiekszym a niesmialym nawet w sklepie jak zobaczą ladnego pana/panią jedni kołaczą inni sie czerwienią, luzik,tzw nerwica wegetatywna,sciska w brzuchu co niektórych itd
to norma,serce bije odczuwalnie albo mocniej albo szybciej,tak reaguje na fizjologiczne bodzce,
czesto dokucza to wieczorami-inna to troche forma,za dnia cisza-wieczorem kazde uderzenie slyszane , trzeba szukac pozycji, moze kołatac mniej lub bardziej-to juz procesy zawiadujace naszym ukl nerwowym- a nie chore lub zdrowe serce,
CZESTOSKURCZ zas, (tez ich wiele rodzaji - nie jestem lekarzem..) to czesto patologia, raz tylko uprzykrzajaca zycie,generalnie rzadka i dobrze znoszona (np napadoawy nadkomorowy u osob mlodych ze zdrowym sercem), innym razem nieprzyjemny,powalajacy,grozny,z sercem uszkodzonym w jakikolwiek ( tkankowy,przewodzacy ,elektryczny )czy inny sposob,lub zdrowe ale z tendencją do niedobrych zachowan elektrycznych,czasami bezprzyczynowe , nieuchwytne powody, czasami proste i latwe do wykrycia/usuniecia ,
temat rzeka,
Ale: swietnie, ze salwy jak to nazywasz nie powodują omdlen, nie tracisz nigdy przytomnosci, tetno samo zawsze wraca do punktu wyjscia (nie umiarawiali cie w szpitalu nigdy ?) mozesz funkcjonowac kołacząc , tzn nie przewracasz sie,nie tracisz tchu , nie czujesz ze to koniec?
tylko strach,tak? to oczywiste i sensowne-kto sie nie boi sensacji sercowych,raczej normalnym nie jest
ale ani czarna rozpacz morffa,ani fiesta
po prostu:lekarz,
luknij na krew,uzbieraj na holtera,a jesli znajdziesz czas wpadnij do Zabrza,Ochojca, Warszawy - kardiolodzy swietni.... mysle prywatnie ze to nie sprawa soku pomidorowego(potas), ani czekolady ( magnez)
mysle,ze jestes zdrowa ale strach zblokowal seducho i ono chore stac sie moze przez takie dalsze zycie,a to dlatego ze przyzwyczai sie źle reagowac jeszcze bardziej, bedzie obciązone , a ty coraz bardziej zmeczona
podstawowe badanka zrób, zacznij od czegos, zapytaj naszego Doktora tu,tez jeden z najlepszych w kraju,
naprawde wysuplaj pare zlotych,zrob holtera, nie masz na holcia,
daj znak,
pozdrowki Stasiu ja nigdy z tego powodu nie bylam w szpitalu, nigdy nie trwa to dlugo, nie liczac jakichs sytuacji stresowych oczywiscie, Zazwyczaj to ejst tak, ze pomysle o czyms serducho mi kolacze i po paru chwilach rpzestaje, Nie mam stalego wysokiego pulsu, tylko napadowy. ale nie bardzo krytyczny. Wysoki jest no wtedy gdy mam ogromne stresy. Nigdy nie mdlalam, chocciaz wydawalo mi sei ze moze sie to stac, czasem brakowalo mi tchu , gule w gardle, bol w gardle podczas bicia serca. Strach rpzed jazda , wyjazdami, wyjsciami a moze strach przed kolataniem w tych sytuacjach. Nie mam zielonego pojecia Holter mialam dwa razy i bylo ok procz niegroznych skurczy ktoprych oczywiscie nie wyczuwalam natomaist te skurcze gromadne czy salwy bo nie weim jak to nazwac nie mialy wtey miejsca. Musialabym miec holter chyba z miesiac. Czasami nawet miesiac mam spokoj. Wiec podstawowym moim problemem jest ich uchwycenie. ALe lekarze nie komentowali tych skurczy gromadnych. Moze to taka uroda jak jeden z nich stweirzil natomaist drugi ze moze mam cos o czym medycyna jeszcz enie wei heheeh Krew podstawowa w normie, TSH jest blizej gornej granicy czyli moglaby to byc niedoczynnosc tarczycy wiec kolatanie nie z tego powodu. Zabiore sie za to pojde ejszcze raz na kontrole do internisty ktora przykazala miz apisac 10 wynikow z mierzenia pulsu. Tych wysokich nie uchwyce bo zazwyczaj nie dzieja sie w domu a trudno abym wszedzie nosila cisnieniomierz eheh. pozdrawiam
| |
Sekcja: Nerwica i depresja
· Wiadomości: 125
· Odsłon 2783
|
|
Wysłano: Czw Maj 08, 2008 2:31 pm
|
No ok. Poszedłem do urologa prywatnie. Niestety USG nie mial, natomiast rozmawiał ze mną bardzo konkretnie. Wymiętolił mi jądra i po wspólnej rozmowie doszedł do wniosku, że jestem zupełnie zdrowy.
Pobolewanie jądra sugeruje moim delikatnie skrzywionym kręgosłupem. Stwierdził, że to co mam na jądrze, jest strasznie małe i nie przypomina mu nowotworu (tym bardziej, że to coś zachowuje się jak jakieś naczynko: raz maleje, raz rośnie)
Lek. med. pracy dwa dni temu powiedziała, że bardzo prawdopodobna jest u mnie nerwica wegetatywna ... i może tu tkwi mój problem... o którym cały czas myśle...
No nic, chyba czas uwierzyć 3 spec. urologom i 2 radiologom Oczywiście postaram się nie myśleć, ale kontrolować sytuacje.
Pozdrówki
P.S. GERG mimo wszystko do LIMA sie wybiorę ale w wakacje, jak uzbieram kaski. Tak, zeby być w 100% pewnym ; )
| |
Sekcja: Jądro
· Wiadomości: 66
· Odsłon 11322
|
|
Wysłano: Pią Cze 15, 2007 3:15 pm
|
CYTAT na rezonans troszke poczekam...wczesniej udalem sie jeszcze do innej lecznicy prywatnej...zrobilem sobi badanie dna oka...sporo mi wyczytali...zwyrodnienia kregoslupa w kilku odcinkach...nerwica wegetatywna II stopnia...zaburzenia ukl pokarmowego...ehh:/:/ A nie wróżyli ci z ręki? Podobno cos tam dźwigasz, więc najodpowiedniejszy byłby lekarz sportowy. Zna tę problematykę i może popatrzeć w oczy, gdy mu się spodobasz. Bo faktycznie ludzie nie wiedzą, co czynią. Bez konsultacji, doradztwa, ustawiają sobie treningi, które upośledzają ich funkcje życiowe. Warto więc by było, skoordynować wysiłek pod kątem twojego organizmu, nie gazety. Pogadaj chociaż ze studentem AWF-u, niech ci ułoży treningi.
| |
Sekcja: Choroby i urazy
· Wiadomości: 16
· Odsłon 6847
|
|
Wysłano: Sob 6 Paź 2007 09:36
|
Wiesz jesli nie mozesz sobie z tym poradzic(czesto jest to nerwica wegetatywna - niezalezna od naszej woli) bedzie ciagnelo sie to za Toba jak ogon i w roznych okresach nasilac....lepiej zlapac za rogi problem i z nim sie rozprawic.....to tak jak z wrzodem,trzeba przeciac.....bedzie bolalo ale pozniej poczujesz ulge i Twoje zycie emocjonalne bedzie lepsze. Ja doszlam do takiego punktu,ze bralam leki przez rok....musialam sie "uwolnic" od meza" no i wiele innych konsekwencji ale nie kazda sytuacja jest w 100% jednakowa.....tak jak my rowniez reagujemy inaczej.
| |
Sekcja: DDA
· Wiadomości: 13
· Odsłon 4758
|
|
Wysłano: Nie Kwi 20, 2008 4:10 pm
|
teraz spokojnie , do maja niedaleko moze tam ustala co jest ? a moze nie , nie licz na to ze szpital postawi diagnze , bo czasmi nic nie wychodzi z badan, przez długi czas, ale jednak jakos ustosunkuja się do twoich dolegliwosci i poszukają , szpital ma wieksze mozliwosci niz ty sama, mam nadzije ze pomoga staraj sie zyc w miarę normalnie , bo w stanie w ktotrym się znajdujesz moga zwalic wszystko na nerwy czy histerię bo tak tez czesto bywa, niestety szczegolnie jesli dolegliwosci nie pokrywaja się w badaniach,
ja tez na poczatku miałam diagnozę nerwica wegetatywna, wtedy wyniki były ksiazkowe ale dolegliwosci jak najbardziej były łacznie z 40 stopni goraczki, ktora stale się utrzymywała , i tak było kilka lat bez diagnozy , jak sobie całkowicie odpusciłam uznałam ze tak juz ma byc wtedy przypadkiem dostałam się do szpitala i przypadkiem uparty lekarz zacząl drązyc i wtedy wyniki nie były juz takie oczywiste trzymaj się i spokoju zyczę
| |
Sekcja: Archiwum
· Wiadomości: 286
· Odsłon 6562
|
|
Wysłano: Sro Wrz 20, 2006 5:11 pm
|
powinno ale wiesz jak to jest , najgorzej jak są obajwy a nie ma nic w wynikach, wtedy to właśnie lekarze traktują cię jak hipohondryka, zrzucają wszystko na stres , ja nawet w pierszych wypisach mam diagnozę nerwica wegetatywna, to własnie jest najgorsze ale nie pozostaje nic innego , tylko pilnować swojego zdrowia, jak sobie pomyślę ze jako zdrowa( wyniki super ) pracowałam na cały etat uczyłam się i wychowywałam 2 chorowitych dzieci , teraz myślę jak to było mozliwe ano nic mi nie było, trzeba było żyć , przed tobą trudna droga być moze diagnozę postawią szybciej, u mnie nie wiedzieli nawet gdzie szukać
| |
Sekcja: Porady i Doświadczenia
· Wiadomości: 19
· Odsłon 2772
|
|
Wysłano: Sro Sie 01, 2007 23:38
|
Witajcie. Jestem tutaj poraz pierwszy i ciesze sie ze znalazlam takie forum byc moze tutaj znajde w jakims sesie pomoc. Tak jak napisalam w temacie cierpie juz 3 lata Mam na imie Barbara mam 38 l corke 10 letnia i wspanialego meza jednakze moje zycie kazdego dnia zmaga sie z bolami- prawdopodobnie jest to nerwica wegetatywna gdyz wszystkie badania mam dobrze od kolonoskopi, gastroskopi po rezonansy magnetyczne calego kregoslupa oraz kardiolog wszystko jest w porzadku a ja mam bole ktore objawiaja sie roznie, sa to mrowienia oraz palaco-piekace rozlewajace sie bole, poczatkowo myslalam ze mam zawal serca najbardziej dokucza mi uklad moczowo-plciowy sa to mrowienia naciski na pecherz jak to okropnie utrodnia funkcjonowanie czasami wydaje mi sie ze zwarjuje,ze juz tego nie idzie wytrzymac. Co mam robic. Tak boje sie leczenia psychotropami czy sa jakies inne metody leczenia nerwicy. nadmienie ze od dwoch lat mieszkam w niemczech nie znam jezyka niemieckiego wiec na dzien dzisiejszy psycholog odpada chyba ze w moim rejonie znajde polaka, bo neurologa psychiatre juz znalazlam . Bardzo prosze o pomoc moze ktos jest w takiej samej sytuacji ma podobne dolegliwosci to chetnie skorzystam z jego rad. odpowiem na kazdy email. Z wyrazami szacunku i zycze duzo zdrowia . Barbara Skorupa. kozminska2@interia.pl
| |
Sekcja: Neurologia/Psychologia/Psychiatria
· Odsłon 1508
|
|
Wysłano: Sob Cze 16, 2007 10:55 am
|
CYTAT na rezonans troszke poczekam...wczesniej udalem sie jeszcze do innej lecznicy prywatnej...zrobilem sobi badanie dna oka...sporo mi wyczytali...zwyrodnienia kregoslupa w kilku odcinkach...nerwica wegetatywna II stopnia...zaburzenia ukl pokarmowego...ehh:/:/ A nie wróżyli ci z ręki? Podobno cos tam dźwigasz, więc najodpowiedniejszy byłby lekarz sportowy. Zna tę problematykę i może popatrzeć w oczy, gdy mu się spodobasz. Bo faktycznie ludzie nie wiedzą, co czynią. Bez konsultacji, doradztwa, ustawiają sobie treningi, które upośledzają ich funkcje życiowe. Warto więc by było, skoordynować wysiłek pod kątem twojego organizmu, nie gazety. Pogadaj chociaż ze studentem AWF-u, niech ci ułoży treningi. Coz...co do treningu to nawet specjalisci moga miec problemy, a na silowni nie cwicze od tego lata... Najbardziej dziwi mnie fakt, ze w dzien czuje lekkie mrowienie TYLKO lewej reki i nogi, a wnocy zdarza sie ze zdretwieje mi TYLKO lewa noga albo lewa reka... Po badaniu u neurologa, lekarz stwierdzil ze to na pewno nie jest kregoslup...co w ost rachunku kieruje wszystko na glowe ;-( P.S-zapisalem sie na masaze kregoslupa...masazysta powiedzial mi ze mam troche zbite kregi w trzech odcinkach: ledzwie, piersiowy i szyjny...Nadmienie iz po masazach czuje troche ulge...i bywa za w ciagu dnia zapominam o tych dolegliwosciach...chodze tez na akupunkture, zeby sie troche zrelaksowac;-). Czy to jest mozliwe aby od kregoslupa mogly mrowiec tylko konczyny z lewej strony? Pozdrawiam.
| |
Sekcja: Choroby i urazy
· Wiadomości: 16
· Odsłon 6847
|
|
Wysłano: 2009-04-17, 23:44
|
witam wszystkich z ta przekleta choroba moje pierwsze dolegliwosci to uczucie omdlenia i skoki cisnienia i tetno raz 30 raz 120 potem doszly silne bole wszedzie uczucie goraca na glowie strach lek itp mecze sie z tym od sierpnia 2008 bylem juz na lekach na cisnienie i innych nie bylo lepiej tylko gorzej i tylko lekarze i szpitale w angli to nawet wpadli na pomysl zeby zrobic mi ablacje potem wrocilem do polski i porobilem wszystkie badania i wszystko ok no z wyjatkiem helikobaktera w zoladku ale to inna bajka zapisano mi sulpiryd ale czulem sie jeszcze bardziej tragicznie i go odrzucilem obecnie jestem na lekach homopatycznych ktore otrzymalem od irydologa homoopate ktory stwierdzil po zbadaniu oka ze mam nerwice wegetatywna zaczalem je uzywac w styczniu potem przerwa w marcu na 2 tyg i teraz znow wrocilem do angli i porawa jest znaczna mam jeszcze bole brzucha klocie w klatce jakby uciski w karku nieraz zle samopoczucie ale jedynie tych lekow uzywam i jest o 100% lepiej obiecal mi ze napewno mi przejdzie tylko to jest kwestia czasu pozdrawiam w razie pytan na wszystkie odpowiem
| |
Sekcja: Nerwica
· Wiadomości: 1428
· Odsłon 91847
|
|